Suma ciągu arytmetycznego
john2: Suma ciągu arytmetycznego.
1 + 2 + 3 + .... + n − 1
Mam to przedstawić za pomocą wzoru:
i ma to wyglądać po podstawieniu tak:
| | 1 + (n − 1) | |
Sn = |
| * (n − 1) |
| | 2 | |
Nie rozumiem, czemu za n wstawiam n − 1 skoro liczę S
n a nie S
n−1.
I co w takim przypadku:
1 + 2 + 3 + ... + 3n
Tak to ma być?
24 gru 11:43
Saizou :
możesz też pobawić się w młodego Gausa, tzn
oznaczmy naszą szukaną sumę jako S
S=1 + 2 + 3 +....+n−1 teraz odwróćmy liczby, które sumujemy tzn
S=n−1+n−2+n−3+.....+ 1
==================== dodajmy stronami
2S=(1+n−1)+(2+n−2)+(3+n−3)+....+(n−1+1) zredukujmy
2S=n+n+n+....+n ilość n−ów to n−1 (bo tyle mamy wyrazów wyjściowej sumie), zatem
2S=n(n−1)
24 gru 11:48
Saizou :
wstawiasz n−1 (odpowiednio 3n), bo tyle jest wyrazów ciągu
24 gru 11:49
john2: Ciekawy sposób. Dziękuję.
24 gru 11:54
Gray: ... młodego Galois...
24 gru 14:17
Saizou : a mnie się jednak wydaje że to był Gauss
24 gru 22:31
jakubs: Sztuczka Gaussa, jedyna rzecz, którą pamiętam z wykładu z dyskretnej
24 gru 22:35
Gray: A ja o tym czytałem w "Wybrańcach bogów"...

A to opis krótkiego życia Galois... Dodatkowo,
jeden z genialnych krakowskich wykładowców z algebry mówił, że wie, że są wykładowcy
matematyki dyskretnej, którzy myślą, że to Gauss...
25 gru 11:42
john2: Jeśli można jeszcze dopytać, bo teraz mam coś takiego:
1 + 5 + 9 + ... + 4n − 3
| | 1 + 4n − 3 | |
Po podstawieniu do wzoru ma być Sn = |
| * n |
| | 2 | |
Chyba mam jakieś zaćmienie, bo nie rozumiem czemu suma
1 + 2 + 3 + ... + n − 1
ma n − 1 wyrazów
zaś suma
1 + 5 + 9 + ... + 4n − 3
ma
n wyrazów a nie 4n − 3 wyrazów
Wiem, że tym sposobem Ga...a wychodzi tak, ale dalej tego nie widzę.
25 gru 12:22
zombi: Mamy ciąg {1,5,9,...}, różnica tego ciągu to 4, natomiast wyraz ogólny, to:
an = 1 + (n−1)*4 = 4n−3, czyli 4n−3 to nty wyraz.
Natomiast jeśli miałbyś powiedzieć, którym wyrazem jest wyraz 4n+1, to porównujemy
4n+1 = 1 + (k−1)*4 i wyliczamy stąd k, i otrzymujemy, że k = n+1, czyli
an+1 = 4n+1 i już wiemy, który to wyraz.
25 gru 16:05
zombi: Natomiast jeśli ciąg jest arytmetyczny i chcemy się dowiedzieć ile est wyrazów to np. mając
ciąg
1,2,...,3n+1 liczymy w ten sposób, że od ostatniego odejmujemy pierwszy i dodajemy 1, tj
3n+1−1+1 = 3n+1 czyli mamy 3n+1 wyrazów.
25 gru 16:06
john2: Rozumiem ten pierwszy sposób. Czyli, chce wiedzieć, jaki numer ma ostatni wyraz, i tyle będzie
wyrazów.
4n−3 = 1 + (k−1)*4
4n−3 = 1 + 4k −4
4n = 4k
n = k
czyli
an = 4n − 3
czyli jest to wyraz o "numerze" n, jest więc n wyrazów.
Drugi sposób
1, 5, 9 ... 4n −3 jest arytmetyczny
4n−3 − 1 + 1 = 4n −3 , czyli 4n − 3 wyrazów?
25 gru 16:23
john2: Trochę niepotrzebnie ten pierwszy rozpisałem w ten sposób, zignoruj to.
25 gru 16:28
john2: Tylko moment, bo zgłupiałem znowu. idąc tym tropem, że an = 1 + (n−1)*4 = 4n − 3
Co w tym ciągu 1,2,3,...n−1
an = 1 + (n−1)*1 = 1 + n − 1 = n
więc an −1 = n − 1
Skoro n − 1 jest (n − 1)−tym wyrazem a nie n−tym
to czemu wstawiam n − 1 za an we wzorze na sumę
25 gru 16:35
john2: Może po prostu wzór powinien wyglądać tak:
| | a1 + an−1 | |
Sn−1 = |
| * (n−1) |
| | 2 | |
(choć w książce mam wyraźnie S
n)
Skoro ten ciąg ma n − 1 wyrazów a nie n wyrazów to nie można mówić o Sumie n−początkowych
wyrazów.
25 gru 16:58