wyznacz wartość najwięk. funkcji...
noga z matmy: wyznacz wartość największą i najmniejszą funkcji f(x) + x2 − 4x + 3 dla x∊<−1;4>
24 cze 14:30
24 cze 14:33
noga z matmy: x= −1 y= (−1)
2 − 4 * (−1) + 3= 1 +4+3=8 A(−1, 8)
x= 4 y= 4
2 − 4*4+3= 16 − 19= −3 B(4,−3)
Nie wiem jak dalej obliczyć wierzchołek , tego nie ogarniam mała pomoc proszę
24 cze 14:42
ICSP: f(x) = ax
2 + bx + c
y
w = f(x
w) = ...
24 cze 14:52
J: | | b | | (−4) | |
xw = − |
| = − |
| = 2 |
| | 2a | | 2 | |
24 cze 14:52
ICSP: punkt B jest źle policzony.
24 cze 14:53
J:
Teraz policz:
f(−1) =....
f(4) = ....
f(2) = ...
24 cze 14:54
noga z matmy: | | −b | | −4 | | −4 | |
xw= |
| = |
| = |
| to tak ma być ? |
| | 2a | | 2*1 | | 2 | |
24 cze 15:02
noga z matmy: o mama mia nie dam rady

nie lubie tych funkcji
24 cze 15:03
ICSP: b = −4
y
w = f(x
w) = ...
24 cze 15:03
noga z matmy: bład w B ....B( 4,3) teraz zgadza się?
24 cze 15:04
J: Patrz post 14:54 .... policz i wybierz najmniejszą i największą wartość.
24 cze 15:05
ICSP: teraz jest
24 cze 15:08
noga z matmy: cieszę sie chociaż błędu się dopatrzałam

super już coś zaczynam lepiej rozumieć dziękuję za
pomoc ..idę walczyć z tymi cyferkami
24 cze 15:16
noga z matmy: czy ja mam to robić w ten sposób
f(−1)= (−1)2 − 4* (−1) +3 = ....tak?
24 cze 15:17
ICSP: a odpowiedź ?
24 cze 15:17
noga z matmy: odpowiedź wynosi f(−1)= 5
24 cze 15:22
ICSP: f(1) było policzone dobrze.
f(−1) = (−1)2 − 4*(−1) + 3 = 1 + 4 + 3 = 8
f(4) = 3
f(2) = ...
wartość minimalna =
wartość maksymalna =
24 cze 15:24
J: Nie.. f(−1) = 1 + 4 + 3 = 8 bo .. − 4*(−1) = 4
24 cze 15:25
noga z matmy: f(2) = −15
24 cze 15:26
J: Znowu źle...
24 cze 15:27
noga z matmy: kurcze to ile? 5?
24 cze 15:29
ICSP: pudło.
24 cze 15:33
J: Pokaż obliczenia, to zobaczymy, gdzie robisz błąd.
24 cze 15:36
noga z matmy: rany ale błąd zrobiłam już widze
24 cze 15:37
noga z matmy: wynik to −1
24 cze 15:38
ICSP: wreszcie

Odp :
24 cze 15:38
noga z matmy: haha głupi błą zamian 4*2 to podnosiłam 42
24 cze 15:39
noga z matmy: haha głupi błąd zamiast 4*2 to podnosiłam 42
24 cze 15:40
J: Teraz daj odpowieź do zadania.
24 cze 15:41
noga z matmy: wartosc minimalna to −1
wartosc maksymalna to 8
24 cze 15:42
ICSP:
24 cze 15:51
noga z matmy: dziękuję za pomoc czy mogę prosić o pomoc w jeszcze 1 zadaniu ?
24 cze 15:52
Bogdan:

f(x) = x
2 − 4x + 3
Można naszkicować parabolkę bez układu współrzędnych, zaznaczyć oś symetrii x = x
w = 2,
potem zaznaczyć proste x = −1 i x = 4. Od razu widać, że najmniejsza wartość jest dla x = 2,
a największa dla x = −1, nie trzeba obliczać f(4):
f(2) = 4 − 8 + 3 = −1, f(−1) = 1 + 4 + 3 = 8
24 cze 15:53
J: Na oko ... to umarł gość w szpitalu...
24 cze 15:54
ICSP: Bogdan jest tylko jeden problem :
Jak uczeń w liceum ma naszkicować parabole mają daną postać ogólną funkcji kwadratowej ?
24 cze 15:57
Bogdan:
Jakie oko?
Jeśli a > 0 to szkicujemy parabolę ramionami do góry bez układu współrzędnych i zaznaczamy
| | b | |
oś symetrii x = xw = − |
| . |
| | 2a | |
W arkuszach maturalnych takie zadanie występuje najczęściej jako zadanie zamknięte za
1 punkt, szkoda czasu na rozwlekłe obliczenia, prosty szkic załatwia sprawę. To nie jest
szacowanie wyniku, a dokładne odwzorowanie sytuacji opisanej w zadaniu, od osi symetrii x = 2
do x = −1 są trzy jednostki, a do x = 2 są dwie jednostki, większa wartość jest więc dla
x = −1, ponadto odcięta wierzchołka x = 2 należy do przedziału <−1, 4>, więc najmniejsza
wartość jest dla x = 2.
Chyba to jest oczywiste i co tu dużo liczyć.
24 cze 16:04
noga z matmy: funkcja f(x)= −x2 + bx + 4 przyjmuje największą wartość dla x=5. Oblicz f(−3)
24 cze 16:08
24 cze 16:19