Nierówność wykładnicza
Adrian: Witam.
Nie mam bladego pojęcia jak to rozwiązać, próbowałem rozbijać itp. itd. ale to nic nie dawało
tutaj przykład :
62x+4 − 33x * 2x+3 > 0
2 paź 14:47
PW: A wypróbowałeś pomysł 6= 2·3 ?
2 paź 14:52
Adrian: Tak i niestety nic nie zauważyłem...
2 paź 14:55
PW: A możliwość podzielenia obu stron nierówności przez 3(...)·2(..) ?
2 paź 15:01
Grzegorz: Te dzielenie, to robienie sobie pod górkę:
6
2x+4−6
3x2+9x>0 − pomnożyłem 2*3, więc wykładniki potęg też przez siebie mnożę, stąd ten
x
2
−3x
2−9x+2x+4>0 − wyrzucam podstawy i upraszczam:
−3x
2−7x+4>0
Liczę deltę:
Δ=(−7)
2−4*(−3)*(4)=49−48=1
√Δ=1
Upewnij się, że dobrze są obliczenia, bo na tym edytorze, to na prawdę lubię się walnąć, ale
powinno być dobrze.
2 paź 15:27
PW: Grzegorzu, po pierwsze nie bredzić (i nie krytykować innych, jeśli się nie rozumie).
2 paź 15:31
J:
..... nie wyrzucaj podstaw, tylko raczej wyrzuć podręczniki i notatki,
z których sie uczysz matematyki
2 paź 15:37
Adrian: Przecież podstawy mogę mnożyć gdy wykładniki sa takie same...
2 paź 15:42
J: ... to racja... an*bn = (a*b)n
2 paź 15:43
Adrian: Potrzebuję by ktoś to rozwiązał, gdyż tylko wtedy uda mi sie to jakąś pojąc...
2 paź 15:45
Adrian: Dochodzę do momentu :
1 > 3x−4 * x−x−1
I nie mam pojęcia czy wgl dobrze to robiłem a jeżeli tak to nadal nie wiem co zrobić dalej.
2 paź 16:24
Adrian: 1 > 3x−4 * 2−x−1
I nie mam pojęcia czy wgl dobrze to robiłem a jeżeli tak to nadal nie wiem co zrobić dalej.
2 paź 16:32
Adrian: Źle przepisałem przykald jednak to niczego nei zmieniło...
ale przykąłd idzie tak :
62x+4−33x*2x+8 > 0
2 paź 17:42
J:
..(2x*3x)2*64 > 2x*(3x)2*28 ... i teraz podziel przez: 2x*(3x)3
2 paź 17:50