dlaczego to jest zgodne ?
Igor: (3−x)(2+x)>0
3 maj 13:22
Grześ: z takiej własności, że jeśli:
Po prostu iloczyn ma ten sam znak co iloraz
3 maj 13:24
Igor: | a | |
| >0 nie rozumiem, wytłumacz mi to łopatologicznie |
| b | |
3 maj 13:26
Grześ: to są przyjęte jakieś dowolne liczby, wyrażenia, chyba, że chcesz na konkretnych liczbach:
masz −1 i −3
Pomnóż je, oraz oddzielnie podziel. Czy widzisz, że mają ten sam znak?
3 maj 13:27
bart: mnozymy w tym przypadku przez (2−x)
2
3 maj 13:32
Igor: no tak mają te same znaki
3 maj 13:33
Grześ: Czyli jak widzisz zamieniamy po prostu iloraz na iloczyn tych wyrażeń, bo nie wpływa ona na
zmianę znaku.
Rozumiesz teraz?
3 maj 13:34
Igor: tak ogarniam
bo to chodzi o to że to i tak jest to większe od zera
3 maj 13:37
Igor: (x2−x−2x−2)3>0 a co byście zrobili z tym ?
3 maj 13:39
Grześ: Najpierw pozbyłbym się potęgi do 3, bo nie wpływa ona na znak ( tylko potęgi parzyste wpływają)
Oraz policzył dziedzinę i uporządkował licznik

x
2−x−2=....
3 maj 13:42
Igor: ok czyli jak by było do 3 potęgi to by była zabawa ze znakami ?
3 maj 13:51
Grześ: nie rozumiesz idei, potęga nieparzysta nie wpływa na znak wyrażenia, więc po prostu ją usuwasz,
zobacz na przykładzie:
A:
Rozumiesz
3 maj 13:53
Igor: tak, miało tam być do 4. jak mamy do 2 to trzeba rozpatrzyć 2 przypadki ujemny i dodatni.
3 maj 13:56