matematykaszkolna.pl
Oblicz granicę Kam:
 2x+√x 
Granica lim x−>nieskończoność

jest równa:
 √x+2 
 2x+√x 
A) lim x−>1

 √x+2 
B) nieskończoność C) 2 D) 0 Jest to zadanie wielokrotnego wyboru. Bardzo proszę o pomoc. Po wstawieniu nieskończoności pod x wychodzi mi wynik nieskończoność dzielone przez nieskończoność. Natomiast odpowiedź A wychodzi mi 1. Natomiast ile to nieskończoność przez nieskończoność? Które odpowiedzi są poprawne?
22 lut 20:57
janek191:
  2√x + 1 
f(x) =

 
 2 
1 +

 √x 
 
więc lim f(x) = ∞ x→∞
22 lut 21:09
Kam: A mógłbyś mi to jakoś słownie wytłumaczyć? emotka + tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa z tych, które podałem?
22 lut 21:16
janek191: Dla x→∞ licznik ułamka dąży do ∞, a mianownik do 1, więc ułamek dąży do ∞.
22 lut 21:22
Kam: A skąd w liczniku powstało 2√x
22 lut 21:27
janek191: Licznik i mianownik podzieliłem przez √x emotka
22 lut 21:28
janek191: rysunek
22 lut 21:30
Kam: Tak, tak. Dokładnie też pomyślałem, natomiast faktycznie kiedy prawą część licznika podzielisz
 √x 2x 
przez √x to wyjdzie Ci

, czyli 1. Natomiast lewa strona licznika to

 √x √x 
i nie wiem czy jestem na tyle kiepski, czy co, iż nie potrafię z tej lewej strony licznika utworzyć tego co Ty, czyli 2√x
22 lut 21:31
janek191:
2 x 

= 2 √x, bo 2√x *√x = 2 x
√x 
22 lut 21:33
Kam: Jakiś jestem przygłupi, chyba... Ewidentnie pomnożyłeś teraz licznik i mianownik przez √x, natomiast w liczniku było by wtedy takie coś: 2x*√x, a to już nie da chyba 2x
22 lut 21:37
janek191:
a 

= c bo c*b = a
b 
22 lut 21:39
ABC:
2x 2√x√x 

=

=2√x
√x √x 
22 lut 21:40
Kam: A jest ktoś z Was wytłumaczyć mi to:
 x2−9 
Granica lim x−>3

 3−x 
Odpowiedzi (podaje 3, gdyż do jednej doszedłem)
 1 
A) lim x−>3

ta odpowiedź jest błędna (tak sądzę)
 x−3 
B) 6 D) −6 Co prawda już dostarczyłem test elektroniczny, lecz pokazało mi tu błąd, a chciałbym go zrozumieć i więcej nie popełnić, pomożecie? emotka
22 lut 22:57
ABC: "pomożecie , towarzysze?" (Edward Gierek) emotka dla x≠3 mamy
x2−9 (x+3)(x−3) 

=

=−(x+3)=−x−3
3−x 3−x 
gdy x→3 to −x−3→−6
22 lut 23:02
Kam: A jak Ci z środkowej części rozwiązania wyszło (x+3)?
22 lut 23:06
ABC: ty chyba prowokator jesteś prościej się tego nie da wytłumaczyć
22 lut 23:09
Kam: To znaczy mam na myśli tą część jeszcze ułamkową, czyli dwa nawiasy w liczniku, a tu nagle robi się jedynie −(x+3)
22 lut 23:59
ABC: Ostatnia moja wypowiedź w tym temacie, prawdopodobnie jesteś trollem, a jeśli nie to powinieneś dostać zaświadczenie o dyskalkulii 3−x=−(x−3)
23 lut 07:35