matematykaszkolna.pl
Granica ciagu Garth: rysunek A wiec, zaczalem sie wlasnie uczyc granicy ciagu i chcialbym przedstawic do oceny moje postrzeganie tego zagadnienia, aby sie upewnic, czy jest ono wlasciwe, czy nie. Posluze sie wykresem XOY w troche innej perspektywie, niz zazwyczaj oraz przykladowym ciagiem − an [nie okresle go zadnym wzorem]. |an −g| < ε Liczba g jest granica ciagu ⇔ , gdy dla kazdej liczby dodatniej ε prawie wszystkie wyrazy ciagu an znajduja sie w odleglosci mniejszej niz ε od g. Lub inaczej: liczba g jest granica ciagu (an) wtedy i tylko wtedy, gdy dla kazdej liczby dodatniej ε istnieje taka liczba δ, ze dla kazdej liczby naturalnej n > δ zachodzi nierownosc |an − g| < ε A wiec w przypadku mojego przykladowego ciagu, co nastepuje: |an − 7| < ε Jak rozumiem ta nierownosc odnosi sie wylacznie do osi OY. Granica jest 7 − zbiegaja bowiem do niego wszystkie wartosci ciagu. ε = 3, − prawie wszystkie wyrazy ciagu znajduja sie w odleglosci mniejszej niz 3 od y = 7 [czyli zawieraja sie w przedziale y∊(4,10) δ = 5 [tutaj akurat niech bedzie to umowne, bo jak widac na wykresie nie jest to tak idealnie przedstawione − szkoda, ze nie ma gumki w panelu rysowania ], a wiec wszystkie wyrazy ciagu wieksze od 5 [czyli a6, a7, a8,...] znajduja sie w odleglosci mniejszej niz ε od g. Czy jest to poprawne rozumowanie? Troche juz pozno jest, wiec moglem tez zapomniec o czyms wspomniec, wiec mozliwe, ze jeszcze jutro dorzuce kilka pytan. Z gory dziekuej za pomoc
5 sie 23:44
Garth: Zapomnialem nakreslic δ na moim wykresie, ale juz jutro to zrobie emotka
5 sie 23:47
fx: Jeżeli uczysz się na studia, a nie idziesz na matematykę to definicja granicy nie jest Tobie zbytnio potrzebna − wtedy wystarczy sama idea − gdy zbliżamy się do granicy to odległość między wyrazami maleje.
5 sie 23:50
Garth: No coz, ucze sie na studia i ide wlasnie w pazdzierniku na matematyke [stosowana]. Uznalem, ze w wystarczajacym stopniu nadrobilem zaleglosci [przynajmniej te, ktorych nienadrobienie skutkowalo by pewna porazka na studiach] ze szkoly sredniej i jestem gotow zaczac sie uczyc matematyki wyzszej.
5 sie 23:56
asdf: http://www.youtube.com/watch?v=9QqyCzS7XcU&feature=share&list=PL797C7389C3FF6B5F jak nie zrozumiesz to spróbuje wyjaśnić łopatologicznie emotka
6 sie 00:24
Garth: @asdf − wydaje mi sie, ze doskonale to rozumiem i to samo odzwierciedla moj pierwszy post, wiec albo doszukales sie w nim jakiejs niezgodnosci, albo w ogole go nie czytales tylko po prostu zalozyles, ze w ogole nie rozumiem tego zagadnienia. emotka Prosze o wyjasnienie.
6 sie 00:41
asdf: Przyznaje − nie czytałem, bo już mi się literki zlewały od soku (), dałem po prostu link, jeżeli to Ciebie w jakis sposob obraziło (nie mialem takich zamiarów i nie powinno) to przepraszam emotka
6 sie 13:04
Garth: emotka Bynajmniej mnie to nie obrazilo, w koncu tez chciales w pewien, mimo, ze nie akurat ten, ktory byl mi potrzebny, sposob, pomoc. Chociaz troszke mnie koledzy skolowaliscie, bo z kolei post fx lekko sugeruje, ze to co napisalem to kompletna bzdura i wrecz odradza mi jakiekolwiek proby zrozumienia tego zagadnienia. Tak wiec pytanie jest jak najbardziej aktualne dla tych, ktorzy chcieli by sie zapoznac z ta sciana tekstu. Gwoli scislosci − wykres narysowalem w innej perspektywie [tak, ze patrzymy 'naturalnie' na wykres OY, poniewaz sama definicja granicy dotyczy tego wykresu].
6 sie 20:51
asdf: Pamiętam, że na pierwszym kolokwium z granic miałem udowodnic z definicji granicę ciągu, a jej zrozumienie tylko ułatwia sprawę. Na egzaminie miałem napisać definicję granicy funkcji (z tw. Hainego) i udowodnić brak granicy..trochę teorii wymagają, a to, że idziesz na studia matematyczne to zrozumienie takich zagadnien powinno być Twoim "własnym" obowiązkiem. Podobnie jest z pochodną z definicji − nie trzeba umieć liczyć, bo są już wzory, ale umieć − przydatna rzecz emotka
6 sie 21:32
asdf: A z definicją granicy ciągu jest taka sprawa, że ona jest zbyt prosta, żeby od razu ją zrozumieć tak jest według mnie..bo później się przekonasz, że to banał emotka
6 sie 21:33
Garth: "A z definicją granicy ciągu jest taka sprawa, że ona jest zbyt prosta, żeby od razu ją zrozumieć tak jest według mnie..bo później się przekonasz, że to banał" A wiec ostatecznie − moje rozumowanie przedstawione w pierwszym poscie jest bledne? Prosilbym, w miare mozliwosci, o skorygowanie tego, czego nie rozumiem, bo wydaje mi sie, ze akurat ja rozumiem. "na pierwszym kolokwium z granic miałem udowodnic z definicji granicę ciągu" − jak rozumiem, majac podany przykladowy ciag? Bo sam robilem juz troche takich zadan, co prawda troche schematycznie, bo mam w ksiazce przedstawiony schemat, no ale nie mialem z tym jakichs wiekszych trudnosci, natomiast same zadania [jak dotad] na wyznaczenie granicy [oczywiscie na razie tych prostszych ciagow] robie bezblednie.
6 sie 21:43
asdf: Troche chaotycznie napisales pierwszy post..podeslalem Ci linka i jak tak rozumiesz to ok, jak chcesz to policz sobie taką granicę: 1. wykazać, że granicą ciągu a) an = n5 jest 1
 −1 
b) an = (

