miejsca zerowe funkcji wymiernej
Szczepan: Witajcie, muszę znaleźć miejsca zerowe funkcji
W poleceniu było podane, że jednym z miejsc zerowych jest 5 (bylo to przydatne do wyliczenia
współczynnika, który stoi przed x
2).
... Właściwie to już znalazłem te drugie miejsce zerowe, ale zrobiłem to tak, że z twierdzenia
o wymiernych pierwiastkach wielomianu o współczynnikach całkowitych, wziąłem dzielnik dla 10,
czyli −1 i od razu mi się udało, bo trafiłem, że podstawiając pod x, strona lewa była równa
prawej. No i później z tw. Bezouta podzieliłem i miałem postać(x
2−3x−10)(x+1) i mogę robić
kolejną część polecenia.
Moim pytaniem jest, czy można jakoś szybciej odnaleźć drugie miejsce zerowe z wyżej wymienionej
funkcji, niż trafianie w odpowiedni pierwiastek, który jest dzielnikiem wyrazu wolnego? Dla
liczby 10 jest trochę kombinacji, no i jeszcze później trzeba to z twierdzenia Bezouta
wyliczać.
Szczepan: Faktycznie tego nie napisałem wyżej, ale miałem cały czas świadomość, że nie należy i później
to ująłem, ale zawsze biorę −1 jako pierwsze, bo często jest to jeden z pierwiastków

Czyli rozumiem, że nie ma innej drogi do wykonania tego zadania?