matematykaszkolna.pl
Przybliżanie wartości potęgi metodą różniczki matroz: Witam! Chciałbym prosić o pomoc, jak przybliżyć wartość 1,023 korzystając z szeregu Taylora? Ma wyjść 1,06. Prosiłbym o ogólny wzór i rozwiązanie podanego przykładu. Pozdrawiam serdecznie
21 lut 19:12
Trivial: To chyba jakieś żarty. Po co przybliżać coś, co można obliczyć dokładnie? 1.023 = 1.061208 bez żadnych przybliżeń...
21 lut 20:40
PW: Znaczy się przykład tak łatwy, że aż trudny.
21 lut 22:22
matroz: Trivial już tłumaczę przykład prosty racja, chodzi o opanowanie metodyki układania równań w automatyce
22 lut 02:31
matroz: a przecież od prostych przykładów powinno się zaczynać
22 lut 02:32
asdf: przyklad tak glupi, ze az musze pokazac Zadanie: Przybliz liczbę 9 ze wzoru Maclaurina! 1. Wybieram sobie funkcję, y = x 2. zamieniam na wielomian (p.s − to juz jest wielomian, ale brnę dalej! ): y' = 1 y'' = 0 y''' = 0 y(n) = 0 dla n > 1, wzor Maclaurina:
 f'(0) f''(0) f(n)(c) 
f(x) = f(0) +

* x +

* x2 + ... +

* xn
 1! 2! n! 
z tego, ze napisalem: f(n)(x) = 0 dla n > 1, mozna skrocic ten zapis do:
 f'(0) 
f(x) = f(0) +

* x + 0 + 0 + ... + 0
 1! 
 1 
f(x) = f(0) +

* x
 1! 
tadam! mam funkcję:
 1 
f(x) = 0 +

* x = 0 + x = x
 1 
teraz przyblizenie w punkcie x = 9: f(9) = 9 WOW! Liczbe 9 przyblizylem do wartosci 9! teraz tak samo mozna zrobic Twoj przyklad...dac: f(x0) = (x0)3 x0 = 1.02 dokładność − sobie policzysz, ale pewnie po którejś pochodnej będzie każda kolejna zerem
22 lut 03:25
PW: Jednak chyba rozwinięcie Taylora w otoczeniu a = 1, tak jak w temacie. Maclaurina byłby mniej dokładny, bo to rozwinięcie w otoczeniu zera (za daleko do 1,02). Poza tym w temacie jest coś o różniczce − pewnie idzie tylko o dwa początkowe wyrazy z oszacowaniem reszty.
 x−a (x−a)2 
(1) f(x) = f(a) +

f'(a)+

f''(ξ)
 1! 2! 
U nas f(x) = x3, a = 1, 1,02 = x > a, ξ∊[1, 1,02]. Liczymy: f'(x) = 3x2, f''(x) = 6x i podstawiamy do wzoru (1):
 1,02−1 1,02−1)2 
f(1,02) = f(1) +

f'(1) +

f''(ξ)
 1! 2! 
(1,02)3 = 13 + 0,02•3•12 + 0,01•6ξ (1,02)3 = 1 + 0,06 + 0,06ξ To 0,06ξ zaniedbujemy jako malutkie (to już nie matematyka, ale w tym zadaniu tak się działa, na zasadzie "kto chce, może to udowodnić, bo wiemy, że ξ∊[1, 1,02]") Odpowiedź: (1,02)3 ≈ 1,06. Niektórzy wzór (1) zapisują w postaci tzw. różniczki (tego nie lubię i nie umiem, chyba wygląda to tak): f(a+Δx) ≈ f(a) + Δx•f'(a), gdzie przez Δx rozumie się "przyrost iksa" − u nas 0,02 − a resztę ze wzoru Taylora po prostu się zaniedbuje i nie pisze 1!, bo to i tak 1. W tym zadaniu byłoby to f(1+0,02) = f(1) + 0,02•f'(1), to znaczy (1,0,02)3 = 13 + 0,02•3•12.
22 lut 12:13
Trivial: > a przecież od prostych przykładów powinno się zaczynać A gdy uczyłeś się rozwiązywania równań liniowych to zaczynałeś od równań postaci x = 7?
22 lut 12:52
Trivial: PW, widzę, że po mistrzowsku liczysz wartości wielomianów w punkcie.
22 lut 12:56
PW: Chciał, to ma − ulituj się nad początkującym. To nie on wymyślił zadanie emotka. Drugie zadanie będzie: obliczyć sin(3,2).
22 lut 13:41
PW: Dodam, że ironia o "mistrzowskim liczeniu" jest w pełni uzasadniona, resztę policzyłem źle:
 0,022 

•6ξ = 0,0002•6ξ = 0,0012ξ
 2! 
− te cholerne rachunki zawsze były moją słabą stroną Na szczęście resztę się zaniedbuje i nikt (?) nie zauważył.
22 lut 14:48
Trivial: Reszta służy tylko do ustalenia dokładności, trzeba jeszcze oszacować maksymalny błąd. |ε| ≤ 0.0012*1.02 = 0.001224 Podsumowując, zamiast wykonać dwa mnożenia i dostać wynik dokładny, wykonujemy ich koło pięciu i dostajemy wynik przybliżony, ale z oszacowanym błędem! emotka
22 lut 15:01
matroz: Dzięki wielkie! @PW chodziło mi właśnie o sposób przedstawiony na końcu. Dobrze zrobiłem Twój przykład? (założenie π≈3,14) sin(3,2) ≈ sin(3,14+0,06) = sin(3,14) + 0,06 * cos(3,14) = 0 + 0,06 * (−1) = −0,06
23 lut 03:06