)n jest 0
 2 
 1 
2. Udowodnić, że granicą ciągu

nie jest 1
 n 
odpowiedzi: 1. a − n > log1/2ε
 1 
1. b − n >

 log5(ε+1) 
w 1.b − tu należy się komentarz przy opuszczaniu logarytmu, jezeli wiesz o co chodzi, jezeli nie to podesle rozwiązanie.
6 sie 22:31
Garth: 2. Dowod nie wprost. n ≥ 1, ε > 0
 1 
|

− 1| < ε
 n 
 1−n 
|

| < ε
 n 
n−1 

< ε
n 
n−1 < nε n + nε < 1 n(1 + ε) < 1
 1 
n <

 1 + ε 
1 

bedzie zawsze mniejsze lub rowne zeru, co jest sprzeczne z n ≥ 1, poprawnie?
1 + ε 
6 sie 22:45
Garth: W pierwszym zadaniu szczerze powiedziawszy mam problem z przeksztalceniem potegi w logarytm [chyba bedzie trzeba powtorzyc sobie logarytmy emotka ]. | n5 − 1| < ε n5 − 1 < ε 51/n = n5 < ε + 1
6 sie 22:55
asdf: miałeś takie coś? 51/n < ∊ + 1 log551/n < log5(∊+1) // tutaj trzeba zaloz od razu, ze logarytm ten jest liczbą dodatnią(log(∊+1) > 0, bo ∊> 0, a z wykresu logarytmu, log5x >0 dla każdego x > 1, więc nie zmieniamy znaku, ponieważ
1 

< log5(∊+1)
n 
 1 
n >

 log5(∊+1) 
6 sie 22:58
asdf: te "ponieważ" nie bierz pod uwage, dopisywalem do srodka zdania, a zapomnialem tamto usunac.
6 sie 22:59
asdf: do zadania drugiego: tak, nie chcę się czepiać, a jedynie Ci podpowiedzieć emotka Tu w tym wszystkich teraz chodzi o to, że te n − punkt/miejsce/moment od ktorego kazde kolejne wyrazy ciagu mieszcza sie w pasku epsilonowym nie istnieje, ponieważ jest "do momentu", a nie "od momentu", rozumiesz? emotka
6 sie 23:01
asdf: przykładowo, jakby wyszło:
 1000000 
n <

, no to oczywiście znajdę taki epsilon, ktory da wartość większą od 1, ale
 1 + ∊ 
w definicji jest wyraźnie "dla każdego epsilona", a nie "istnieje taki epsilon" emotka
6 sie 23:04
Garth: Do pierwszego − tak, wlasnie doszedlem do takiego momentu i dalej juz teraz rozumiem, dzieki. emotka Zaraz sprobuje drugi przyklad z pierwszego rozgryzc − na razie nie dawaj mi gotowca. Do drugiego zadania − tak, chyba to rozumiem, jedynie wyrazy ciagu mniejsze od jeden [mniejsze
 1 
dlatego, ze

