anmario: Ja bym to zrobił tak:
Jeżeli y jest rozwiązaniem pewnego równania różniczkowego to pierwiastkami równania
charakterystycznego tego równania różniczkowego musiały być λ=0 i λ=1 przy czym 0 musiało być
pierwiastkiem podwójnym, no bo w rozwiązaniu mamy x. Zatem równanie charakterystyczne musiało
wyglądać jak niżej:
(λ−0)
2*(λ−1)=0 i dalej
λ
2*(λ−1)=0
λ
3−λ
2=0
Mamy równanie charakterystyczne, które bez wątpliwości musi być implikacją takiego równania
różniczkowego:
Można to zrobić prościej: licząc pochodne z rozwiązania aż do trzeciej po czym zauważyć, że
trzecia pochodna odjąć druga to zero, jednak takie rozwiązanie wydaje mi się mniej
przekonujące (niemniej też jest poprawne)