ekstrema lokalne funkcji dwóch zmiennych
Piotr student: Zbadać ekstrema funkcji z=f(x,y):
f(x,y)=x3+3x2y−6xy−3y2−15x−15y
11 lip 21:14
Trivial:
The return of the king...
11 lip 21:25
Jack:
never give up...
11 lip 21:33
Piotr student: zaraz napisze co wiem ok gorąco
11 lip 21:41
Piotr student: f'x=3x2+6y−6y−15
11 lip 21:50
Basia:
nie
f'x = 3x2+3y*2x−6y−15 = 3x2+6xy−6y−15
11 lip 21:51
Piotr student: f'y=3x2−6x−6y−15
11 lip 21:51
ICSP: to na tym to polega xD
f'y = 3x
2 −6x −6y −15
Dobrze myślę?
11 lip 21:52
Basia:
f'y u obu panów jest dobrze policzona
11 lip 21:53
Basia:
teraz szukamy miejsc zerowych pierwszych pochodnych
czyli rozwiązujemy układ
3x
2+6xy−6y−15=0
3x
2−6x−6y−15=0
3x
2−6y−15 = −6xy
3x
2−6y−15 = 6x
stąd:
−6xy = 6x
6x+6xy=0
6x(1+y)=0
x=0 lub y= −1
dla x=0 mamy z drugiego równania
3*0 − 6*0 − 6y −15 = 0
−6y = 15
punkt "podejrzany" o ekstremum A(0, −
52)
dla y= −1 znów z drugiego mamy
3x
2−6x−6*(−1)−15=0
3x
2−6x+6−15=0
3x
2 − 6x−9=0 /:3
x
2−2x−3=0
Δ=4−4*1*(−3) = 16
czyli kolejne punkty "podejrzane" o ekstremum to
B(1, −1) i C(5, −1)
11 lip 22:02
Basia:
teraz liczcie
f"xx, f"xy, f"yx, f"yy
11 lip 22:03
ICSP: ja dopiero po liceum ale postaram się
11 lip 22:06
ICSP: f'xx = 6x + 6y
f'xy = 6x − 6
f'yx = 6x − 6
f'yy = −6
tak to się liczy?
11 lip 22:09
Piotr student: mam pytanie Basiu a skąd ci się wzieło −6xy=6x?
11 lip 22:12
Basia: bardzo dobrze, właśnie tak; licząc pochodną po jednej zmiennej drugą traktujesz jak stałą
prawda, że łatwe ?
11 lip 22:14
ICSP: 3x2 − 6y − 15 = −6xy
3x2 − 6y − 15 = 6x
Wyrażenia zielone są identyczne − metoda podstawiania.
11 lip 22:14
Basia:
do Piotra
jeżeli lewe strony równań są równe to prawe też muszą być równe
11 lip 22:15
Piotr student: nie rozumiem tego możesz mi wytłumaczyć?
11 lip 22:16
Trivial:
ISCP, dobrze.
Tak nawiasem, to z twierdzenia Schwarza wiemy, że kolejność różniczkowania nie ma znaczenia, a
więc np. fxy = fyx.
11 lip 22:16
Piotr student: chodzi mi w praktyce jak się liczy bo chyba to gorąco na mnie tak wpływa
11 lip 22:18
Basia: tak jak napisałam o 22:14
licząc pochodną po jednej zmiennej drugą zmienną traktujesz jak stałą
a rozwiązanie tego układu to już kwestia spostrzegawczości
11 lip 22:20
Piotr student: napiszcie mi wytłumaczenie prosze a ja pójde coś zjeść ok bo jestem głodny
11 lip 22:22
Piotr student: ale ja tego nie widze
11 lip 22:23
Basia: czego konkretnie ?
11 lip 22:23
Piotr student: moge prosić o podobny przykład żeby spróbować rozwiązać
12 lip 13:04
Piotr student: już skapowałem o co chodzi
12 lip 13:05
Piotr student: co trzeba teraz liczyć proszę o podpowiedz
12 lip 13:37
12 lip 13:46
Basia:
W(x,y) = fxx*fyy − fxy*fyx
i zbadać kolejno jego wartość w punktach A,B,C "podejrzanych " o ekstrema
12 lip 13:46
Piotr student: zaraz napiszę
12 lip 13:52
Piotr student: A(0,−52)
12 lip 14:00
Basia:
najpierw policz W(x,y)
W(x,y) = (6x+6y)*(−6) − (6x−6)*(6x−6) = −36x−36y− [ 36x2−72x+36] =
−36x−36y−36x2+72x−36 = −36x2+36x−36y−36 =
−36(x2−x+y+1)
A(0, − 52)
W(0, −52) = −36(02 − 0 − 52+1) = −36*(−32) = 18*3 > 0
w tym punkcie może być ekstremum
liczymy
fxx(0, − 52) = 6*0+6*(−52) = −3*5 = − 15<0
stąd wynika, że w punkcie A(0, −52) funkcja ma maksimum
tak samo trzeba rozważyć punkty B i C
12 lip 14:09
Piotr student: a czego liczymy f''xx moge o wyjaśnienia prosić?
