zobaczcie i pomozcie ;)
problem_matematyczny: Mam taki lekki problem z tym zadaniem:
Jaś rzuca kostką do gry aż do pojawienia się dwóch 6 z rzędu. Jakie jest
prawdopodobieństwo, że będzie musiał rzucić kostką więcej niż 3 razy?
ktos? cos? moze podpowie?
12 lis 20:56
wmboczek: rozrysuj drzewko dla 3 rzutów i policz P od 2 kolejnych szóstek. Od jedynki odejmij wynik
12 lis 21:34
problem_matematyczny: a mógłbyś wytłumaczyć taki sposób?
| | 1 | | 1 | |
P(A)= 1 −P(A') = 1− ( |
| + 5 |
| ) <−−− skad to sie wzięło? |
| | 36 | | 216 | |
12 lis 21:48
wmboczek: to jest dokładnie to o czym napisałem
1/36 to 2 pierwsze 6
5/216 to 2i3 szóstka
Ponad 3 rzuty będą gdy to się nie uda, czyli szansa 1−()
12 lis 21:51
problem_matematyczny: ale jak obliczyc 5/216 ?
| | 1 | | 1 | | 5 | |
bo ogolnie P wylosowania dwoch 6 w 3 rzutach wyniosi; |
| * |
| * |
| jako, ze |
| | 6 | | 6 | | 6 | |
ostatnie to dowolna liczba oprócz 6, czy nie ?>
12 lis 21:56
wmboczek: niezupełnie tak dokładnie ≠ co najmniej no i kolejność
66x − pasuje P=1/36 (a dalej niechsiędziejecochce

− wirtualnie może być 666 )
x66 − pasuje P=5/216
6x6 − niepasuje P=5/216
12 lis 22:05
problem_matematyczny: hmm tzn zakladajac, ze:
| | 1 | |
wyrzucam dwie 6 w pierwszych dwoch rzutach to P = |
| i tyle zrozumialam >.< |
| | 36 | |
12 lis 22:10
wmboczek: po prostu nie ma 3go rzutu dla 66x (albo wirtualnie warunek jest spełniony dla dowolnej
końcówki x)
dla przypadku x66 są 3 rzuty
12 lis 22:14
problem_matematyczny: nie umiem odroznić jak wplywa kolejnosc wypadania 6 na prowdopodobienstwo
12 lis 22:14
problem_matematyczny: no ok, a w 2 przypadku, skad taka liczba?
12 lis 22:15
PW: Niezrozumienie bierze się stąd, że nie skonstruowałaś modelu matematycznego (przestrzeni
zdarzeń elementarnych).
Po pierwsze zbiór Ω składa się z nieskończenie wielu elementów (mówiąc po chłopsku − można
rzucać do śmierci, a dwie szóstki pod rząd się nie pojawią). Nie jest to więc zadanie
„szkolne” ze skończoną przestrzenią Ω.
Spróbuj zacząć od najważniejszego − uprzytomnienia sobie i czytelnikowi jak wygląda zdarzenie
elementarne, potem spróbować każdemu z nich przypisać liczbę, którą można nazwać jego
prawdopodobieństwem. Tu znowu będzie inaczej niż w szkole − zdarzenia elementarne nie mają
jednakowych prawdopodobieństw, wykluczone jest stosowanie tzw. klasycznej definicji
prawdopodobieństwa Propozycja musi być oparta na naszej wiedzy o prawdopodobieństwie w
schemacie Bernoulliego, nie może być „wzięta z sufitu”. Sprawdzić natomiast wypada, czy nasze
propozycje co do określenia prawdopodobieństwa są sensowne:
– czy suma wszystkich nieskończenie wielu prawdopodobieństw zdarzeń elementarnych daje 1
(tak musi być, bo P(Ω) = 1).
Po tym wszystkim rozwiązanie będzie banalne. Prawdopodobieństwo, że trzeba będzie rzucić więcej
niż 3 razy jest równe
1−(prawdopodobieństwo, że trzeba rzucić 2 lub 3 razy)
− liczymy poprzez zdarzenie przeciwne.
13 lis 14:06
daras: W Fullerze zdaje sie to było pokazane znaczy to "do usranej śmierci"
13 lis 14:24