matematykaszkolna.pl
Planimetria jok: rysunekW trójkącie prostokątnym ABC gdzie kąt CAB=90 stopni, poprowadzono środkową AD, której długość jest równa 5cm. Wiedząc, że długości boków trójkąta tworzą ciąg arytmetyczny oblicz sinus kąta ADC.0 100 = a2 + a2 + 2ra + r2 to mi nie wychodzi jakie zrobic rownanie?
22 sty 23:38
Gustlik: rysunekWskazwka: Jeżeli na trójkącie prostokatnym opiszemy okrąg, to przeciwprostokątna będzie średnicą tego okręgu. Skorzystaj z tego rysunku na pewno teraz dasz radę.
22 sty 23:55
Gustlik: Wkradł się chochlik AC nie musi być równe 5.
22 sty 23:59
Gustlik: rysunekNajlepiej zrobić ciąg arytmetyczny poczynając nie od a1, a od wyrazu, który jest dany, w tym przypadku od a3 czyli "od tyłu": Teraz wstaw długosci boków do Pitagorasa, oblicz z tego r, będziesz miał/a wszystkie boki, potem w twierdzenia cosinusów oblicz cos <ADC i jedyntką tryg. przejdź na sinus.
23 sty 00:05
jok:
a(a+r)(a+2r) 

= 5
4a(a+r) 
a+2r = 20 WTF dobrze rozumiem?
23 sty 00:07
jok: dzięki, nie wiem czemu, robilem tak wczesniej ale podkladalem (10−2r)2 + (10−r) = (10−2r)2 nie zauwazylem, chyba rutyna
23 sty 00:10
23 sty 00:19
jok: r = 2 a= 6
 ADC 3 
sin

=

 2 5 
chyba nie o to chodzi
23 sty 00:28
Gustlik: rysunekWłaśnie, to jest efekt "szkolnych" metod nauczania ciągów arytmetycznych − zawsze zaczynając od a1 i r. Tymczasem jeżeli w ciągu arytmetycznym dany jest jakikolwiek inny wyraz niz a1, można "startować" z tego wyrazu metodą, którą ja nazywam "podjedź−cofnij". To "podjeżdżanie" albo "cofanie" polega odpowiednio na na dodawaniu albo odejmowaniu od danego wyrazu (niekoniecznie musi to być a1, jak sztampowo uczą w szkołach) odpowiedniej ilości "r"−ów, czyli różic, ta ilość zależy od tego, o ile wyrazów muszę "podjechać" albo "się cofnąć". Schemat tej metody na rysunku. Podobną metodę mam na ciąg geometryczny, z tą tylko różnicą, że tam "podjeżdżanie" albo "cofanie" polega odpowiednio na mnożeniu lub dzieleniu danego wyrazu ciągu przez odpowiednią potęgę q.
23 sty 00:32
Gustlik: Wskazówka: zastosuj twierdzenie cosinusów do trójkąta ABD i oblicz cos <ADB z tego twierdzenia, a potem z jedynki tryg. oblicz sinus. Twierdzenie cosinusów masz tutaj: https://matematykaszkolna.pl/strona/543.html Drugi sposób, chyba nawet szybszy: Oblicz sinus kąta przy wierzchołku B, to mozesz zrobić z długości boków "głównego" trójkąta, czyli ABC , a potem z twierdzenia sinusów dla trójkąta ABD oblicz sinus kąta ADB i bedziesz miał wynik. Twierdzenie sinusów masz tutaj: https://matematykaszkolna.pl/strona/549.html
23 sty 00:38
Gustlik: Jeszcze poprawka, bo masz źle podstawione, powinno być tak: (10−2r)2+(10−r)2=102, bo przeciwprostokątna to 10, a nie 10−2r. Teraz to rozwiąż, a potem pójdzie z górki.
23 sty 00:41
jok: No tak jest, ale mysle ze w podstawach z ciagami nie jest az tak zle ze mna tylko jakos na glupich bledach sie potykam na ktorych wczesniej tego nie robilem, nie wiem dlaczego . W szkolach ogolnie poziom matematyki na podstawie jest bardzo slaby, nauczyciele przerabiaja ksiazkowo, jak zdarzy sie zadanie "udowodnij ze..." to jest jakis cud. Mógłbys dokonczyc to zadanie?
23 sty 00:42
jok: tak jak napisalem , r = 2 v r=10(r nie moze byc > 10 bo a wtedy bedzie <0) Pomozesz z twierdzeniem cosinusów?
23 sty 00:44
Gustlik: rysunekSorki, popełniłem błąd, bo nie doczytałem, że chodzi o sin <ADC, myślałem, że ma być sin<ADB, ale metoda bedzie ta sama, tylko że zamiast liczyć sinus kąta B obliczę sinus kata C, czyli γ. Oznaczmy sobie kąt ADC jako δ, będzie łatwiej pisać. Lepiej będzie twierdzeniem sinusów:
 8 4 
sinγ=

=

(z "głównego" ΔABC)
 10 5 
Z ΔADC mamy:
5 6 

=

sinγ sinδ 
Podstaw teraz sinγ i zrób mnożąc na krzyż. Spróbuj dokończyć.
23 sty 00:57
jok:
 4 3 24 
(

+

)2 = 1 +

 5 5 25 
24 

= 2sincos
25 
2sincosα = sin2α
 24 
odp sin =

 25 
dobrze?
23 sty 01:05
jok: troche inaczej zrobilem ale chyba bedzie dobrze
23 sty 01:05
Gustlik: Tylko że u Ciebie α to kąt przy wierzchołku B? Wygląda, że dobrze, ale pojechałeś naokoło, zamiast prosto. Z tw. sinusow wyglądałoby tak:
5 6 

=

4 

5 
 sinδ 
 4 
5sinδ=6*

/:5
 5 
 24 
sinδ=

 25 
Byłoby szybciej.
 3 4 
Masz dobrze, pod warunkiem, że α to kat B, wtedy sinα=

, cosα=

, a wtedy δ=2α.
 5 5 
Liczyłeś (sinα+cosα)2, prawda? Tylko pisz, dla jakiego kąta liczysz funkcje, żeby nauczyciel czy egzaminator z CKE na m aturze wiedział, co liczysz, bo ja musiałem się domyślać, o co chodzi.
23 sty 01:21