matematykaszkolna.pl
analiza PuRXUTM:
 1 
Udowodnić że ciąg an=(1+

)n jest zbieżny
 n 
Wrzucę zaraz swoje obliczenia, jak ktoś może niech rozwiąże "po swojemu" emotka
12 lis 19:10
PuRXUTM: badamy monotoniczność ciągu
an+1 
 1 
(1+

)n+1
 n+1 
 

=

=
an 
 1 
(1+

)n
 n 
 
 1 1 
(1+

)n*(1+

)
 n+1 n+1 
 

=
 1 
(1+

)n
 n 
 
 1 
 1 
1+

 n+1 
 
(1+

)*(

)n=
 n+1 
 1 
1+

 n 
 
 1 
 1 1 1 
1+

+


 n n+1 n 
 
(1+

)*(

)n=
 n+1 
 1 
1+

 n 
 
 1 
1 1 


n+1 n 
 
(1+

)*(1+

)n
 n+1 
 1 
1+

 n 
 
Korzystamy z nierówności Bernoulliego
 1 
1 1 


n+1 n 
 
(1+

)*(1+

)n
 n+1 
 1 
1+

 n 
 
 1 
1 1 


n+1 n 
 
(1+

)*(1+n*

)
 n+1 
 1 
1+

 n 
 
ciąg dalszy nastąpi
12 lis 19:20
PuRXUTM:
 1 
−1 

n+1 
 1 −n 
=(1+

)*(1+

)=(1+

)(1+

)=
 n+1 
 1 
1+

 n 
 n+1 (n+1)2 
 1 n2+n+1 
(1+

)(

) to dąży wg mnie do 1, a na ćwiczeniach miałem że to jest >1
 n+1 (n+1)2 
12 lis 19:28
PuRXUTM: gdzie jest błąd
12 lis 19:28
MathGym: Mówimy, ze ciąg liczbowy jest zbieżny wtedy i tylko wtedy, gdy istnieje liczba rzeczywista g taka, że ∀⋀ε>0∃δ>0∀n>δ |an − g| < ε zatem wystarczy policzyć granicę;
 1 
limn→(1+

)n = e
 n 
12 lis 19:29
PuRXUTM: ale my mamy udowodnić że ciąg jest zbieżny chyba z definicji, że musi być monotoniczny itd.
12 lis 19:31
12 lis 19:36
Godzio: To nie ma dążyć tylko ma być większe od 1, musisz jeszcze dopracować emotka
12 lis 19:37
Godzio:
n + 2 n2 + n + 1 n3 + 3n2 + 3n + 2 

*

=

=
n + 1 (n + 1)2 (n + 1)3 
 (n + 1)3 + 1 1 
=

= 1 +

> 1
 (n + 1)3 (n + 1)3 
 1 
Teraz pokaż, że (1 +

)n < 3 (można pokazać dla większej liczby, bo wystarczy
 n 
ograniczoność, ale chcemy w miarę optymalnie emotka )
12 lis 19:39
PuRXUTM:
 1 
Godzio ale dla dużych n 1+

=1 inaczej mówiąc dla prawie wszystkich jest równe 1
 (n+1)3 
(wszystkich poza skończoną ilością), nie rozumiem...
12 lis 20:02
PuRXUTM: a co do ograniczoności to też nie wiem... miałem na ćwiczeniach że rozpisywałem to z dwumianu Newtona
 1 
nawias
n
nawias
nawias
0
nawias
 
nawias
n
nawias
nawias
1
nawias
 1 
nawias
n
nawias
nawias
2
nawias
 1 
nawias
n
nawias
nawias
3
nawias
 1 
(1+

)n=
*1+
1*

+
*

+
*

...=
 n   n  n2  n3 
 1 n(n−1) 1 n(n−1)(n−2) 1 
1+n*

+

*

+

*

=
 n 2! n2 3! n3 
 1(n−1) 1 (n−1)(n−2) 
1+1+


+

*

...=
 2!n 3! n2 
 1 1 1 1 2 
1+1+

(1−

)+

*(1−

)(1−

)... czyli to zbiega do
 2! n 3! n n 
 1 1 1 
1+1+

+

+

+... no i teraz muszę wykazać że
 2! 3! 4! 
1 1 1 

+

+

+... tylko jak to zrobić
2! 3! 4! 
12 lis 20:26
PuRXUTM: up
12 lis 20:44
12 lis 20:47
PuRXUTM: a dlaczego przy tej nierówności Bernoulliego jest < zamiast ≤
12 lis 20:55
Krzysiek: nie wiem o co pytasz...
12 lis 21:00
PuRXUTM: na tej stronie co wrzuciłeś jest w nierówności zastosowane < zamiast ≤
12 lis 21:02
Krzysiek: ale możesz przepisać ten fragment albo która linijka? no i czy chodzi Tobie o dowód liczby 'e' czy nierówności Bernoulliego
12 lis 21:05
PuRXUTM: Stosując nierówność Bernoullego (patrz uwaga 2.16.) .... i to poniżej
12 lis 21:11
Krzysiek: no i jest tam napisane,że równość (przy nierówności Bernoulliego )zachodzi tylko dla x=0 a tu 'x' nie może być równy zero.
12 lis 21:18
PuRXUTM: aha dzięki wielkie ! emotka czyli że jest rosnący wiemy na pewno a to że
 1 1 1 

+

+...+

<1 można jakoś inaczej niż korzystając z tego lematu
 2! 3! n! 
12 lis 21:25
Maslanek:
 1 1 1 
a dać ciąg większy

+

+

+... → ln2 < 1? emotka
 2 3 4 
12 lis 21:35
Krzysiek: możesz ograniczyć ten ciąg przez jakąś dużą liczbę, ale tu nawet nie ma co korzystać z tego lematu, bo przecież to 'widać'
1 1 1 1 1 1 

+

+...+

<

+

+...+

1*2 1*2*3 1*2*3*...*n 2 2*2 2*2*...*n 
przecież jak każdą liczbę większą od '2' zastąpisz dwójką to ułamki się zwiększą.
12 lis 21:35
Godzio: PuRXUTM za często używasz słowa "zbiega", tutaj masz zwykłe szacowanie, żadnego liczenia granic
12 lis 23:59