matematykaszkolna.pl
Trygo Radek: Dla jakich wartości parametru m równanie sin2x+sinx+m=0 ma rozwiązanie sinx=t t2+t+m=0
27 lut 21:11
ZKS: A to t może być równe 10?
27 lut 21:13
Radek: t∊<−1,1>
27 lut 21:14
Hajtowy: sinx=t ⇒ ∊ <−1;1>
27 lut 21:15
ZKS: To pierwszy punkt emotka założenie dobre.
27 lut 21:16
pw: tylko tu należy rozpatrzeć dwa przypadki kiedy Δ=0 jedno rozwiązanie i Δ>0 dwa rozwiązania
27 lut 21:17
ZKS: Aby to równanie miało rozwiązanie to jakie jedno z założeń powinno być?
27 lut 21:17
ZKS: Nie trzeba rozpatrywać przypadków. I dajmy się udzielić Radkowi.
27 lut 21:17
Radek: Δ≥0
27 lut 21:18
ZKS: Rozwiąż tą nierówność a będzie kolejny punkt. emotka
27 lut 21:21
ZKS: Chociaż może za dużo tych punktów Ci dam za to zadanie.
27 lut 21:21
Radek: Ale bez sensu bo mam dwie niewiadome teraz..
27 lut 21:21
52: Δ=1−4m 1−4m≥0 4m≤1
 1 
m≤

 4 
i tyle
27 lut 21:23
pw: to teraz podstaw m=−5 i powiedz co wyjdzie
27 lut 21:26
Wazyl: Cześć ZKS Nie dadzą mu zrobić zadania! 52 rozwiąż więc równanie: sin2x+sinx−100=0
27 lut 21:27
ZKS: Ale jak masz dwie niewiadome?
27 lut 21:27
Radek: Fajnie 52 że sa mnie rozwiązałeś choć ja o to nie prosiłem.. <facepalm>
27 lut 21:27
ZKS: Witam Wazyl. emotka
27 lut 21:28
ZKS: Ale Radek to i tak nie koniec zadania.
27 lut 21:30
Radek: Nie patrzę na rozwiązanie 52 i ignoruję je wracam do pytania mam t2+t+m=0 i mam dwie niewiadome co dalej ?
27 lut 21:30
ZKS: Gdzie masz dwie niewiadome? Przecież m to stała a t to zmienna.
27 lut 21:32
Wazyl: Radek przecież masz coś jeszcze!
27 lut 21:32
Mila: Masz równanie kwadratowe z parametrem m, takie zadania już rozwiązywałeś.
27 lut 21:32
Radek: 1−4m≥0 −4m≥−1 4m≤1
 1 
m≤

?
 4 
27 lut 21:33
52: dodałbym że f(−1)≥0 lub f(1)≥0 ,ale nie ma co pisać bo i tak nikt nie zauważy i każdy pomyśli że źle...
27 lut 21:33
ZKS: To wyjaśnij dlaczego f(−1) ≥ 0 ∨ f(1) ≥ 0 52 żeby Radek wiedział.
27 lut 21:35
Radek: No właśnie 52 piszesz, i nic nie wyjaśniasz.. A po drugie ja chcę przeważnie wskazówki a nie gotowe rozwiązania i pisałem już to nie raz.... Więc może to uszanuj, że ktoś chcę się nauczyć a nie dostać gotowca....
27 lut 21:36
52: a>0 Δ≥0 z t∊<−1,1> to musimy dać te warunki by t było "spełnione" f(1)≥0 f(−1)≥0 Tak bym to widział...
27 lut 21:37
52: Ok szanuję ale no nie rozwiązałem całego zadania, a wcześniej zapisałem 3 linijki.
27 lut 21:38
ZKS: Ale dlaczego wyjaśnij a nie takie bym dał warunki. Radek nie skąd sobie wziąłeś może z drzewa to zerwałeś razem z emotka
27 lut 21:38
Radek: Ale to już było prawie rozwiązanie... Dziękuję za wytłumaczenie.
27 lut 21:39
ZKS: Tak miało być "... nie wie skąd ... ".
27 lut 21:39
52: rysunekno a>0 to ramiona parabolki do góry t∊<−1,1> f(−1)≥0 f(1)≥0 w nawiasach mam argumenty dla spełniającego t oczywiście rysunek kiepski ale myśle ze wiesz o co chodzi
27 lut 21:41
zawodus: można też określić zbiór wartości funkcji f(x)=sin2x+sinx emotka
27 lut 21:41
Radek: Zawodus tzn ?
27 lut 21:42
Mila: Tam masz podobne zadanie i sposób , jak radzi Zawodus https://matematykaszkolna.pl/forum/239371.html
27 lut 21:45
ZKS: Tylko tutaj żebyś się nie mylił z tym −m. emotka Ale tak jest chyba najszybszy sposób który tam przedstawia Mila.
27 lut 21:47
Radek: Widziałem to zadanie emotka
27 lut 21:48
Radek: Już mam, dziękuję.
27 lut 22:01
Mila: To jaki masz wynik w Twoim zadaniu, bo go rozwiązałam.
27 lut 22:02
Radek:
 1 
<−2,

