moze
lui: moze ktoś jasniej jak jest sie "noga" z matmy to koniec
16 paź 09:52
wredulus_pospolitus:
po co zakładasz nowy temat
jaśniej to juz tylko zrobienie zadania za ciebie −−− a na to nie licz ... to nie jest akcja −
nogom dajemy zżynać
16 paź 09:54
wredulus_pospolitus:
i powstaje pytanie ... dlaczego jesteś 'noga' z matmy ... na ile to wina Twojego brak
predyspozycji ... a na ile Twojego lenistwa
16 paź 09:55
lol: widzę, że twój nick nie powstał przez przypadek...
16 paź 11:52
john: Obawiam się, że on ma rację, choć może ja inaczej bym to ujął. To czy jesteśmy w czymś nogą
zależy w większości przypadków od nas. Ja też byłem nogą z matmy, kiedy chodziłem do szkoły,
ale tylko dlatego, że nie chciało mi się jej uczyć, nie chciało mi się jej zrozumieć, jej
sensu. Nie chciało mi się "chcieć". Teraz jest inaczej i się uczę od nowa, bo chcę, i rozumiem
rzeczy, których wcześniej nigdy bym nie zrozumiał.
16 paź 12:07
lol: no właśnie, to mógł to napisać spokojniej tak jak ty to napisałeś − jestem pewien że inaczej by
to zostało odebrane i być może wpłynęło by na niego i zmusiło do refleksji
16 paź 12:10
wredulus_pospolitus:
@lol ... przecież ja tylko zadałem pytanie
16 paź 12:22