matematykaszkolna.pl
:) M4ciek: 1.Liczby pierwsze p i q(p ≠ q) sa pierwiastkami wielomianu W(x) = 2x3 + bx2 + cx − 10.,gdzie b,c sa liczbami calkowitymi.Zapisz wielomian W(x) jako iloczyn trzech wielomianow stopnia pierwszego. Zrobilem tak : p={−1,1,−2,2,−5,5,−10,10} q={−1,1,−2,2}
p 1 1 5 5 

= {1,−1,

,−

,2,−2,5,−5,

,−

,−10,10}
q 2 2 2 2 
Liczby pierwsze z podanych to 2 oraz 5. Chce wyznaczyc b oraz c. W(2) = 0 W(5) = 0 Podstawiam i mi sie skraca b czy jak ktos woli c. Wychodzi mi : c = −2b − 3 0 = 48 + 2b + c 0 = 48 − 3 0 = 45 ... Czy moglby ktos to sprawdzic bo moze mam blad, ale go nie widze emotka 2. Dany jest wielomian W(x) = 2x3 + x + 1 a) Udowodnij,ze wielomian W(x) nie ma dodatnich pierwiastkow b) Udowodnij,ze wielomian W(x) nie ma pierwiastkow wymiernych. c) Twierdzenie. Kazdy niezerowy wielomian mozna przedstawic w postaci iloczynu wielomianow stopnia co najwyzej drugiego.Korzystajac z podanego twierdzenia uzasadnij,ze wielomian W(x) ma co najmniej jeden pierwiastek. Prosze o pomoc emotka Narazie tyle.Przepraszam za brak polskich znakow emotka
8 sty 15:26
Godzio: W(2) = 16 + 4b + 2c − 10 = 0 ⇒ 4b + 2c = −6 ⇒ 2b + c = − 3 W(5) = 250 + 25b + 5c − 10 = 0 ⇒ 25b + 5c = − 240 ⇒ 5b + c = 48 2b + c = −3 5b + c = 48 − −−−−−−−−−−−−− −3b = −51 b = 17 ⇒ c = ...
8 sty 15:40
Basia: W(x)=2x3 + bx2 + cx − 10 W(2) = 2*23+b*22+c*2−10 = 16+4b+2c−10 = 4b+2c+6 4b+2c+6=0 2b+c+3=0 c = −2b − 3 W(5)= 2*53+b*52+c*5−10 = 250+25b+5c−10 = 25b+5c+240 25b+5c+240=0 /:5 5b+c+48=0 5b−2b−3+48=0 3b+45=0 3b=−45 b= − 15 c = −2*(−15)−3 = 30−3 c=27
8 sty 15:44
M4ciek: Dzieki Godziu emotka Juz widze gdzie jest blad. A co z tym drugim emotka
8 sty 15:45
Grześ: Juz widze, Godzio zgubiłeś minus w drugiej linijce na końcu emotka
8 sty 15:46
Godzio: Ano tak emotka
8 sty 15:47
M4ciek: Pomoze ktos w tym drugim emotka
8 sty 16:08
Godzio: Trochę takie nie na poziomie liceum a) Ale ja na Twoim miejscu uzasadniałbym to tak że dla każdej dodatniej wartości argumentu funkcja przyjmuje coraz większe wartości więc na pewno nie przetnie osi OX w dodatniej części
 1 
b) To wiadomo, z twierdzenia o pierwiastkach wymiernych, pokazujesz że kandydaci: {±1±

}
 2 
nie są pierwiastkami wielomianu c) Można ten wielomian rozłożyć na iloczyn wielomianu 2 stopnia i 1 stopnia, (trochę naciągane ale nic lepszego nie wymyślę )
8 sty 16:21
M4ciek: Ale w kielbasie jest wiec nie wypada ominac emotka Cos jeszcze poprobuje Godziu emotka A cos takiego : Jednym z pierwiastkow wielomianu W(x) = px3 − 7x2 − 28x + q,gdzie p i q sa liczbami pierwszymi,jest −2,5.Znajdz pozostale pierwiaski wielomianu W(x). Musze wyliczyc p i q z ukladu rownan. W(−2.5) = 0 − jedno rownanie .
 p q q 1 1 
A drugie?Czy nie skorzystac z

