matematykaszkolna.pl
ekstremum piotrek: proszę o pomoc w obliczeniu ekstremum f(x)=−x2+3x+1x
10 sie 19:01
pomagacz: https://matematykaszkolna.pl/strona/387.html https://matematykaszkolna.pl/strona/359.html
 1 
f'(x) = (−x2 + 3x +

)' = −2x + 3 + (x−1)' = −2x + 3 − 1 = −2x + 2
 x 
f'(x) = 0 −2x + 2 = 0 −2x = −2 x = 1 fmax(x): f(1) = −1 + 3 + 1 = 3 f(1) = 3 liczyłem patrząc na te przykłady, bo rok mija jak ostatnio liczyłem extrema funkcji: https://matematykaszkolna.pl/strona/392.html https://matematykaszkolna.pl/strona/389.html http://www.wolframalpha.com/input/?i=-x^2+%2B+3x+%2B+1%2Fx
10 sie 19:37
pomagacz:
 1 
przepraszam, wszystko źle, zapomniałem pochodnej (

)'
 x 
od nowa, szkoda że nie można edytować postów i robię bałagan
 1 1 
f'(x) = (−x2 + 3x +

)' = −

− 2x + 3
 x x2 
f'(x) = 0
 1 

− 2x + 3 = 0
 x2 
 1 
x1 = −

 2 
x2 = 1 fmax(1) = 3
 1 15 
fmin(−

) = −

 2 4 
10 sie 19:47
pomagacz: http://www.wolframalpha.com/input/?i=-x^2+%2B+3x+%2B+1%2Fx
 1 
ale tutaj jest tylko maximum przy x = −

 2 
muszę wrócić do Krysickiego i Włodarskiego jednak
10 sie 19:48
Wezyr: Pomagacz, źle obliczyłeś pochodną z x−1
10 sie 19:49
Wezyr: OK! Teraz dobrze
10 sie 19:50
piotrek: fmax jest w odpowiedziach (−12) , tylko jak do tego dojść?
10 sie 19:50
piotrek: ok już zrobilłeś
10 sie 19:51
piotrek: mocno się zbłaźnię pytając, jak znalazłeś to −12?
10 sie 19:58
pomagacz: f'(x) = 0
 1 
liczysz to i masz dwa rozwiązania, jednak jak widać x = −

jest dobrym wynikiem
 2 
 1 
później podstawiasz tego x = −

do f(x), zwróć uwagę, że najpierw liczysz pochodną, a
 2 
później podstawiasz miejsca zerowe tej pochodnej pod funkcję pierwotną emotka
10 sie 20:08
pomagacz: aha i jak policzyć, rozpisywać się nie będę bo na lapku jestem a nie lubię pisać na klawie z
  
lapka, wyciągasz do wspólnego mianownika

i masz dziedzinę D oraz funkcję kwadratową w
 x2 
liczniku bodajże, Δ, x1, x2 lub x0 i masz wynik. Trza pokombinować, taka karma w matmie jest niestety. Inżynier leniwy jest, jeżeli jest leniwy, to jaki jest inżynier? Inżynier jest bystry. I ta zasada działa w matmie
10 sie 20:13
Trivial:
 1 
f(x) = −x2 + 3x +

; Df = R\{0}
 x 
 1 
f'(x) = −2x + 3 −

; Df' = R\{0}
 x2 
Jako, że dziedzina funkcji i jej pochodnej są identyczne, ekstremum może być tylko w punktach, w których pochodna się zeruje.
 1 
−2x + 3 −

= 0 /*(−x2)
 x2 
2x3 − 3x2 + 1 = 0 Teraz zgadujemy, że rozwiązaniem jest np. 1. Mamy więc: 2 −3 0 1 1 2 −1 −1 (Schemat Hornera) 2 −1 −1 0 (x−1)(2x2−x−1) = 0 Δ = 1 + 8 = 9; Δ = 3
 1 
x1 = −

; x2 = 1
 2 
 1 
2(x−1)2(x+

) = 0.
 2 
Sprawdzamy dla każdego rozwiązania, czy pochodna przy przechodzeniu przez to rozwiązanie
 1 
zmienia znak. Jako że mamy rozwiązania {−

, 1}, ale f nie jest ciągła w zerze, musimy
 2 
sprawdzić znak dla dowolnych liczb z przedziałów:
 1 1 
(−, −

), (−

, 0), (0, 1) i (1, +).
 2 2 
 1 1 1 
Weźmy np. punkty −1, −

dla x=−

i punkty

, 2 dla x=1.
 4 2 2 
 1 
dla x=−

:
 2 
f'(−1) = 2 + 3 − 1 = 4 > 0
 1 1 
f'(−

) =

+ 3 − 16 < 0
 4 2 
 1 
Pochodna zmienia znak z '+' na '−', a zatem w punkcie x=−

mamy maksimum lokalne.
 2 
dla x=1:
 1 
f'(

) = −1 + 3 − 4 = −2 < 0
 2 
 1 
f'(2) = −4 + 3 −

< 0
 4 
Pochodna nie zmienia znaku, a więc w punkcie x=1 nie ma ekstremum lokalnego. emotka
10 sie 20:33
piotrek: wielkie dzięki, wreszcie to zrozumiałem od a do z
10 sie 21:13