matematykaszkolna.pl
-2(x-3)(4-5x+x^2 )<0. ola: −2(x−3)(4−5x+x2 )<0.
11 maj 14:51
jakubs: Δ umiesz policzyć ?
11 maj 14:58
ola: policzyć ją z 4−5x + x 2 ?
11 maj 14:59
11 maj 15:00
jakubs: rysunekx2−5x+4 Δ=25−16=9 Δ=3
 5−3 
x1=

=1
 2 
 5+3 
x2=

=4
 2 
−2(x−3)(x−1)(x−4)<0 Narysować sobie rysunek pomocniczy i odczytać emotka
11 maj 15:02
ola: delta = 9 x1= 1 x2= 4
11 maj 15:02
ola: 14/(x2−5x+6)<10/(2−x)−3.
11 maj 15:05
ola: a tu w mianowniku tez zrobić podobnie ? w pierwszym obliczę deltę a w drugim?
11 maj 15:06
5-latek: To jest nierownosc wymierna wiec na poczatek zalozenia co do mianownikow
11 maj 15:07
Hajtowy: A w drugim masz gotowe
14 10 

<

−3
x2−5x+6 (2−x) 
Tak to wygląda?
11 maj 15:08
ola: tak
11 maj 15:11
5-latek: https://matematykaszkolna.pl/strona/1696.html Najpierw zapoznaj sie z tym masz tu rozwiazane przyklady i na tym sie wzoruj. Potem przedstaw swoje rozwiazanie przykladu . Ktos sprawdzi . Maz znawet tu tegorocznego maturzyste ktory CI pomoze
11 maj 15:15
ola: proszę wytłumacz mi dlaczego w przykładzie trzecim z tej poleconej strony mnożę wielomian do kwadratu?
11 maj 16:17
Marcin: Bo wtedy masz pewność, że mnożysz przez liczbę dodatnią i nie musisz zmieniać znaku nierówności.
11 maj 16:19
ola: i zawsze tak robię na tym etapie nierówności?
11 maj 16:23
ola: 14/(x2−5x+6)<10/(2−x)−3 D = R \ {3,2} z pierwszego Delta = 1, x1= 2, X2= 3 14/ (x−2)(x−3) <10/(2−3)− 3 dobrze?
11 maj 16:40
Marcin: No dobrze, ale to jeszcze nie koniec emotka
11 maj 16:44
ola: 14(x−2)(x−3)− 10(2−x)+3 <0
11 maj 16:53
ola: 7 (x−2)(x−3)(2−x) <0
11 maj 16:56
Hajtowy: Omg. Weź się dziewczyno OGARNIJ i zrób coś sama. Na maturze nie ma pomocy tylko Twoja Głowa!
11 maj 16:58
ola: x należy (−,2)∪(3,)
11 maj 17:01
Hajtowy: emotka
11 maj 17:02
Hajtowy: źle masz − sorry emotka Odp. x > 3
11 maj 17:03
ola: proszę cię nie pisz mi takich tekstów bo zabijasz moją motywację do nauki
11 maj 17:04
Hajtowy: Masz 7(x−2)2(x−3) < 0 Co się dzieje, gdy jest pierwiastek podwójny?
11 maj 17:04
ola: może i myślę powoli
11 maj 17:04
Marcin:
 14 10 
Ty masz przecież

<

−3, ale tam na początku jest tak?
 (x−2)(x−3) 2−x 
11 maj 17:05
Marcin: hehe śmiesznie to napisałem Skąd Ci się nagle bierze 14(x−2)(x−3)−10(2−x)+3 <0?
11 maj 17:06
ola: chyba nie chcesz zobaczyć moich obliczeńemotka
11 maj 17:11
Marcin: No ale masz tak jak napisałem na początku, tak?
11 maj 17:11
ola: tak
11 maj 17:13
Marcin:
14 10 3(2−x) 

<


(x−2)(x−3) 2−x 2−x 
14 10 6−3x 

<


(x−2)(x−3) 2−x 2−x 
14 10−6+3x 

<

(x−2)(x−3) 2−x 
14 4+3x 

<

(x−2)(x−3) 2−x 
14 4+3x 


< 0
(x−2)(x−3) 2−x 
[14(2−x)−(x−2)(x−3)(4+3x)](x−2)(x−3)(2−x) <0 (x−3)(x−2)(x−1)(3x−2)<0 Dużo liczenia, pewnie są prostsze sposoby emotka
11 maj 17:22