Szybka pomoc przy zrozumieniu odpowiedzi do zadania :)
piotrek_powisle: Ostatnio miałem do czynienia z dziwnym zadaniem:
Udowodnij, ze płaszczyzny nie można pokolorować trzema kolorami w taki sposób, aby
dowolne dwa punkty odległe o 1 były pomalowane różnymi kolorami.
Odpowiedz była mniej więcej taka:
Załóżmy, że takie pokolorowanie jest możliwe. Rozważmy 7 punktów: A0 jest
środkiem symetrii jednostkowego sześciokąta foremnego A1A2A3A4A5A6. Wtedy A0 jest
pomalowany jednym kolorem, A1, A3, A5 drugim, a A2, A4 i A6 trzecim. Ze względu na
dowolność położenia sześciokąta (lub tego, że krótsza przekątna 6-kąta jest równa √3)
wnioskujemy, że dowolne punkty odległe o √3 s¡ pomalowane
tym samym kolorem, co oczywiście nie jest możliwe.
Moje pytanie to: co z tego, że tam jest √3 ? Chodzi o to, że nie można pierwiastkować
punktów? Bo jestem bardzo ciekawy o co chodzi, co w tym jest takiego niemożliwego?
26 lut 21:46
kuba: nie wiem, może musi być całkowite, a √3 nie jest
26 lut 22:39
oliczka: to jest zadanie ze szkoły średniej?
27 lut 08:38
mm4: ciekawe
27 lut 11:01
b.: Skoro dowolne dwa punkty odległe o √3 są pomalowane tym samym kolorem, to *wszystkie*
punkty są pomalowane tym samym kolorem -- a to jest sprzeczność.
Jest tak dlatego, że każde 2 punkty na płaszczyźnie można połączyć łamaną, której długość
każdego odcinka wynosi √3.
Można też argumentować tak: rozważmy trójkąt ABC taki, że |AB|=1, |AC|=|BC|=√3. Z
rozwiązania powyżej A i C mają taki sam kolor (bo są odległe o √3), no i B i C mają
też taki sam kolor *z tych samych powodów).
Zatem A i B mają taki sam kolor -- a są odległe o 1, sprzeczność.
27 lut 14:18