Krótkie pytanie o granice
marjano: Chce policzyc z tego granice przy x→−1
Wstawiam sobie −1, dostaje [
00], mogę użyć metody tego Pana L'Hopitala(?) i wtedy wszystko
ladnie wychodzi, bądź też wyciągnać x przed nawias. Wyciągam x przed nawiast dostaje:
| | | | 2 | |
|
| , wstawijać tu −1 otrzymuje [ |
| ] co dąży do ∞ |
| | x(1+1x) | | 0 | |
Powiedzcie mi proszę gdzie leży błąd i co źle robie?
20 lis 21:24
bezendu:
| x2+2x+1 | | (x+1)2 | |
| = |
| =x+1 |
| x+1 | | x+1 | |
g=0
Kłania się znajomość wzorów skr. mnożenia.
20 lis 21:27
marjano: prawda, ale czy moj zapis w ktorym wyciagnalem x przed nawias jest bledny?
20 lis 21:37
bezendu:
Jest błędny bo wynik to 0 a nie ∞ !
20 lis 21:38
marjano: @bezendu, kiedy w takim razie można stosować wyciąganie przed nawias? Albo inaczej na co
uważać, czego się przestrzegać?
20 lis 21:54
marjano: z checia poslucham tez zdania innych
20 lis 22:02
Dawid: Przed nawias to chyba gdy liczymy granicę funkcji w +/−∞
20 lis 22:04
marjano: dzięki Dawid, wtedy to faktycznie ma sens. Ktoś mógbły potwierdzi słowa przedmówcy?
20 lis 22:14
marjano: bump
20 lis 22:20
marjano: misie
20 lis 22:32
marjano: nikt?
20 lis 23:25
bezendu:
Potwierdzam
20 lis 23:28
marjano: dziękuję!
21 lis 01:24