indukcja pytanie
:): Cześć,
Mam takie pytanie dt. indukcji.
Dowodzenie indukcyjne opiera się na implikacji
P(n) => P(n+1) i pokazaniu jej zachodzenia dla pierwszego elementu.
I żeby zdanie drugie ( P(n+1) ) było tezą prawdziwą, prawdziwa musi być cała indukcja i
prawdziwe zdanie pierwsze.
Przeprowadzając dowód indukcyjny, poczynamy założenie, że prawdziwe jest P(n).
W takim razie wedle tego jest to dziwne, że zakładamy coś, co musi być prawdą.
Mam nadzieję, że widać, gdzie źle rozumuję i liczę na Waszą pomoc

pozdro
3 paź 15:07
Trivial:
Idea indukcji jest prosta. Chcemy wykazać, że w liczbach naturalnych zachodzi twierdzenie T dla
liczby n. Oznaczmy to jako T(n). Możemy brać każdą liczbę naturalną i pokazać, że zachodzi:
T(0), T(1), T(2), T(3), ...
Ale w ten sposób nigdy nie udowodnimy, że T(n) zachodzi dla każdego naturalnego n. Natomiast
jeśli pokażemy, że dla każdego n mamy zależność:
T(n) ⇒ T(n+1)
to wystarczy udowodnić T(0). Dlaczego? Ano dlatego, że
T(0) ⇒ T(1) ⇒ T(2) ⇒ T(3) ⇒ ...
i tym samym musi zachodzi dla każdego n.
3 paź 15:35
Trivial:
Na przykładzie:
Chcemy udowodnić, że dla każdego n naturalnego zachodzi:
T(n) = (n2 ≥ n) // predykat
Możemy brać każde n naturalne po kolei i sprawdzać:
T(0) = (0 ≥ 0) = Prawda
T(1) = (1 ≥ 1) = Prawda
T(2) = (4 ≥ 1) = Prawda
T(3) = (9 ≥ 1) = Prawda
Ale nigdy tego nie udowodnimy dla każdego n, gdyż liczb naturalnych jest nieskończenie wiele.
Natomiast jeśli pokażemy, że:
T(n) ⇒ T(n+1)
Czyli
(n2 ≥ n) ⇒ [(n+1)2 ≥ (n+1)]
To wystarczy pokazać, że T(0) jest prawdą. Zatem zakładamy n2 ≥ n i sprawdzamy czy da się z
tego wywnioskować (n+1)2 ≥ (n+1)
(n+1)2 = n2+2n+1 ≥2n≥0 n2+1 ≥zał.ind. n+1
Zatem (n+1)2 ≥ n+1 przy założeniu, że n2 ≥ n.
Wystarczy zatem pokazać, że 02 ≥ 0, co jest prawdą.
3 paź 15:45
S: " jeśli pokażemy, że dla każdego n mamy zależność: T(n) ⇒ T(n+1) to wystarczy udowodnić T(0).
Dlaczego? Ano dlatego, że T(0) ⇒ T(1) ⇒ T(2) ⇒ T(3) ⇒ ... i tym samym musi zachodzi dla
każdego n. "
Dobrze, ale ciągle nie rozumiem, dlaczego dowód tej implikacji opieramy na założeniu o
prawdziwości T(n) skoro co do niego nie mamy pewności.
3 paź 23:27
asdf: właśnie dlatego się dowodzi na przykładzie, np.
T(0), a następnie się to udowadnia, dla T(n+1).
podkreślam: udowadnia, a nie wyprowadza.
3 paź 23:30
S: nic mi to nie wyjaśnia, pokazałeś dla 0 − ok. Ale nie dla n
3 paź 23:42
Trivial:
Indukcja działa tak:
1) Przypadek bazowy jest prawdziwy T(0) = prawda.
2) T(0) ⇒ T(1) // zakładając T(0) dowodzimy T(1)
T(1) ⇒ T(2) // zakładając T(1) dowodzimy T(2)
T(2) ⇒ T(3) // zakładając T(2) dowodzimy T(3)
T(3) ⇒ T(4) // zakładając T(3) dowodzimy T(4)
T(4) ⇒ T(5) // zakładając T(4) dowodzimy T(5)
...
Zauważ, że jest to równoważne z pokazaniem T(n) ⇒ T(n+1) w ogólnym przypadku.
3 paź 23:48
S: To rozumiem,
czyli zakładamy że działa dla n. Ale dlaczego możemy założyć, że jeśli n to n+1?
3 paź 23:56
Trivial: Nie możemy tego założyć. To trzeba wykazać. "Zakładając że T(n) należy wykazać T(n+1)".
3 paź 23:58
asdf: To jak to rozumiesz, to dalej:
nie zawsze udowadnia się dla n = 0 na początku np.
udowodnij, że:
n2 −2 > n dla każdego n > 2
1o. Udowadnia się, że dla n = 3: n2 − 2 > n ⇒ 32 − 2 > 3 ⇒ 7 > 3
(prawda)
2o. Teraz trzeba udowodnić, że zachodzi to dla n = n+1, tzn:
(n+1)2 − 2 > n+1}
n2 + 2n + 1 − 2 > n+1
n2 + 2n − 1 > n+1
n2 +2n > n+2
n2 − 2 + 2n > n
z pierwszego założenia:
n2 − 2 > n (prawda)
n jest dodatnie, czyli n2 − 2n + 2n > n, bo:
n2 − 2 + 2n > n2 − 2 > n ⇒ n2 − 2 + 2n > n
4 paź 00:07
asdf: możesz to porównać z takim działaniem:
2 > 1, to na pewno 3 > 1, tu jest to samo:
n2 − 2 > n, więc na pewno n2 − 2 + 2n > n
4 paź 00:08