rownanie wykladnicze
Kuba: (2x2 − 3x)2x+4 = −1
co zrobic gdy mamy x w podstawie a nie tylko w wykladniku?
18 wrz 17:55
wredulus_pospolitus:
nie bardzo rozumiem pytanie
tutaj w końcu masz i tu i tu
18 wrz 17:56
wredulus_pospolitus:
ab =c −> loga c = b
18 wrz 17:57
Kuba: znaczy bo my tylko na lekcji robilismy gdy x byl w potedze a taki przyklad to pierwszy raz a
inaczej sie nie da niz z logarytmem?
18 wrz 17:59
Bogdan:
czy na pewno po prawej stronie jest liczba −1 ?
18 wrz 18:01
Basia: pomyśleć

każda liczba dodatnia podniesiona do jakiejkolwiek potęgi jest dodatnia
0
jakiejkolwiek potegi = 0
a jaka liczba podniesiona do jakiej potęgi może Ci dać −1 ?
tylko (−1)
dowolna całkowita nieparzysta
a 2x+4 zawsze będzie parzyste
równanie nie ma rozwiązania
sprawdź treść
18 wrz 18:01
Kuba: niby racja ale to bylo dyktowane heh a jakby bylo nawet i 1(jakbym zle przepisal) to wtedy 2x+4
musi sie rownac 0?
18 wrz 18:06
Kuba: a jeszcze cos takeigo (
13x + (
13{x+1+(
13{x+2+... >rowna sie 1,5 razy
13x + 6 wynik procz 1,5 pod pierwiatskeim
18 wrz 18:12
Kuba: tam jest jedna trzecia do x + 2 w trzecim wyrazie czy modul q tutaj sie rowna jedna trzecia?
18 wrz 18:12