PW: Kasia, nie obraź się, ale to w ogóle nie ma sensu. Nieskończoność nie jest liczbą, nie
można więc pytać ile to jest
czy tym bardziej ile to jest
− tu już dwie bzdury − druga to zero w mianowniku.
Jest to pewien żargon, szkodliwy, mogący stanowić sposób porozumiewania się, ale tylko dla
ludzi, którzy dokładnie rozumieją o co w tym idzie.
Można się domyślać, że pytasz o granicę ilorazu dwóch ciągów, z których jeden dąży do
∞, a
drugi do 0. Trzeba poszukać w wykazie twierdzeń − czy jest twierdzenie mówiące o takiej
sytuacji. Jeżeli takiego twierdzenia nie ma − poszukać przykładów, że może być różnie.