Granica
G.: Granica:
lim xx = exlnx = .... co teraz ? liczymy pochodną czy może inaczej ?
24 sty 22:34
Ajtek:
Skorzystaj:
ef(x)=ex*f'(x)
24 sty 22:36
MQ: A może byś tak podał, w którym punkcie liczymy tę granicę?
24 sty 22:36
Artur z miasta Neptuna:
Wchodzisz z granica do potegi
przeksztalcasz potege na postqc ulamkowa aby skorzystac z reguly de L'Hospitala
24 sty 22:37
Ajtek:
Cześć
MQ 
Kurde to granica nie pochodna

.
24 sty 22:37
Artur z miasta Neptuna:
Ajtek ... pochodna tez dobrze nie policzyles
24 sty 22:38
MQ: Cześć
24 sty 22:38
G.: tak właśnie myślałam, że będzie złożona tylko dochodząc do momentu :
exlnx * (lnx +1)
nie wiem co dalej
24 sty 22:41
G.: x−>0
24 sty 22:42
Ajtek:
Cześć
Artur, też to zauważyłem

.
24 sty 22:42
MQ: Nie ma sensu liczyć pochodnej.
Tak jak napisał Artur −− wchodzisz z granicą pod wykładnik.
24 sty 22:43
G.: a jak przekształcić potęgę na ułamek, proszę jakiś przykład
24 sty 22:45
G.: tzn w liczbach niby jasna sprawa ale tu się już zgubiłam
24 sty 22:46
Ajtek:
MQ przypominam sobie pochodne. Wszędzie je widzę, stąd mój szybki strzał

.
24 sty 22:46
24 sty 22:47
24 sty 22:48
G.: czyli wyjdzie granica 1 ?
24 sty 22:51
MQ: Tak:
lim x→0 xlnx=0, więc lim x→0 exlnx=1
24 sty 22:52
G.: NO TO SUPER

Dziękuje Wam bardzo za pomoc, może zdam jakoś tą sesje
(odnoszę wrażenie jakbyście się znali

)
24 sty 22:54
Ajtek:
MQ czasami robie tak durne błędy, że głowa mnie zaczyna boleć

.
24 sty 22:55