druga pochodna z e
tom21: witam, jak policzyć drugą pochodną z x2*e1/x pierwsza mi wyszła : e1/x*(2x−1) a drugą nie wiem
jak policzyć, wychodzą jakieś skomplikowane rzeczy...
3 lip 17:13
tom21: Poprawione żeby lepiej czytelne było

witam, jak policzyć drugą pochodną z x
2*e
1/x pierwsza mi wyszła : e
1/x*(2x−1) a drugą
nie wiem jak policzyć, wychodzą jakieś skomplikowane rzeczy...
3 lip 17:19
pochodna: (e1/x−1/x2)(2x−1)+e1/x*2
3 lip 17:27
pochodna: 2xe1/x−e1/x−2/x+1/x2+2e1x
3 lip 17:29
tom21: hmm, no ok, to mi chyba tak samo wyszło.
Ale mam takie zadanie : Oblicz extremum lokalne funkcji x2*e1/x więc liczę pierwszą
pochodną wychodzi mi e1/x*(2x−1), przyrównuję ją do 0 i x=1/2. co dalej ?
W innych przypadkach wiem że oblicza się drugą pochodną i potem do niej wstawia x1 x2 i
odczytuje czy ma minimum czy maximum.
a tutaj jak ?
3 lip 17:50
eleonor: podbijam!
9 lut 11:44
Nienor:

Rysujesz rozwiązanie nierówności:
| | 1 | |
√e(2x−1)>0 ⇔ 2x>1 ⇔ x> |
|
|
| | 2 | |
| | 1 | |
W x= |
| pochodna zmienie znak, więc z warunku wyatrczającego na istnienie ekstremum (który |
| | 2 | |
| | 1 | |
z kolei wynika z tw. Lagrange'a o przyrostach skończonych) x= |
| jest ekstremum lokalnym |
| | 2 | |
funkcji f(x). Dokładniej minimum lokalnym.
9 lut 11:50
eleonor: a z jakbym chciała z drugiej pochodnej obliczyć punkty przegięcia, wklęsłość i wypukłość bo
dochodzę do momentu w którym w drugiej pochodnej wychodzi mi
x(2x2e1/x + xe1/x − 2) = 0
9 lut 14:09