)
 4 
27 lut 22:03
Mila: Zgadza się, zrozumiałeś sposób?
27 lut 22:04
Radek: Chyba tak.
27 lut 22:07
Mila: domknąć przedział w 1/4.
27 lut 22:07
Radek: Ok.
27 lut 22:08
Mila: Podać Ci podobne zadanie? Dla przećwiczenia?
27 lut 22:21
Radek: To może jutro, bo mam jeszcze kilka dowodów na jutro do zrobienia na sprawdzian.
27 lut 22:25
Radek: Proszę o ten przykład.
1 mar 20:06
ZKS: Dla jakich wartości parametru k ∊ R równanie 3cos(x) + cos(2x) = k nie ma rozwiązań rzeczywistych?
1 mar 20:26
Radek: 3cosx+2cos2−1=k cosx=t t∊<−1,1> 3t+2t2−1=k dobrze zacząłem ?
1 mar 20:31
ZKS: Tak.
1 mar 20:32
Radek: Ale nie wiem jak dalej bo ja mogę tylko wyznaczyć dla jakiego k ma rozwiązanie ?
1 mar 20:35
ZKS: Możesz też tak zrobić tylko że na końcu wywalasz to ze zbioru liczb rzeczywistych. Praktycznie robisz identycznie jak poprzednie tylko że teraz te równanie ma nie mieć rozwiązań. Czego dokładnie nie potrafisz?
1 mar 20:38
Radek: Czyli (−,−2)suma(4,) ?
1 mar 20:40
ZKS: Źle.
1 mar 20:44
Radek: Czemu źle ?
1 mar 20:46
ZKS: Radek nie osłabiaj mnie i Ty. Skąd mam wiedzieć jak samą odpowiedź zapisałeś. Mogę się domyślać że źle policzyłeś zbiór wartości. Nawet nie wiem jaką metodę stosujesz.
1 mar 20:49
Radek: Liczę wierzchołek i potem f(−1) oraz f(1)
1 mar 20:49
ZKS: I ile Ci ten wierzchołek wychodzi?
1 mar 20:52
Radek:
 3 
xw=−

 4 
1 mar 20:53
ZKS: To jak należy on do przedziału [−1 ; 1]?
1 mar 20:54
Radek: Tak należy
1 mar 20:58
ZKS: To skoro należy policz współrzędne wierzchołka tej paraboli.
 3 
f(−

) = ?
 4 
1 mar 20:59
Radek:
 17 
k∊(−,−

)suma(4,) ?
 6 
1 mar 21:03
ZKS: Nadal źle. Pokaż jak liczysz yw.
1 mar 21:06
Radek:
 3 3 17 
3*(−

)+2*(−

)2−1=−

 4 4 8 
 17 
(−,−

)suma(4,) ?
 8 
1 mar 21:07
ZKS: Teraz jest dobrze.
1 mar 21:09
Radek: Dziękuję, teraz mogę robić dalej dowody.
1 mar 21:10