funkcja ewka: Odwieczny problem z wymierna naszkicuj wykres i co robie źle
 −6x+1 
f(x)=

 2x−2 
robie tak
 −2(3x−0,5) 
f(x) =

 2(x−1) 
 −(3x−0,5) 
f(x)=

 x−1 
 −3x+0,5 −3(x−1)−3+0,5 −3(x−1) 2,5 
f(x)=

=

=


 x−1 x−1 x−1 x−1 
 2,5 
f(x)= −3 −

i jest niezgodne z odpowiedzia co nie tak przegladam te strone i niby
 x−1 
inne wychodza a ten nie, probowalam tez podzielic tak jak wielomiany sie dzieli i tez mi tak wycchodzi
 3 
w odpowiedzi jest f(x)=

 x−1 
4 maj 11:16
Jerzy: Twoje rozwiązanie jest poprawne. Sprawdź np. dla x = 0
4 maj 11:28
ewka: ale w poleceniu jest jeszcze wykres i jest w odpowiedzi tylko jedna asymptota pionowa x=1 owszem u mnie tez ona jest ale jest też pozioma −3 nie rozumiem
4 maj 11:34
Jerzy: Policz granicę dla x → − oraz dla x → , to zobaczysz asymptotę pozimą y = − 3
4 maj 11:38
Jerzy: W odpowiedziach masz również zły wykres.
4 maj 11:39
ewka: nie mialam granicy 2 th
4 maj 11:42
ewka: czyli zrobilam dobrze ? tak ?
4 maj 11:43
Jerzy: Tak.Masz dobrze.Funkcja ma też asymptotę poziomą: y = − 3
4 maj 11:44
Jerzy: rysunek
4 maj 11:45
ewka: co ciekawe oni w odpowiedzi mają wykres tak jakby była pozioma asymptota y=−3, ale nie jest zaznaczona tylko jest pionowa, dzięki emotka
4 maj 11:48