∊ (0,1> dla kazdego ε > 0], czyli na przyklad a0, a1, a2, ...
 1 + ε 
itd. znajdowaly by sie w tym pasku, jednakze pamietamy, ze ciag jest to funkcja, ktora przyjmuje wartosci jedynie dla argumentow naturalnych dodatnich. emotka
6 sie 23:10
asdf: Jest taka funkcja "całość z", zapoznasz się z nią na wykładach Jeżeli jednak chcesz to mogę ją opisać, która określa dla jakiego epsilona wszystkie wyrazy ciągu (począwszy od pierwszego) w pasku epsilonowym, a kiedy od jakiegoś wyrazu.
6 sie 23:18
Garth: W odpowiedziach do pierwszego zadania pomieszales tez chyba odpowiedzi? Nie powinny byc odwrotnie? Z kolei wyszlo mi troche inaczej dla b)
 −1 
|(

)n − 0| < ε
 2 
 −1 
|(

)n| < ε
 2 
 1 
(

)n < ε
 2 
1 

< ε
2n 
 1 
2n >

 ε 
 1 
log22n > log2

 ε 
 1 
n > log2

 ε 
A u Ciebie wyszlo, ze n > log1/2ε Chetnie poslucham o tej funkcji. emotka I dzieki za dotychczasowa pomoc.
6 sie 23:29
Garth: Aha, i tutaj "która określa dla jakiego epsilona wszystkie wyrazy ciągu (począwszy od pierwszego) w pasku epsilonowym, a kiedy od jakiegoś wyrazu." chyba zgubiles czasownik?
6 sie 23:29
ZKS: To jest to samo.
 1 
loga

= logab−1 = −logab = loga−1b = log1/ab
 b 
6 sie 23:31
Garth: Rzeczywiscie, dzieki, naprawde bede sobie musial powtorzyc logarytmy. emotka
6 sie 23:32
asdf: Zadania z logarytmów mam jeszcze w notatkach z pierwszego semestru, proszę, jak będą za trudne na początek − nie szkodzi emotka A jak juz to podesle latwiejszy zestaw: http://www.speedyshare.com/3wdKu/logarytmy2.JPG O tej funkcji "całość z" napiszę już jutro
6 sie 23:47
Garth: Dzieki za logarytmy, jutro juz chyba poprobuje, jesli sie nie myle mam przeksztalcic lewa strone na prawa lub na odwrot?
6 sie 23:53
Garth: No i jeszcze jedno − lg znaczy to samo co log?
6 sie 23:58
fx: lg to oznaczenie log10
6 sie 23:59
asdf: lg(x) = log10(x) ln(x) = loge(x)
7 sie 00:03
Garth: Racja, chociaz samo log tez jest w sumie uzywane do oznaczenia logarytmu dziesietnego i chyba po prostu sie juz blednie przyzwyczailem, ze to jedyne jego oznaczenie. emotka
7 sie 00:04
asdf: np w USA log oznacza logarytm naturalny (ln) emotka
7 sie 00:07
fx: Jest wiele takich oznaczeń, które np. za granicą naszego kraju są inne. Choćby polski tg i ctg − w większości publikacji zagranicznych funkcjonują jako tan i cot. Podobnie z funkcjami odwrotnymi do trygonometrycznych − u nas − arcsin, arccos, arctg na zachodzie sin−1, cos−1, tan−1. Funkcje area analogicznie. Dużo takich nieścisłości w jakże ścisłej matematyce .
7 sie 00:10
asdf: " jesli sie nie myle mam przeksztalcic lewa strone na prawa lub na odwrot?" − czasem wystarczy przerzucic na lewą strone, przyrownac do zera, skorzystac z niektorych wlasnosci logarytmu itd, chodzi o to, zeby nabrac wprawy...jak nie miales za duzo dzialan na logarytmach w szkole sredniej to Ci podesle latwiejsze zestawy − to będzie chyba troche za trudne, aczkolwiek życzę Ci powodzenia i wytrwałości emotka Ja się z tego zestawu nauczylem liczyc logarytmy i nie mialem z nimi problemu pozniej
7 sie 00:11
Garth: Tzn powiem tak − na pierwszy rzut oka wydaja sie byc dosc trudne, w szkole, czy tez samodzielnie, rozwiazywalem o wiele latwiejsze na poziomie szkoly sredniej, takze jesli to mozliwe to prosilbym tez o latwiejszy zestaw, z ktorego moglbym policzyc chociaz kilka na rozgrzewke przed tymi trudniejszymi [ co i tak, tak jak wspomnialem, nastapi dopiero jutro]. emotka Jutro sprobuje tez popracowac nad tymi trudniejszymi, czy z powodzeniem, czy nie, zobaczymy. emotka Z tego, co patrzylem, to na pierwszym semestrze mam miec rowniez taki przedmiot jak "repetytorium z matematyki" i z tego co udalo mi sie dowiedziec bedzie to swojego rodzaju powtorka ze szkoly sredniej, takze pewnie jeszcze bedzie sie mozna douczyc czegos [podobno jest tam tez powtorka wlasnie z logarytmow]. Dziekuje
7 sie 00:18
asdf: Można zaliczyć matematykę bez przygotowania się do niej emotka Mnie się to udało z dużym jak dla mnie sukcesem, a nic się nie przykładałem w wakacje, więc spokojnie. Repetytorium − nie miałem takiego czegoś, a oba semestry zaliczone Dobrze, ze chcesz się teraz czegos pouczyc, bo pozniej będziesz miec duuuzo lżej. Łatwiejszy zestaw: http://speedy.sh/4RsZf/Zadania-z-logarytmow-dla-I-roku-Inf.doc Co do rozwiązań − sprawdzaj z wolframem najlepiej, odpowiedzi często są złe.
7 sie 00:22
fx: Jeżeli chcesz załapać mechanizmy rozwiązywania zadań z logarytmami to polecam "99 zadań o logarytmach z pełnymi rozwiązaniami krok po kroku". Polecam też pozostałe zeszyty z tej serii − taki dawny wolframalpha . Tylko, że masz aż 99 przykładów setep−by−step za jakieś 10 złotych .
7 sie 00:45
asdf: co do granic: google.pl → 310 granic krok po kroku
7 sie 00:57
Garth: Logarytmy − z latwiejszego zestawu zrobilem na razie bez wiekszych problemow przyklady b oraz c z pierwszego zadania oraz a i b z drugiego. Co do a z pierwszego, dochodze do np. takiego momentu, i nie wiem, co by tu dalej mozna zrobic. 3x1+1/x = 4x2+1/x PS, jak w wolframie wpisac pierwiastek wiekszego stopnia niz 2? A tutaj do sprawdzenia granica, przy czym liczona z pomoca twierdzenia o trzech ciagach.
 1 
lim

