matematykaszkolna.pl
Badanie monotonicznosci ciagu. Kamila: Witam, mam problem ze zbadaniem monotonicznosci danego ciagu
 2n3−1 
an =

 n3+2 
 2(n+1)3−1 
an+1=

 (n+1)3+2 
Wiec licze
 2(n+1)3−1 2n3−1 (2*(n+1)3−1) 
an+1 − an =


=

 (n+1)3+2 n3+2 (n3+3*n2+3*n+3) 
(2*n3−1) (2*n3+3*n2+3*n) (2*n3−1) 

=


=
(n3+2) (n3+3*n2+3*n+3) (n3+2) 
(2*n3+3*n2+3*n) (2*n3−1) 


=
(n3+3*n2+3*n+3) (n3+2) 
 (2*n3+3*n2+3*n−2*n3+1) (3*n2+3*n−1) 

=

=
 (n3+3*n2)(n3+2) (n3+3*n2)(n3+2) 
 (3*n2+3*n−1) 

=
 (n6+2*n3+3*n6+6*n2) 
Mam tyle, nie wiem czy to jest poprawne (jesli tak) to nie wiem co dalej robic (jesli nie) gdzie popelnilam blad.
15 sty 17:37
Bizon: rozwijając 2(n+1)3−1 ... błąd Ale chyba łatwiej tak:
 2n3−1 2(n3+2)−5 5 
an=

=

=2−

... i wnioskuj
 n3+2 n3+2 n3+2 
15 sty 17:55
Bizon: ... rozwijając 2(n+1)3−1 ... tylko pierwszy wyraz pomnożyłaś przez tą 2
15 sty 17:57
Kamila: Jezus , nie wiem nie potrafie tego zrobic
15 sty 18:31
Bizon:
 5 
Rozpatrzmy to an=2−

 n3+2 
n3+2 ... rośnie
 5 
zatem

... maleje
 n3+2 
czyli od 2 odejmujemy ciągle mniejszą liczbę więc ?
15 sty 18:40
Kamila:
 5 
wiec wyraznie 2−

zmierza do 0 ?
 n3+2 
15 sty 18:42
PW:
2n3−1 2(n3+2) − 5 1 

=

= 2 −5

n3+2 n3+2 n3+2 
A teraz widać bez żadnej matematyki skomplikowanej − od liczby 2 odejmujemy ułamek, w którym mianownik rośnie. Oznacza to, że ułamek maleje − odejmujemy coraz mniej, a więc ciąg rośnie. To trochę dowcip, nie wiem czy matematyk to zaakceptuje. Ale popatrzmy, o ile teraz te formalne rachunki staną się prostsze.
 5 1 
an+1 − an = 2 −

− 2 + 5

 (n+1)3+2 n3+2 
15 sty 18:43
PW: Bizon, grzebałem się 3 minuty dłużej, ale widzę, że należymy do tej samej szkoły. Hasło brzmi: − Nie rzucaj się na zadanie jak szczerbaty na suchary.
15 sty 18:45
Bizon:emotka
15 sty 18:48
Kamila: Dzieki chlopaki
15 sty 20:56