wspolczynnik k
puniaa: nie wiem jak w koncu mam to rozwiązać
f(x)=(x−2)(x2+kx+2k)=x3−kx2+2kx=2x2−2kx−4k=x3−kx2−2x2−4k
g(x)=x3+2x2−4x
i mam wyznaczyć wspołczynnik k zeby oba równania byly równe,jesli ktos bylby spoko i mi to
sprawdzil i powiedzial w koncu ile wynosi ten wspolczynnik bo ja sie nad 1 zastanawiam
11 gru 17:53
Godzio:
x3 + kx2 + 2kx − 2x2 − 2kx − 4k = x3 + x2(k − 2) − 4k
Wychodzi że te wielomiany nigdy nie będą równe
11 gru 17:56
puniaa: a tak wlasnie nie obczailam sie z tymi + cos mi tak nie pasowało,troche beznadziejnie ze nie
beda równe

nie mam nawet odp w ksiazce
11 gru 18:00
slawi: f(x) = x3 +kx2+2kx−2x2−2kx−4k = x3+kx2−2x2−4k= x3+(k−2)x2−4k
zatem porównujemy współczynnikiprzy odp x
k−2=2
k=4
oraz −4k = 0
k=0
11 gru 18:01
slawi: i buuu
11 gru 18:02
puniaa: racja! było coś takiego na matmie
wielkie dzięki slawii
11 gru 18:12