12 lip 14:18
Piotr student: B=(1,−1)
W(1,−1)=−36(12−1+(−1)+1)=
12 lip 14:33
Piotr student: =−36+36+36−36
12 lip 14:35
Piotr student: proszę o sprawdzenie
12 lip 14:35
Piotr student: coś chyba żle
12 lip 14:35
Piotr student: Basia sprawdz
12 lip 14:39
Basia:
= −36(1−1−1+1) = 0
nie da się rozstrzygnąć czy w B jest jakieś ekstremum
−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−
co do poprzedniego pytania:
pochodna f"xx decyduje o tym czy ekstremum (jeżeli w ogóle istnieje) jest maksimum czy
minimum
dowodu, jeżeli chcesz go znać, musisz już raczej poszukać w podręcznikach, albo w notatkach z
wykładów; tutaj raczej trudno byłoby mi to wyjaśniać
12 lip 15:55
Piotr student: W(5,1)−36(5−(−1)+(−1)+1)=−36(5+1−1+1)=−36(7−1)=−36(6)=−216<0
12 lip 21:10
Piotr student: co liczyć Basia proszę o podpowiedz
12 lip 21:14
Basia:
nic; skoro W(5,1) < 0 ⇒ w punkcie C(5,1) nie ma ekstremum
12 lip 21:18
Basia:
Napiszę Ci schemat badania ekstremów funkcji dwóch zmiennych.
Przepisz go sobie w jakimś sympatycznym edytorze duuuuuuuuuuużą czcionką, wydrukuj i
korzystaj z niego rozwiązując tego typu zadania.
12 lip 21:21
Piotr student: wniosek funkcja nie ma w punkcie C ekstremum
12 lip 21:22
Basia:
Schemat
1. liczymy f'x i f'y
2. szukamy miejsc zerowych pierwszych pochodnych czyli rozwiązujemy układ równań
f'x = 0
f'y = 0
rozwiązanie (rozwiązania) tego układu to współrzędne punktu (punktów), w których funkcja
może (ale nie musi) mieć jakieś ekstremum (ekstrema)
3. liczymy f"xx, f"xy, f"yx, f"yy
4. liczymy wyznacznik Hessego
W(x,y) = f"xx*f"yy − f"xy*f"yx
5. liczymy wartość tego wyznacznika, dla każdego z punktów wyznaczonych w p−cie (2)
−−− jeżeli W(x0,y0)<0 ⇒ w punkcie P(x0,y0) nie ma ekstremum ⇒ go to :end
−−− jeżeli W(x0,y0)=0 ⇒ nie potrafimy rozstrzygnąć czy w punkcie P(x0,y0)
jest jakieś ekstremum ⇒ go to :end
−−− jeżeli W(x0,y0)>0 ⇒ w punkcie P(x0,y0) jest jakieś ekstremum ⇒ musimy zbadać
czy jest to minimum czy maksimum ⇒ go to :6
6. liczymy wartość f"xx(x0,y0)
−−− jeżeli f"xx(x0,y0)>0 ⇒ w p−cie P(x0,y0) mamy minimum ⇒ go to :end
−−− jeżeli f"xx(x0,y0)<0 ⇒ w p−cie P(x0,y0) mamy maksimum ⇒ go to :end
−−− jeżeli f"xx(x0,y0)=0 ⇒ błąd w obliczeniach ⇒ go to :1
end
UWAGA!
(5) i (6) powtarzamy oczywiście tyle razy ile punktów wyznaczyliśmy w p−cie (2)
12 lip 21:39
kuba: zdaje sie ze jak Basia wyznaczala punkty B i C to zle policzyla delte. najpierw skrocila cale
dzialanie przez 3, a potem wziela do obliczen b=6 z dzialania nieskroconego
16 wrz 13:19