Mam problem z zadaniem z kombinatoryki.
New Order: Przy okrągłym stole, którego miejsca są nierozróżnialne, ma usiąść 5 kobiet i 5 mężczyzn.
Na ile sposobów można posadzić te osoby tak, aby każda kobieta miała za sąsiadów
dwóch mężczyzn?
14 wrz 21:38
PW: Miejsca są „nierozróżnialne”, czy „równorzędne”?
14 wrz 21:43
New Order: nierozróżnialne
14 wrz 21:45
wmboczek: muszą siedzieć naprzemian
5! możliwości kobiet
5! panów
podzielić na 10 bo okrągły stół
14 wrz 21:50
New Order: to niestety nie dało odpowiedzi na pytanie
14 wrz 21:56
PW: Ja rozumiem, że można 10 nierozróżnialnych piłeczek rozmieścić w 3 szufladach (rozróżnialnych
lub nie). Gdyby miejsca przy stole były nierozróżnialne, to jakim cudem usadzić tych ludzi −
wskazać cioci nierozróżnialne miejsce? Pozdrowienia dla autora zadania. Od takich
zaczynają się kłopoty z kombinatoryką.
14 wrz 21:59
bezendu:
Źle wmboczek
Miejsca przy stole nie są rozróżnialne, więc liczbę przypadków dzielimy przez 5 a nie przez 10
14 wrz 22:03
New Order: Tak to czasem bywa z tymi zadaniami.
14 wrz 22:04
New Order: I chyba odpowiedź 2880 jest dobra
14 wrz 22:05
New Order: Dzięki!
14 wrz 22:06
New Order: Ale jak to nazwać?
14 wrz 22:07
bezendu:
Kombinatoryka, reguła mnożenia.
14 wrz 22:08
Trivial: Nierozróżnialne miejsca przy stole. A to ci dopiero!
14 wrz 22:08
New Order: rozumiem
14 wrz 22:12
Mila:

Chodzi chyba o to, że układy ( dla 4 osób) −np. takie jak na rysunku uznaje się za jednakowe.
14 wrz 22:18
Kacper: Jeśli osoby mają tych samych sąsiadów, to ustawienie jest jednakowe.
14 wrz 22:25
bezendu:
Jaka jest odpowiedź w zbiorze ?
14 wrz 22:26
Trivial: bezendu, chcesz zrewersować myśli autora z odpowiedzi?
14 wrz 22:32
bezendu:
Nie

Tylko pytałem jak jest prawidłowa odpowiedź. Teraz to ja zabieram się za programowanie.
14 wrz 22:36
PW: bezencu, i Ty też opowiadasz o nierozróżnialnych miejscach?
Wyjaśnijmy pewną terminologię. Żeby usadzić ludzi przy stole, czyli ustanowić dla każdego z
nich przyporządkowanie różnowartościowe
człowiek → miejsce przy stole,
to miejsca muszą być rozróżnialne, ponumerowane kolejno np. przeciwnie do ruchu wskazówek
zegara.
Funkcji takiej nie trzeba zapisywać "na okrągło", nie ma takiego pojęcia matematycznego.
Usadzenie ludzi przy stole to utworzenie permutacji, np.
(k1,k2,...,k5, m1,m2,...,m5) → (3,1,2,5,10,6,8,7,4,9)
− widać jak siedzą? k2 i k5 są sąsiadkami, bo zajmują miejsca 1. i 10.
Przy okrągłym stole, przy którym miejsca traktuje się jako równorzędne ważne jest w jakiej
kolejności ludzie siedzą (kto ma jakiego sąsiada z prawej i lewej strony), a nie na którym
krześle. Permutacje, w których wszystkie wartości są przesunięte o 1, 2, 3, ..., traktuje się
jako równorzędne, np. równorzędne są permutacje
(3,1,2,5,10,6,8,7,4,9) i (4,2,3,6,1,7,9,8.5,10).
Każdy usiadł na miejscu o numerze o 1 większym, czyli przesunęli się wszyscy "o jedno miejsce
przeciwnie do ruchu wskazówek zegara", ale sąsiedzi zostali tacy sami, teraz np. panie k2 i
k5 zajmują miejsca 2. i 1. Dla formalności trzeba dodać, że dodawanie numerów miejsc
traktujemy "modulo 10", czyli 10+1 = 1.
14 wrz 22:42