 n2+1 
1 1 1 

>

>

n2 n2+1 n2+n2 
1 1 1 

>

>

n n2+1 n2 
 1 1 1 
lim

= lim

= 0 ⇒ lim

= 0, poprawnie, czy tez cos tu pokrecilem?
 n n2 n2+1 
Oczywiscie poza tym widac na pierwszy rzut oka, ze to jest wlasnie granica tego ciagu bez uzywania twierdzenia, ale chce wiedziec, czy dobrze sie nim posluzylem.
7 sie 10:55
Garth: "PS, jak w wolframie wpisac pierwiastek wiekszego stopnia niz 2?" − juz znalazlem odpowiedz.
7 sie 11:19
asdf: przyjęło się, że od wartości najmniejszych do największych się szacuje, czyli:
1 1 1 

<

<

n*2 n2+1 n 
 1 1 1 
reszta ok. Powinno się zapisać

=

=

z komentarzem, że są to
 n2 |n| n 
argumenty → emotka U mnie tego wymagała prowadząca, chociaż przy jednym zadaniu zaznaczyć, dlaczego tak "beztrosko" sobie opuszczam pierwiastki Później w granicach funkcji trzeba będzie patrzeć na granice argumentów
7 sie 13:57
asdf: w pierwszym wydaje mi się, że jest błąd, tam powinno być
 3 4 9 
(

)x−1 * (

)1/x =

 4 3 16 
to spróbuj policzyć
7 sie 14:01
Garth: To zmienia postac rzeczy, teraz wyszlo mi bezproblemowo. emotka A tyle sie bawilem z tym blednym. emotka Natomiast jeszcze sie zastanawiam co do przykladu a z drugiego zadania, bo wychodzi mi odrobine jedynie, inaczej.
 2 2 
(

)x > (

)1/4
 3 3 
 1 1 
x > −

, a powinno byc chyba: x < −

, nie wiem czemu. emotka
 4 4 
7 sie 14:18
asdf: Już Ci napisałem, odpowiedzi sprawdzaj z wolframem: http://www.wolframalpha.com/input/?i=%282%2F3%29%5Ex+%3E+%282%2F3%29%5E%28-1%2F4%29
7 sie 14:20
Basia: dlatego, że dla a∊(0,1) funkcja f(x) = ax jest malejąca
7 sie 14:22
asdf: tak samo: loga(x) > loga(x+1) ∀a ∊ (0,1) ⋀ x > 0
7 sie 14:26
Garth: Tez racja, a co znaczy ∀? Spotkalem sie juz z tym symbolem, ale jakos nigdy nie sprawdzilem jego znaczenia. emotka Jak zabrac sie do trzeciego przykladu (c) z drugiego zadania z latwiejszego zestawu logarytmow? Bo cos nie moge sobie poradzic ze wzgledu na te siodemke. emotka
7 sie 21:48
7 sie 21:52
Garth: Mila − chodzi o definicje i istote granicy ciagu? emotka Tak naprawde zakladajac ten temat juz wiedzialem [bo nikt nie udowodnil, ze jest inaczej − o co prosilem, w przypadku gdyby tak bylo], na czym ona polega, ale dzieki mimo wszystko. emotka
7 sie 22:03
Garth: Sama publikacje tez wrzucam do zakladek, wiec tym bardziej dziekuje, bo moze jeszcze mi sie przyda. emotka emotka
7 sie 22:04
Mila: Masz tam rozpisane rozwiązanie zadań− badanie granicy z definicji.
7 sie 22:05
Garth: Tak, chociaz juz probowalem to robic i szczerze powiedziawszy zaczalem tez robic przyklad 2.2.2 z tejze wlasnie publikacji [strona wlasnie 48], i sie zatrzymalem na:
 1+2ε 
n > log2

