przegiecia
kuku: punkt przegięcia muszę policzyc z takiego czegoś f(x)=x3−2, x∊R
i ilczę pochodna pierwszą i drugą. wychodzi mi f''(x)=4x i co dalej ptrzea liczyć?
16 lut 17:02
zdesperowany student: dla jakich jest wieksze i mniejsze od zera. i to bedzie punkt przegiecia.
16 lut 17:03
kuku: tzn jak to bedzie?
16 lut 17:04
zdesperowany student: 4x>0 lub 4x<0 i to rozwiazac
16 lut 17:05
kuku: to bedzie x=0 w mniejsze od zera i wieksze
16 lut 17:10
zdesperowany student: genialnie

i to jest twoj punkt przegiecia
16 lut 17:11
Niunia85: nie chce się wtrącać, ale z tego co umiem liczyć

to druga pochodna jest 6x
16 lut 17:12
alf: f maleje od (−∞,0)
f rośnie od (0,∞)
Funkcja ma punkt przegięcia f punkcie f(0) a więc w punkcie x,y (0,0)
16 lut 17:12
alf: Przepraszam.. punkt przegięcia dla f(0) to jest (0,−2)
16 lut 17:14
kuku: a tak rzeczywisce 6x. dziekie wielkie
16 lut 17:14
zdesperowany student: w rachunki sie nie zaglebiam i tak nie zmienia punktu przegiecia
16 lut 17:14
alf: Narysowałem wykres: jest w (0,0) faktycznie
16 lut 17:16
Niunia85: wiem, ze nie, ale lepiej zeby mial wszystko dobrze w zeszycie
16 lut 17:16
alf: czekaj chyba jest (0,−2) musze dobrać skalę większą.. za chwile Ci powiem. Żeby odczytać punkt
przegięcia trzeba podstawić 0 do funkcji wyjściowej czyli wyjdzie −2. Moment..
16 lut 17:18
kuku: nie w zeszycie, tylkow głowie

jutro egzamin, takze w głowie musi byc dobrze
16 lut 17:18
alf: x=0
y=−2
To jest współrzędna punktu przegięcia tej funkcji
16 lut 17:19
kuku: no tak bo do tej wyjściowej sie podstawia 0
16 lut 17:20
zdesperowany student: czyzby kolega jutro poprawial matmetyke na sggw;>
16 lut 17:21
kuku: niie;> wrocław

uwr
16 lut 17:22
zdesperowany student: aaaaa
16 lut 17:25