matematykaszkolna.pl
monotoniczność majka: f(x) xx2+4 wyznacz przedziały monotoniczności liczę pochodną 4−x2(x2+4)2 zaznaczam na wykresie miejsca zerowe x=0 i x=4 i teraz pytanie, zaczynam rysować z prawej strony i nie wiem dlaczego wykres ma lecieć od dołu, skoro powinnam patrzeć na znak przy najwiekszej potedze x'a a taką znajde w mianowniku (po podniesieniu do kwadratu będzie tam x4). Mógłby ktoś mi wyjaśnić w czym tkwi błąd? ps. widzę że brzydko tam widać, funkcja ma w liczniku x, mianowniku x2+4, wyznaczona pochodna L=4−x2, M=(x2+4)2
27 sty 19:44
majka: UP
27 sty 20:07
majka: ^
27 sty 20:38
majka: nikt....emotka
27 sty 21:55
sushi_ gg6397228: y= 4−x2 = −x2+4 −−> jak jest parabola −−> smutna czy wesoła ?
27 sty 22:01
majka: a wiec przy szkicowaniu wykresu patrzymy na LICZNIK? chodzby w w mianowniku była wyższa potęga x−a to patrzymy na ZNAK przy najwyzszej potedze x'a w liczniku?
27 sty 22:14
sushi_ gg6397228: mianownik jest zawsze na plusie −−> potega parzysta, jak w zadaniu bedzie niaparzysta, to trzeba uważać
27 sty 22:16