, jak dalej przeksztalcic? Tam juz w sumie chyba niewiele brakuje do konca −
 ε 
 5+6ε 
ma byc n >

emotka
  
7 sie 22:11
Garth: asdf, w logarytmach [dalej latwiejszy zestaw] − zadanie 3, drugi podpunkt z przykladu a, tam ma byc:
 2 28 
log(

)8, czy log

?
 4 4 
7 sie 22:18
asdf: z postaci: logab
2 

= a
4 
8 = b To zadanie można tak rozwiązać: log21/2−28 = log2−3/28 = log2−3/223 = −2
7 sie 22:29
Mila: ε>0
 5 
1)

>−ε
 2(2n2−3) 
dla n>1 mianownik jest dodatni i spełniona jest nierówność dla każdego ε>0 2)
5 

2(2n2−3) 
5−4n2*ε+6ε 

<0 i n∊N+
4n2−6 
dla n>1 mianownik jest dodatni W takim razie : −4n2*ε+6ε+5<0 /:(−4ε)
 6ε+5 
n2

>0
  
(n−6ε+5)*(n+6ε+5)>0⇔ n>6ε+5 rozpatrujesz tylko parabolę po prawej stronie OY, dla n dodatnich Czy o to chodziło?
7 sie 22:44
Garth: Ojejku, Mila, przepraszam, ja policzylem dla przykladu 2.2.3, co wyszlo mi zreszta dobrze, takze nie mam pytan co do tego, nawet nie przeczytalem jeszcze co wlasnie odpisalas − zaraz to zrobie i dodatkowo policze to w przykladzie 2.2.2, zeby sprawdzic, czy bede umial, jak nie to jeszcze dam znac. Dzieki jeszcze raz i przepraszam za klopot emotka
7 sie 22:50
Mila: Do logarytmu podstawiasz konkretne ε. Np.
 1 
ε=

 10 
 1 
n>log2(

+2)=log2(12)
 
1 

10 
 
3=log28<log2(12)<log2(16)=4 stąd n>4
7 sie 22:56
Garth: Dany jest ciag okreslony rekurencyjnie. {a1 = 3
 an1 + 2 
{an =

dla n > 1
 3 
 3n1 + 2 
Wykaz, ze wzor ogolny ma postac an =

, a nastepnie oblicz jego granice.
 3n1 
1. n = 1 ⇒ an = 3 2. dla kazdego n > 1
 3n1 + 2 3n + 2 
[an =

