Granica
Przemo: Do czego dąży granica (−1)n
21 paź 23:45
Adamm: granica nie dąży
ciąg dąży
ale ten nie dąży do niczego
22 paź 00:07
Przemo: N dąży do +niesk
22 paź 00:15
5-latek: wiec to sobie rozpis z
(−1)1= −1
(−1)2= 1
(−1)3= −1
(−1)4=1
(−1)5= −1
(−1)6= 1
Teraz Ty i cos zauwaz
22 paź 00:23
Przemo: No zauważyłem to już dawno temu ze takie coś nie ma granicy natomiast zastanawiam się jak
| | 2n+(−1)n | |
rozwiązać |
| wiem ze musi wyjść 2 a Wiec −1n nie dąży do 0 wiec jak to zrobić |
| | n | |
nie mam pojęcia
22 paź 00:26
5-latek: Moze do licznika to
limn→∞ an=a
limn→∞bn= b
lim n→∞(an+bn)= a+b ale granica bn nie istnieje wiec = a
22 paź 00:35
Przemo: Nierozumiem niestety dalej
22 paź 00:39
Przemo: Hmmm a jakbym wyciągnął sobie n to wtedy by dążyło do 0 i jakiś sens by był
22 paź 00:43
5-latek: To co napisalem to arytmetyka granic(wlasnosc ciagow zbieznych . ja tego nie potrafie
wytlumaczyc Moze Adamm
22 paź 00:46
3Silnia&6: | | 2n | | (−1)n | | (−1)n | |
= |
| + |
| = 2 + |
| → 2 |
| | n | | n | | n | |
22 paź 01:30