matma
kinguś: nierówności
rozwiąż nierówność pomocy w tych zadaniach ,bardzo proszę.pleasee
(x−1)(x−2)(x−3)≤0
(1−2x)(x−3)(3x−5)≤0
(1−3x)(x+1)(−3x−3)≥0
(x+1)(2x−3)(x+3)≤0
11 cze 11:28
Eta:

Masz gotowy rozkład na czynniki ( odczytujesz miejsca zerowe)
1/ x= 1 v x= 2 v x= 3
rysujemy "falę " przez te miejsca , zaczynając rys. od prawej strony od góry
bo współczynnik przy x
3 jest dodatni
wybieramy wartości z pod osi OX wraz z punktami na osi OX ( bo nierówność
≤0
odp: x€ ( −∞, 1> U < 2, 3>
2/
podobnie: x=
12 v x=
53 v x= 3
tym razem rys. od prawej , ale od dołu ( bo wsp. przy x
3 jest ujemny)
odp; x€<
12,
53> U < 3, ∞)
3/ x= −1 −−− pierwiastek dwukrotny
v x=
13
rys. od góry i odbija w punkcie x= −1
odp: x€<
13, ∞) U {−1}
4/ podaj podobnie rozwiązanie w 4/
11 cze 14:58
R.W.16l: (x−1)=a
(x−2)(x−3)=b
ab≤0
gdy a≥0 i b<0 lub a≤0 i b>0 lub a<0 i b≥0 lub a>0 i b≤0
trochę tego jest, ale no coż, trzeba popodstawiać i już

i analogicznie resztę!
powodzenia
11 cze 15:00
R.W.16l: A można po mojemu
11 cze 15:00
robinka: a dlaczego nie spróbujesz sama, tego zrobić ?
11 cze 15:01
robinka: nie spotkałam się z taką, wydaje mi się, za bardzo zagmatwana
11 cze 15:16
Basia:
To p czym pisze R.W.16l to klasyczna metoda algebraiczna na rozwiązywanie
nierówności, oparta na rachunku zdań.
Dużo pisania, ale z formalnego punktu widzenia właściwie jedyna poprawna.
Dla dwóch czynników oczywista:
a*b≤0 ⇔ (a≤0 ∧ b≥0)∨(a≥0 ∧b≤0)
Dla trzech już jest to znacznie bardziej rozbudowana alternatywa
a*b*c≤0 ⇔
(a≤0 ∧ b≤0 ∧ c≤0)∨(a≤0 ∧ b≥0 ∧ c≥)∨(a≥0 ∧ b≤0 ∧ c≥0)∨(a≥0 ∧ b≥0 ∧ c≤0)
a dla czterech to już spory koszmar, ale oczywiście da się policzyć.
11 cze 15:30
robinka: dziękuje Basiu za wyjaśnienie
11 cze 15:38
b.: w sposobie R.W.16l lepiej jest chyba rozwiazywac przeciwna nierownosc, bo latwiej jest, gdy
nierownosc jest ostra:
ab>0 <=> (a>0 i b>0) lub (a<0 i b<0) (tylko 2 koniunkcje, zamiast czterech)
oczywiscie wtedy na koniec nalezy wziac dopelnienie zbioru, ktory wyjdzie
no ale rysunkowo jest chyba szybciej i latwiej uniknac pomylek
11 cze 15:44
Basia:
kwestia przyzwyczajenie; dla dwóch prawie zawsze liczę, bo nie chce mi się rysować
dla więcej niż dwóch rysuję, bo nie chce mi się tyle pisać, ale spotkałam się w jakimś zbiorze
zadań (nie pamiętam w tej chwili w którym) z wyraźnym poleceniem "rozwiąż algebraicznie
nierówności...." na szczęście tylko kwadratowe
11 cze 15:49
mila: Kingus patrzysz na to co jest w nawiasach i myslisz kiedy będzie równe zero
x−1=0
x=1 to pierwiastek zaznaczasz go na osi
x−2=0
x=2 nastepny pierwiastek zaznaczasz na osi
x−3=0
x=3 i teraz ten zaznaczasz na osi
To jak narysujesz linie zależy od liczby która stoj przed x o najwyższej potędze. gdybys
pomnozyła te nawiasy to najwiekszy byłby x3 nic przed nim nie ma czyli jest1 .1 to liczba
dodatnia czyli zaczynasz rysować linie od prawej strony nad osią .Robisz falbankę przechodzac
przez zaznaczone pierwiastki rozwiązaniem jest to co na i pod osią bo masz,≤0
w drugim masz
1−2x=0
1=2x /:2
1/2=x to pierwszy pierwiastek zaznaczasz na osi
x−3=0
x=3 zaznaczasz
3x−5=0
3x=5 /3
x=5/3
tym razem −2x*x*3x=−6x3 −6 to liczba ujemna dlatego zaczynasz rysowac falbankę od
prawej strony pod osią
Jeżeli sa dwa takie same pierwiastki ( w zad 3 x=−1) to wtedy falbanka nie przechodzi na
drugą sronę osi tylko się od niej odbija
11 cze 16:10
R.W.16l: Ok
11 cze 18:00