(x³ -1)² - (x² - 1)³ › 0
Ojejku!: pomożecie mi rozpisać równanie:
(x³ −1)² − (x² − 1)³ › 0
mam problem z potęgą do 3ciej .. wcześniej miałam potęgę do 2giej i to jest już dla mnie
zrozumiałe za sprawą mądrych Ludzi z tego forum. Wiem, że później muszę wyznaczyć miejsce
zerowe i narysować wykres − od tego momentu wszystko jasne, ale nie potrafię zastosować czegoś
do tego sześcianu, aby go rozbić...
na razie doszłam do tego, że w tym przypadku wyciągnę przed nawias (x²−1)²
stąd dalej wyjdzie mi równanie:
(x² − 1)² (x−1) › 0
i co dalej


jak mam rozbić te kwadraty (x² − 1)² aby z tego wyznaczyć miejsca zerowe ?
zastosować wzór skróconego mnożenia a²−1 ? czy znów wystawić przed nawias, tym razem (x−1) ?
Tak na marginesie jest jeszcze jakaś delta (której nie do końca kumam).
Pomóżcie proszę!