jednokładność
tyu: witam, czy ktoś może mi podpowiedzieć, jak rozwiązać ten układ równań z 3 niewiadomymi. To jest
przykład ze zbioru zadań , ale na nim opierają się pozostałe zadania, których nie zrobię z
tego powodu.
| | ⎧ | 6−x=−2k−kx | |
| | ⎜ | 6−y=5k−ky | |
| | ⎨ | 8−x=−k−kx |
|
| | ⎩ | −2−y=k−ky | |
12 mar 21:25
tyu: jakakolwiek podpowiedź? nie mówię o rozwiązywaniu.
12 mar 21:35
lolek: znasz metode wyznacznikow?
12 mar 21:41
12 mar 21:41
tyu: ale to nie jest zakres liceum ? Jeśli nie, to nie znam
12 mar 21:54
tyu: coś tam mi się przypomina z tej metody. A jest jakiś prostszy sposób?
12 mar 21:59
lolek: to jest chyba najlatwiejszy
12 mar 22:03
tyu: dzięki za podpowiedź
12 mar 22:04
PW: Ty wesołek jesteś. Pod hasłem „jednokładność” dajesz układ równań.
Tu trzeba sposobem. Równań jest więcej niż niewiadomych, układ jest więc „niebezpieczny”,
trzeba uważać. Rozumujemy następująco: jeżeli istnieje trójka liczb spełniająca ten układ, to
odejmując stronami od trzeciego równania równanie pierwsze otrzymamy
2 = k.
Podstawiając tę k do równania drugiego otrzymamy
6 − y = 10 − 2y
i tak dalej.
Niebezpieczeństwo, o którym mówiłem na początku, polega na tym, że wyliczymy w ten sposób
trójkę (x,y,k) spełniającą trzy z tych równań, a czwartego np. już nie. Konieczne jest
sprawdzenie wszystkich czterech równań − układ może być sprzeczny.
12 mar 22:09
tyu: Ten układ równań jest w zadaniu dotyczącym jednokładności. Może trzeba było inaczej nazwać.
12 mar 22:17
tyu: a dlaczego od trzeciego równania należy odjąć stronami równanie pierwsze ?
12 mar 22:19
PW: Bo ładna ci różnica jest.
Skoro mówisz, że „układ równań jest w zadaniu dotyczącym jednokładności”, to zaczynam
podejrzewać, że nie jest dobrze ułożony.
12 mar 22:25
tyu: przed tym układem jest taki zapis
[8−x, −2 −y] = [ −k −kx, k−ky]
[6−x, 6−y] = [−2k − kx, 5k−ky]
chodzi o wyliczenie x, y, k. Wynik k=2 jest prawidłowy, ale ja nadal nie rozumiem jak to
wyliczyć i po co pisać 2 razy to samo, bo wiersz pierwszy i trzeci wcześniej napisanego
układu równań to jest to samo oraz wiersz drugi i czwarty to jest to samo. Ale w podręczniku
tak jest napisane, więc to przepisałem.
12 mar 22:33
tyu: już wiem jak to wyliczyć
ale nadal nie wiem po co przepisywać 2 razy to samo.
12 mar 22:38
tyu: dziękuję za podpowiedzi
12 mar 22:42
PW:
Jedna równość wektorów:
[8−x, −2 −y] = [ −k −kx, k−ky]
Równość wektorów oznacza równość odpowiednich współrzędnych.
Wniosek:
8−x = −k−kx i −2−y = k−ky.
x(k−1) = −k−8 i y(k−1) = k+2
| | −k−8 | | k+2 | |
(1) x = |
| i y = |
| . |
| | k−1 | | k−1 | |
Druga równość wektorów
[6−x, 6−y] = [−2k − kx, 5k−ky]
6 − x = −2k − kx i 6 − y = 5k − ky
x(k−1) = −2k−6 i y(k+1) = 5k −6
| | −2k−6 | | 5k−6 | |
(2) x = |
| i y = |
| . |
| | k−1 | | k+1 | |
Jeżeli współrzędne x i y wyliczone w (1) i (2) mają być równe, to współczynnik k musi spełniać
dwa warunki:
| | −k−8 | | −2k−6 | | k+2 | | 5k−6 | |
|
| = |
| i |
| = |
| |
| | k−1 | | k−1 | | k−1 | | k+1 | |
−k−8 = −2k − 6 i k+2 = 5k − 6
k = 2 i k = 2
Udało się − współczynnik k=2 istnieje (lub podobny wniosek, nie widzę treści zadania)
Nigdzie nie widzę, żeby te równania oznaczały to samo.
12 mar 23:04