⇒ an+1 =

 3n1 3n 
 3n + 2 3n1 * 3 + 2 
an+1 =

=

=
 3n 3n1 * 3 
3 3n1 + 2 4 3 4 

*


=

* an

=
3 3n1 3n 3 3n 
 4 an1 + 2 4 
an

=


= ...?
 3n 3 3n 
I jak dalej przeksztalcic? A moze w ogole zle sie za to zabieram? asdf − wieczorem chyba jeszcze sie wezme za te logarytmy, troche wolno mi to idzie bo glownie ucze sie granic, jesli Cie to zbytnio meczy, to powiedz, a przestane. emotka
9 sie 13:45
asdf: Nie męczysz mnie emotka To co teraz robisz to jest rekurencja, czyli musisz rozpisać kilka wyrazów tego ciągu, podam Tobie przyklad, a Ty rozpiszesz swój ciąg. Np. an = an−1 + n a1 = 3 an = an−1 + n = (rekurencja) an−2 + n + n−1 = (rekurencja) an−3 + n+n−1 + n − 3 = (uporządkowuje) = an−3 + 3n − 4 = (rekurencja) an−4 + 3n − 4 + n − 3 = (uporzadkowuje) an−4 + 4n − 7 = (rekurencja) an−5 + 4n − 7 + n − 4 = (uporzadkowuje) an−5 + 5n − 11 = ... an−k + kn − (2k −1) dla n − k = 1 otrzymujemy n = k+1 a1 + k*(k+1) − (2k−1) =3 + k2 + k − 2k + 1 = k2 − k + 4 coś takiego..jak się nie pogubiłem to jest ok, później to sprawdzę, bo teraz muszę znikac i chciałem Ci tylko na szybkiego wytlumaczyc o co w tym chodzi emotka ~15:30 wróce i sprawdze czy dobrze to zrobilem.
9 sie 14:12
asdf: oczywiscie tu powinno byc odwolanie do zmiennej n, a nie k, więc spróbuj teraz sam: n −k = 1 −k = 1−n k = n−1 za k podstaw "n−1"
9 sie 14:16
asdf: jest wiele sposobow dowodzenia tego, ja teraz spadam, pozniej Tobie pomoge.
9 sie 14:18
Garth: W Twoim przykladzie chyba powinno byc: an2 +2n −1 = an3 + 3n − 3 = an4 + 4n −6?
9 sie 14:55
Garth: Przy zalozeniu, ze an = ank + kn − (2k − 1) jest prawdziwe [a smiem twierdzic, ze w tym przykladzie nie jest ]: an = n2 − 3n + 7 ⇒ a1 ≠ 3, czyli chyba rzeczywiscie sie pomyliles, ale sama istote problemu zdolales mi mniej wiecej przyblizyc mimo tego.
9 sie 15:16
asdf: tak, są wakacje, ja na razie odpoczywam i nie chce mi sie za bardzo myśleć emotka Od nastepnego tygodnia dopiero ruszam, na razie ciesze się wolnością emotka
9 sie 15:37
Garth: Co wiec powinno byc na miejscu (2k − 1)? Bo jakos nie moge nic wymyslic. emotka
9 sie 15:39
use: @garth a gdzie na studia idziesz
9 sie 15:54
Garth: Ide u siebie na miejscu − Politechnika Rzeszowska, wiec poziom raczej nie jakis bardzo wybitny. emotka
9 sie 15:55
asdf: http://www.mimuw.edu.pl/~guzicki/materialy/Rekurencja.pdf tu masz kilka rozwiązań równań rekurencyjnych, a tu lepiej: http://speedy.sh/pNghX/WdA-W2-Sprawnosc-algorytmow-v1-3-4.pdf od strony 53
9 sie 16:02
fx: Nie zauważyłem aby ktoś odpowiedział autorowi jak wpisać pierwiastek dowolnego stopnia do wolframa. Odpowiadam: x1/n = pierwiastek stopnia n z x.
9 sie 16:06
Garth: @fx znalazlem juz wowczas sam, o czym zaraz po tym powiadomilem w kolejnym poscie. Chociaz sam znalazlem formule − n−th root of k
9 sie 16:10
Garth: Rozpisalem sobie ten moj przyklad.
 3n1 + 2 
A mialem do udowodnienia, ze wzor ogolny wyglada tak:

 3n1 
{a1 = 3
 an1 + 2 
{an =

dla n > 1
 3 
 an1 + 2 an2 + 8 an3 + 26 an4 + 80 
an =

=

=

=

=
 3 9 27 81 
 an5 + 242 ank + 3k − 1 

=

 243 3k 
n − k = 1 ⇒ k = n − 1
a1 + 3n1 − 1 3 + 3n1 − 2 

=

=
3n1 3n1 
 3n1 + 1 3n1 + 2 
=


emotka
 3n1 3n1 
Pomocy I dzieki zarazem emotka
9 sie 17:30
Garth: Oho, teraz przy czytaniu to zauwazylem. Moze powinienem rzeczywiscie sobie zrobic przerwe od tej nauki, szczegolnie w taka pogode.
 a1 + 3n1 − 1 3 + 3n1 − 2 
Z

zrobilem

− co jest nieprawda, a po
 3n1 3n1 
poprawce okazuje sie, ze zadanie dobrze jest zrobione. A na egzaminie trzeba by cos jeszcze dopisywac, czy taki dowod by wystarczyl?
9 sie 17:33
Godzio: Dowód indukcyjny (chyba najłatwiej) Dla n = 1, oczywiste Załóżmy, że zachodzi dla pewnego n, dowiedziemy, że zachodzi również dla n + 1
 3n − 1 + 2 3n + 2 
an =

⇒ an + 1 =

 3n − 1 3n 
 an + 2 
3n − 1 + 2 

+ 2
3n − 1 
 
an + 1 =

=

=
 3 3 
 3n − 1 + 2 * 3n − 1 + 2 3n + 2 
=

=

 3n 3n 
= korzystamy z założenia To co Ty zrobiłeś to nie jest dowód, a jedynie przypuszczenie, że tak jest. Jednakże nie wiem gdze u Ciebie tkwi błąd.
9 sie 17:43
Garth: Ten blad juz znalazlem − opisalem go w kolejnym poscie o godzinie 17:33. Na poczatku probowalem wlasnie indukcja, co widac kilka postow wczesniej. Co do Twojego dowodu, to rozumiem cale przeksztalcenie, ale nie wiem jedynie, skad sie wziel ten poczatek: an+1 =
 an + 2 