= {

,−

,−q,q,

,−

,1,−1}
 q p p p p 
Czy podstawiac i szukac pierwiastka emotka
8 sty 16:32
Jack: 2 a) Wiemy ze wielomian jest funkcją ciągła. Osiąga gdzieś−tam wartość dodatnią, i gdzieś−tam indziej wartość ujemną. Z własnosci Darboux wynika, że musi przyjmować wartość 0. 2 c) chodzi o udowodnienie w przypadku ogólnym... Probowaleś do tego jakoś podejść?
8 sty 16:34
M4ciek: Jack ja nie mam pomyslu , ale Godziu moze z Toba podyskutuje
8 sty 16:38
Jack: 2 c) osobno rozpatruję wielomian ze stopniem parzystym i nieparzystym. Łatwo pokazać że nieparzysty zawsze da się rozłozyć na (x−c)(xn−1+....), gdzie n− stopnień wielomianu. W pewnym momencie musimy otrzymać wielomian stopnia parzystego. Całość więc sprowadza się do pokazania że wielomiany stopnia parzystego dają się rozpisać jako iloczyny wielomianow stopnia co najwyzej drugiego.... (włąsnie doczytałem, że tego twierdzenie nie trzeba dowodzić ale go zastosowac! Przepraszam że zamieszanie )
8 sty 16:48
M4ciek: A co z tym co napisalem powyzej emotka
8 sty 16:52
Jack: w 2 c) nie ma nawet co dowodzić... SKoro nasz wielomian ma stopień 3, a da się rozłozyć na wielomiany stopnia max 2, to jeden będzie miał ten (max) stopień 2, a drugi musi miec stopien 1 (bo w sumie mają dać stopień 3).\ (w zasadzie Godzio coś takiego już napisał) emotka
8 sty 16:52
Jack: z tym p/q ?
8 sty 16:53
M4ciek: Tak z tym p/q.
8 sty 16:55
Jack: W(x) = px3 − 7x2 − 28x + q, skoro −2,5 jest pierwiastkiem, a p,q są liczbami pierwszymi i q/p zwraca nam możliwe pierwastki wymierne, to jedynie taką mamy opcję q=±5 p=±2 (każdy krotność q i p nie da już liczby pierwszej). Znaki musisz dograć wstawiając liczby i sprawdzająć kiedy wyrażęnie się wyzeruje.
8 sty 17:04
M4ciek: Aaa czyli liczby pierwsze q i p tworza pierwiastek − 2.5.
q 5 

= −2.5 = −

⇒ q = 5 i p = 2
p 2 
I musze sprawdzic czy q czy p jest ujemne emotka
8 sty 17:08
Jack: tak emotka z tw. o pierwiastkach wymiernych w wielomianie o wyrazach całkowitych.
8 sty 17:14
M4ciek: Dzieki Jack emotka Pozdrawiam
8 sty 17:30
Jack: ja również! emotka
8 sty 17:31
Basia: proponuję tak przypuśćmy, że W(x) = 2x3+x+1 ma pierwiastek dodatni a wtedy a>0 i 2a3+a+1=0 2a3+a=−1 a to jest niemożliwe, bo a3>0 (sześcian liczby dodatniej jest dodatni) 2a3>0 (iloczyn liczb dodatnich jest dodatni) 2a3+a > 0 (suma liczb dodatnich jest dodatnia) czyli przypuszczenie jest fałszywe ⇒ W(x) nie ma pierwiastków dodatnich
8 sty 18:15
Basia: ad.c 2x3+x+1 = (ax2+bx+c)(dx+e) gdzie a,d≠0
 e 
ax2+bx+c może nie mieć pierwiastków, ale dx+e musi i ma x0 =

 d 
stąd wniosek, że W(x) ma przynajmniej jeden pierwiastek
8 sty 18:19
Kasia: Basia: Mamy 2x3 + 0x2 + x +1 = (ax2 + bx +c)(dx +e) 2x3 + 0x2 + x +1= adx3 (ae +bd)x2 + (be + cd)x + ce wymnożyłam prawą stronę i otrzymałam układ równań jednak czy mnie to do czegoś doprowadzi? 2=ad (ae +bd)=0 (be + cd)=1 ce=1
8 sty 18:21