Problem z wyborem
Bartek : Siemka czy ktoś z was pisał maturkę z matematyki i fizyki rozszerzonej i mógłby ocenić ,która
jest łatwiejsza do zdania? bo za rok postanowiłem poprawiać matematykę podstawową i do tego
chciałby napisać jeszcze jakiś przedmiot dodatkowy i właśnie zastanawiam się między matematyką
a fizyką ? Bo dwa na raz odpadają , raczej nie dałbym rady ich ogarnąć . I czy polecacie
jakieś zbiory zadań ? Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi
use: Stałem przed takim samym wyborem jak ty tylko że ja nie poprawialem matury jednak mialem
dylemat co ogarnąć do matury, fizyke czy matematyke bo wiedzialem ze te przedmioty najbardziej
licza sie w rekrutacji na studia.
Wybrałem fizyke i zacząłem sie jej uczyć jednak po jakims czasie zrozumiałem że z moim aparatem
matematycznym ( w tamtym okresie był tak żałosny że nie potrafiłem rozwiązać rownania
kwadratowego)zrezygnowalem z fizyki i zacząłem uczyc sie wiec matematyki bo stwierdziłem, że
tak i tak jest na maturze wiec trzeba ją zadawać a fizyke niekoniecznie. I powiem Ci, ze nie
zaluje, bo zdalem matme w tym roku, choc nie jestem zadowolony z wyniku jednak ciesze sie ze
zrezygnowalem z fizyki bo prawde mowiąc bez porządnego obycia z matematyka w fizyce napotkasz
trudnosci poraktycznie na każdym kroku ( juz nie mowie jakbys chciał liczyć jakieś obwody RLC
czyli zawierające rezystor, kondensator i cewke tam bez matematyki to powiem ci szczerze ze
kiepsko to widze ). Wiec jesli chodzi o mnie to dobrze ci radzee ucz sie lepiej majcy bo bez
tego w fizyce nie naskaczesz, bo na maturze tez musisz cos policzyc.A jak majce ogarniesz to
pozniej wystarczy zrozumiec mechanizmy rządzące fizyką i już wszystko bedzie jasne. Oczywiscie
dobrze byloby uczyc sie dwoch naraz ale jezeli chcesz wybrac miedzy taką alternatywą to ja nie
wachałbym sie tylko wybrałbym matematyke