matematykaszkolna.pl
Granica ciągu bratmatis:
3√16n 

5−3√2n  
wyciągnąc 3√2n przed nawias?
23 maj 23:58
Eta:
23√2n 

5−3√2n 
teraz podziel licznik i mianownik przez 3√2n
24 maj 00:00
Eta: g=−2
24 maj 00:01
bratmatis: emotka
24 maj 00:05
bratmatis: natomiast w takim przykladzie:
6n 

najlepiej zrobić?
2+√2n 
24 maj 00:07
Domel: znowu − czy pod pierwiastkiem jest tylko 2 czy 2n
24 maj 00:13
Domel: Jeżeli 2n − to
 3*√2n*√2n √2n*(3*√2n) 
limn→oo

= limn→oo

=
 2+√2n 
 2 
√2n*(

+1)
 √2n 
 
 3*√2n 3*√2n 
= limn→oo

= limn→oo

=
 
2 

+1
√2n 
 0+1 
 3*√2n 
= limn→oo

= limn→oo 3*√2n = oo
 1 
24 maj 00:28
Eta: Licznik szybciej rośnie niż mianownik ⇒ g=+∞
24 maj 00:30
bratmatis: ma wyjśc 3√2
24 maj 09:39
sushi_ gg6397228: to podziel licznik i mianownik przez "n"
24 maj 10:01
zawodus: Zapisuj dobrze te granice, bo potem wychodzi co wychodzi. Eta napisała ci dobrze, ale do innego przykładu.
24 maj 10:04
bratmatis:
  6n  
an =

  2 + √2n  
odpowiedz: 3√2
24 maj 10:08
sushi_ gg6397228:
6n 

−−> 3√2
2+ n* √2 
6n 

−−> ∞
2+ √(2n) 
24 maj 10:13
bratmatis:
6n   6n   6  6 

−>

|: n −>

=

2 + √2n   2 + n* √2   0 + √2   √2  
  6*√2  6*√2 
−>

=

= 3√2
  √2*√2   2  
poprawnie? emotka
24 maj 10:21
bratmatis: Nie rozumiem tylko rzeczy jednej że √2n −> można zapisać jako n* √2
24 maj 10:22
sushi_ gg6397228: widzisz , że sa dwa rózne przykłady ? 5* √2= √2* 5 i √(2*5) −−> to są dwie różne liczby bazgrolisz i potem mamy się domyślać gdzie stoi "n"
24 maj 10:24
bratmatis: Dobrze moja wina, faktycznie "n" stoi za pierwiastkiem dzięki
24 maj 10:25
bratmatis: Jeszcze jeden przykład emotka http://scr.hu/349/x3e23 dzieliłem przez "n" poprawnie? emotka
24 maj 10:41
zombi: Tak.
24 maj 10:54