 3 
9 sie 17:51
Godzio: To jest ze wzoru rekurencyjnego. (post wysłałem zanim zobaczyłem, że napisałeś emotka )
9 sie 17:54
Garth: Rzeczywiscie. Teraz juz wszystko rozumiem, dzieki wielkie. emotka
9 sie 17:55
Garth: Wracajac do latwiejszego zestawu logarytmow, za ktory wlasnie sie zabralem. 102+2log7 = 102 * 10log49 = 100 * 49 = 4900. Natomiast Wolfram|Alpha twierdzi, ze jest to liczba niewymierna, ktorej przyblizenie wyglada tak: 779507.50003375627004605122716681668973886634782383746 http://www.wolframalpha.com/input/?i=10%5E%282%2B2log7%29 Co robie nie tak?
9 sie 19:58
9 sie 20:00
ICSP: Albo naucz się używać wolframa, albo z niego nie korzystaj.
9 sie 20:01
Garth: :( − ucze sie. A nauczenie sie uzywania go wymaga wlasnie uzywania go.
9 sie 20:04
fx: http://www.etrapez.pl/wolframalpha/ Jeżeli zapiszesz się na newletter otrzymasz całkiem przyjazne opracowanie traktujące o wykorzystaniu wolframa do komputerowego wsparcia obliczeń (również a może przede wszystkim − symbolicznych).
9 sie 20:27
Garth: Dziekuje.
9 sie 20:30
Garth:
2logx 

= 1
log(5x−4) 
 4 
x2 > 0 ∧ 5x−4 > 0 ⇒ x∊(

, )
 5 
logx2 

= 1 ⇔ log5x4x2 = 1 ⇔ 5x−4 = x2 ⇔ (x−1)(x−4) = 0 ⇒ x = 4 ∨ x = 1
log(5x−4) 
http://www.wolframalpha.com/input/?i=%282log%5B10%2C+x%5D%29%2F%28log%5B10%2C+5x-4%5D%29%3D1 Zle wyznaczylem dziedzine?
9 sie 20:52
fx: Mianownik musi być różny od zera.
9 sie 21:08
Garth: log10(5x−4) ≠ 0 5x−4≠1 x≠1, dzieki, ja nadal zapominam, ze nie dzielimy przez zero!
9 sie 21:12
Garth: 5x+3 < 25 * 7x1
 1 
⇔ 5x+3 < 52 * (

)x1
 7 
 1 
⇔ 5x+1 < (

)x1
 7 
⇔ ... Ma ktos jakies pomysly na ten przyklad?
9 sie 21:26
Garth: Maly blad
 1 
... ⇔ 5x+1 < (

)x+1
 7 
9 sie 21:29
Mila:
5x+1 

<1
(1/7)x+1 
35x+1<1 dokończ
9 sie 21:38
Garth: 35 * 35x < 1 ⇔ ⇔ 35x < 351 ⇔ x < −1, dobrze? W jakich sytuacjach zmienia sie znak przy takich obliczeniach?
9 sie 21:43
Mila: Na ogół tak rozwiązujemy. 35x+1<1⇔ 35x+1<350 funkcja wykładnicza rosnąca⇔ x+1<0 x<−1
9 sie 21:48
asdf: rysunek"W jakich sytuacjach zmienia sie znak przy takich obliczeniach?" W sytuacjach gdy funkja jest malejąca, czyli: loga(b), a ∊ (0,1), b > 0 Przykład: log1e(x)
 1 1 
(a =

, e ≈ 2,7, czyli

< 1) jak widać jest to funkcja malejąca emotka
 e 2,7 
10 sie 11:03
asdf: rysunekjeszcze są funkcje cyklometryczne, np. y = arcctg(x), y = arccos(x) W takich przypadkach też trzeba pamiętać o znaku przy rozwiązywaniu nierówności.
10 sie 11:05
Garth: Do zadania z godziny 13:45 z wczoraj, ktorego przeciez zapomnialem dokonczyc, bylo tam bowiem w drugiej czesci obliczyc granice tegoz ciagu.
 3n1 + 2 
an =

 3n1 
Oczywiscie udowodnilismy juz, ze powyzszy wzor jest prawdziwy, a wiec:
 3n:3 + 2 
 1 2 
3n(

+

)
 3 3n 
 
liman = lim

= lim

= 1
 3n : 3 
 1 
3n(

)
 3 
 
Poprawnie? Z gory dzieki
10 sie 22:31
asdf: tak, mozesz od razu 3n−1 przed nawias, ale też jest ok
10 sie 23:04
Garth: Dalej te logarytmy z latwiejszego zestawu. Zadanie 5. przyklad g. Jest tam log23x, co zrobic z tym fantem? Probowalem podzielic cale wyrazenie przez log3x, ale pozniej nic nie wymysillem. emotka
10 sie 23:46
asdf: log23x + log3x3 + 2 = 0 log23x + 3log3x + 2 = 0 t = log3x
10 sie 23:59
asdf: P.S pamiętaj zawsze o dziedzinie.
11 sie 00:02
Garth: Chyba cos mi nie wychodzi. D: x > 0 log3x = t t2 + 3t + 2 = 0 (t+1)(t+2) = 0 log3(x+1)=0 v log3(x+2)=0 x + 1 = 1 v x + 2 = 1 (x = 0 v x = −1) ∉ D Ale moze jakis strasznie glupi blad popelniam, juz nie mam nawet sily szukac. emotka Dzieki za pomoc i dobrej nocy zycze, juz pewnie 'dzisiaj' tu nie zajrze. emotka
11 sie 00:11
asdf: t+1 = 0 ⇒ t = −1 ⇒ log3x = −1 ⇒ (z definicji) 3−1 = x t+2 = 0 ⇒ t = −2 ⇒....
11 sie 00:19
asdf: dlaczego ty za x wstawiasz x+1? t = log3x, czyli t+1 = 0 ⇒ log3x +1 = 0
11 sie 00:20
Garth: Sam nie wiem, skad mi tam cos takiego wyszlo. emotka Wyszedlem z pracy wczoraj o 22, a to jeszcze bylo kolo polnocy, wiec juz chyba mialem prawo pisac takie glupoty. t = log3x (t + 1)(t + 2) = 0 log3x = −1 v log3x = −2
 1 1 
x =

