Zbiory
Granica: Zaznaczyć na płaszczyźnie kartezjańskiej AxB:
A={x∊R: |x|≥4 ↔ |x|≥1}
B={a∊R: ax2+4x+a > 0}
24 lis 14:11
PW: A co to ma znaczyć
A={x∊R: |x|≥4 ↔ |x|≥1} ?
24 lis 15:02
Granica: "Moduł z X większe równe 4 WTEDY I TYLKO WTEDY gdy moduł z x większe równe 1"
24 lis 15:11
Saizou :
to jest bez sensu np. dla 2 mamy ze
2≥1 jest okej ale 2≥4 jest to fałsz
24 lis 15:15
Granica: To podpowiem.
Zbiór B należy rozwiązać za pomocą prawa logicznego:
(p↔q)↔[(p⋀q)⋁(¬p⋀¬q)
Ale chodzi mi bardziej o zaznaczenie tego na płaszczyźnie. W zbiorze A mamy "iksy" czyli bez
problemu. A zbiór B mamy współczynnik "a". I tu właśnie nie jestem pewny co z tym zrobić na
rysunku.
24 lis 15:19
PW: Czyli A jest zbiorem pustym?
Może idzie o to, że moduł x ma być zawarty między 1 a 4?
Nie rozwiązuję zadań o niezrozumiałej treści.
24 lis 15:21
PW: Nie dorabiaj "logiki" do prostego zadania, mylą Ci się przedmioty, czy co? Sprawdź polecenie,
bo jest bzdurne.
24 lis 15:23
Granica: Tu właśnie trzeba logikę dorobić. No chyba że profesor matematyki jest na tyle głupi, że nie
wie, co robi.
Nic bzdurnego w tym poleceniu nie widzę.
24 lis 15:25
Granica: I nie widziałem informacji, że mamy tu wstawiać zadania na poziomie podstawowki/gimnazjum, więc
wstawiam na poziomie wyższym. Jak ktoś czegoś nie wie, to raczej nie powinien zgrywać mądrali,
bo to dobrze o nim nie świadczy.
24 lis 15:31
PW: Rozumiem, profesor. Zamiast napisać zrozumiale definicję zbioru A, zadał zagadkę logiczną.
Normalni ludzie tak nie robią.
No, masz rację, źle to o mnie świadczy. Poddaję się, myślałem że polecenie jest źle przepisane,
co jest tu rzeczą nagminną − ludzie się skręcają, wymyślają cuda, a pytający na końcu pisze:
sorry, powinno być inaczej.
Ale widzę, że potrafisz to rozwiązać − o 15:29 wyjaśniłeś, więc po co pytasz?
24 lis 15:44
Granica: Mysle, że to nie kwestia, że to profesor, tylko kwestia, że to studia. Po prostu trzeba raczej
sobie utrudniać przykłady, a nie ułatwiać.
Ale chodzi mi o zaznaczenie tego na rysunku, na płaszczyźnie.
Przypuśćmy, że zbiory wyszły tak:
A: x∊(−∞,−4> ∪ (−1,1) ∪ <4,+∞)
B: a∊(2,+∞)
Nie pamiętam, jak mi powychodziło, jak liczyłem, więc przypuśćmy, że to co napisałem wyżej jest
dobrze.
Jak zaznaczyć to na płaszczyźnie?
24 lis 15:50
Saizou : B liczysz ze względu na x a nie przez a
24 lis 15:59
Granica: To czemu zbiór ten jest okreslony współczynnikiem a?
Trzeba zagwarntowac, że Δ<0 i że a>0
wychodzi to, co napisałem wyżej.
Co dalej?
24 lis 16:07
PW: To mają być pary (x, a), w których x∊A i jednocześnie a∊B, czyli na rysunku będzie to suma
trzech podzbiorów płaszczyzny:
− "nieskończony prostokąt" o podstawie x∊(−∞, −4> i drugim boku y∊(2, +∞)
− "nieskończony prostokąt" o podstawie (−1 1) i drugim boku jak wyżej
− "nieskończony prostokąt" symetryczny do tego pierwszego względem osi OY.
Niefachowe określenia, ale na rysunku ich nie będzie widać.
Trzeba by chyba dodać kolory i legendę, który kolor oznacza, że punkty należą do zbioru, a
który − że nie należą (myślę o półprostych "brzegowych" opisanych równościami
x = −4 i y > −2,
x = −1 i y > 2,
x = 1 i y > 2,
x = 4 i y >2
x ≤ −4 i y = 2
i tak dalej).
24 lis 16:18
PW: Saizou, myślę, że jednak ze względu na a. O iksach występujących w tej definicji nie mówi
się nic, a jest taka niepisana umowa, że jak nie mówi się nic − to znaczy że dla wszystkich.
Na tej zasadzie mówi się, że x = 5 jest prostą na płaszczyźnie (o igrekach nie mówi się nic,
to znaczy że mogą być jakiekolwiek).
24 lis 16:22
Granica: Ktoś się podejmie rysunku?
24 lis 18:10
Gray:

Twoje to co na czerwono i niebiesko jednocześnie.
24 lis 19:18
Granica: DZIĘKI WIELKIE
24 lis 20:13