matematykaszkolna.pl
granica pod pierwiastkiem. mee: lim(√1+2n2 − √1+4n2)/n lim √n/(√n+√n+√n+1}) granice dąrza do + nieskończoności.
2 wrz 12:49
b.: 1. podziel licznik i mianownik przez n 2. podziel licznik i mianownik przez √n dążą, a nie dąrzą... brrr emotka
2 wrz 13:38
mee: mógłbyś pokazac jak? bo nie wychodzi ...
2 wrz 15:27
Godzio:
√1 + 2n2 − √1 + 4n2 
√1 + 2n2 √1 + 4n2 

−

n n 
 

=

=
n 
n 

n 
 
 1 + 2n2 1 + 4n2 
√

− √

 n2 n2 
 1 1 

= √

+ 2 − √

+ 4
1 n2 n2 
 1 1 
kończ sam/a oczywiście

+ 2 i

+ 4 jest w całości pod pierwiastkiem, 2
 n2 n2 
spróbuj analogicznie sam/a
2 wrz 15:31
sts: ok wyszło mi emotka jeszcze mi wytłumacz skąd się nagle wzięło n2
2 wrz 15:44
Godzio: n ∊ N
1 1 

=

n √n2 
2 wrz 15:47
sts: ok. a jeżeli mam
1 

√3n2+n−√3n2+1 
to dzieląc wszystko przez n2 mam
1n2 

?
√3−√3 
licznik dazy do 0 a mianownik tez 0? ...
2 wrz 16:05
b.: po podzieleniu przez n2 masz coś zupełnie innego... niezależnie od tego, tutaj nie tędy droga: trzeba pomnożyć licznik i mianownik przez √... + √...
2 wrz 16:09
Godzio: No to skoro tak Ci wychodzi 0 to musisz poszukać innego sposobu i w tym wypadku musisz rozszerzyć ułamek przez √3n2 + n + √3n2 + 1 a dla ścisłości tam dzielisz przez n a nie przez n2 emotka
2 wrz 16:10
sts: mianownik mam 4n(3n+1) albo 12n2+4n teraz wszystko podzielić przez n? i jezeli tak to w liczniku bede miał problem bo jak mam √3n2+n i podziele przez n to co zostanie? z gory dzieki za pomoc
2 wrz 16:18
sts: ups pomyłka nie da sie tak mianownika rozwiązać (chyba) nie wiem jak nie umiem tego wymnozyc ...
2 wrz 16:30
sts: albo jednakemotka 3n2+n−3n2−1 = n−1
2 wrz 16:32
Godzio: chodzi np.
12n2 + 4n 

√3n2 + n 
jeśli tak to dzielisz licznik i mianownik przez n
12n + 4 ∞ + 4 

=

= ∞
√3 + 1/n √3 
2 wrz 16:32
Godzio: aaaa, czyli dalej mówimy o tamtym przykładzie ?
n − 1 

więc:
√3n2 +n + √3n2 + 1 
 1 
U{1 − 1/n}{√3 + 1/n + √3 + 1/n =

 2√3 
2 wrz 16:35
sts: wyszedł mi wynik 2√3, mam nadzieje ze dobrze
2 wrz 16:35
Godzio:
 1 − 1/n 
poprawka:

 √3 + 1/n +√3 + 1/n2 
2 wrz 16:36
sts: ale to mianownik rozszerzalem i chyba w nim powinno być n−1 a w liczniku √3n2 +n + √3n2−1 tak?
2 wrz 16:37
Godzio: A dobrze dobrze emotka myślałem że ... a nie 1/... jest
2 wrz 16:41
sts: pojawił mi sie pierwiastek trzeciego stopnia 3√8n3+2n2−2n to tak samo ze wzoru skróconego mnożenia? czy jest na to jakis inny sposób?
2 wrz 16:42
Godzio: ja bym to zrobił ze wzoru ale tu musiałby się ktoś profesjonalny wypowiedzieć Jak będziesz miał jakieś prostsze przykłady a nie będziesz wiedział jak ruszyć to będę później
2 wrz 16:45
sts: mam taki przykład
n 

√n−1−√n 
i doprowadziłem to do czegoś takiego:
n(√n−1+√n) 

−1 
dobrze? co dalej?
2 wrz 17:02
sts: kolejny przykład także mam z pierwiastkiem trzeciego stopnia wiec nawet nie rusze ktos moglby pomoc?
2 wrz 17:04