v x =

 3 9 
11 sie 21:47
asdf: brawo jeszcze kilka przykladow i kolejny zestaw
11 sie 22:10
Garth: Tak, chociaz nierownosci na razie nie robilem − w szkole nie bylo, sam tez nigdy nie rozwiazywalem, wiec wpierw poczytam sobie na ten temat w ksiazce − ale to juz jutro. Dokoncze zaraz chyba te ostatnie przyklady z piatego zadania. Niestety praca nie pozwala mi uczyc sie tyle, ile bym chcial. emotka Dopiero od pazdziernika bede mogl sie calkowicie poswiecic matematyce. emotka I moze tez troszke innym zajeciom.
11 sie 22:19
Garth:
 1 
log(2x + 4x) − log8 = log(2x1

)
 4 
D: 2x + 22x > 0 ⇔ ...?
 1 1 1 
2x1 >

⇔ 2x >

⇔ log22x > log2

⇔ x > −1
 4 2 2 
11 sie 22:29
asdf: troche nakombinowałeś emotka ale też dobrze D: 2x + 4x > 0 zawsze emotka
 1 
2x−1

> 0
 4 
2x−1 > 2−2 x−1 > −2 x > −1
11 sie 22:40
asdf: a poradziłeś sobie z tą równością?
11 sie 22:48
Garth: Probuje ja rozgryzc. : Na razie tyle wymyslilem:
 1 2x+4x 1 
log(2x + 4x) − log8 = log(2x1

) ⇔ log

= log2x1

 4 8 4 
 2x 22x 1 
⇔ log(

+

) = log2x1

 23 23 4 
⇔ log(2x3 + 22x3) = log2x1 −22 ⇔ ... Ale chyba bede musial sprobowac inaczej. emotka
11 sie 22:59
Mila:
 1 2x+22x 
Dlaczego opuściłeś nawias , ma byc: log(2x−1

)=log

 4 8 
stąd:
 1 2x+22x 
2x−1

=

/*23
 4 23 
dokończ
11 sie 23:13
asdf:
 b 
logab − logac = loga(

), pozniej to * c i juz masz prawie gotowe
 c 
11 sie 23:19
Garth: Rzeczywiscie naknocilem, i pozniej od poczatku probowalem, z tym, ze log8 przerzucilem na prawa strone i doszedlem wlasnie do tego: 2x +22x − 2x+2 = −2 Czy tak by dalej nie moglo byc (sprobuje tez zaraz za pomoca Twojego wzoru asdf)? 2x + 22x + 21 = 2x+2 log22x + log222x + log221 = log22x+2
 1 
x + 2x + 1 = x + 2 ⇒ x =

 2 
11 sie 23:25
Garth: Wolfram cos nie chce podac dokladnego wyniku − albo to ja znowu zle wpisuje. emotka http://www.wolframalpha.com/input/?i=log%5B10%2C+2%5Ex+%2B+4%5Ex%5D-log%5B10%2C+8%5D+%3D+log%5B10%2C+2%5E%28x-1%29+-+1%2F4%5D
11 sie 23:28
Garth:
 1 
log(2x3 + 22x3) = log(2x1

)
 4 
 2x3 + 22x3 
log(

) = 0
 
 1 
2x1

 4 
 
2x3 + 22x3 

= 1
 1 
2x1

 4 
 
2x3 + 22x3 = 2x1 − 22 emotka
11 sie 23:35
asdf: już jutro Ci napisze rozwiązanie, nie chce mi sie teraz liczyc.
12 sie 00:23
Mila: cd mojego postu z 23:13 Mnożę obie strony równania przez 23⇔ 23*2x−1−2=2x+22x⇔ 2x+2−2=2x+22x 2x+22x−4*2x+2=0 [2x+2=2x*22=4*2x] 22x−3*2x+2=0 2x=t, t>0 t2−3t+2=0 Δ=1
 3+1 3−1 
t=

=2 lub t=

=1
 2 2 
2x=2 lub 2x=1 2x=21 lub 2x=20 x=1 lub x=0 sprawdź z założeniami.
12 sie 16:01