turyści
młody tales :): Witam

Dwunastu turystów przyjechało do miasta, w którym są 4 hotele. Jakie jest prawdopodobieństwo że
do
w każdym zanocuje po trzech.
Nie chodzi mi tu o samo zadanie, ale o przestrzeń. Po prostu nie zależy mi na niczym innym jak
na dobrym zrozumieniu pewnej kwestii.
A mianowicie:
Wymyślam taką o to przestrzeń:
Ω=4
12
Nazwijmy hotele, A,B,C,D.
I co zawiera tak naprawdę przestrzeń?
Bo moim zdaniem ciągi typu: AABCCBCCDDACD
Czy w takim razie w przestrzeni rozróżnialną jest sytuacją, że w hotelu A jest turysta Marek i
Radek
od sytuacji że w tym samym hotelu jest Radek i Marek ( zamieniłem kolejność)
Starałem się to rozważać w głowie i doszedłem do wniosku, że to ta sama sytuacja− tzn. OMEGA
nie zakłada, że to są dwa różne przypadki.
Proszę Was o pomoc, żeby wreszcie to zrozumieć
30 kwi 20:25
xyz: Moim zdaniem obojętnie kto
30 kwi 20:26
młody tales :): może ktoś jeszcze się wypowiedzieć?
30 kwi 21:36
xyz: Nikt sie nie osmieli podwazyc mojej opinii xD
30 kwi 21:37
młody tales :): ani myślę, zależy mi tylko na wyjaśnieniu tego
30 kwi 21:52
młody tales :): UP
1 maj 23:06
Dominik: |Ω| = 412
kazdy z 12 turystow moze wybrac hotel na 4 sposoby.
1 maj 23:08
Nienor: To będą zbiory nie ciągi.
|A|=C312*C39*C63*C33
Do hotelu A idzie trzech gości z 12 (ile trzy elementowych zbiorów da się ułożyć z 12
elementów)
DO hotelu B idzie 3 z 9, bo w hotelu A jest już jedna trójka, itp. w C i D.
1 maj 23:17
PW: Można spojrzeć na to zadanie jak na znane zadanie o rozmieszczaniu 12 jednakowych kul w 4
szufladach. Dla hotelarzy nie jest istotna ani kolejność meldowania się turystów, ani ich
płeć, narodowość czy nazwiska. Hotelarz liczy "sztuki".
Możliwy jest taki model matematyczny: zdarzeniami elementarnymi są ciągi
(1) (a
1,a
2,a
3,a
4)
liczb nieujemnych, takie że
a
1+a
2+a
3+a
4=12.
Przykład: (0,1,9,2) opisuje sytuację "w hotelu nr 1 nie zamieszkał żaden z turystów, w hotelu
nr 2 zamieszkał 1, w hoteli nr 3 zamieszkało 9 turystów i w hotelu nr 4 zamieszkało 2
turystów".
Z treści zadania wynika, że decyzje turystów o wyborze hotelu są niezależne, każdy decyduje
indywidualne. Przy takim założeniu wszystkie zdarzenia elementarne można uznać za jednakowo
prawdopodobne.
Zdarzenie A − "w każdym hotelu zamieszkało po trzech turystów" ma wówczas tylko jeden element:
A={(3,3,3,3)}.
Policzenie mocy Ω jest nieco trudniejsze:
Poszczególne składniki są odpowiednio licznościami zbiorów
Z
0 − "w ciągach postaci (1) nie ma zer"
Z
1 − "w ciągach postaci (1) jest jedno zero"
Z
2 − "w ciagach postaci (1) są dwa zera"
Z
3 − "w ciągach postaci (1) są trzy zera".
Jeśli się nie pomyliłem w rachunkach, to
Byłaby to realizacja pomysłu
młodego talesa, że liczą się tylko sztuki, a nie kolejność.
Nie wiem tylko, czy to miał na myśli. Od razu też piszę, że mój pomysł nie neguje pomysłu
Nienor, po prostu w niektórych zadaniach istnieję różne poprawne sposoby konstrukcji
przestrzeni Ω.
2 maj 11:33
młody tales :): ok, ja to zrobiłem jeszcze inaczej PW, ale Twój sposób jest naprawdę ciekawy.
Ja nie wiem, Ty jesteś uczniem, studentem czy jeszcze wyżej?
2 maj 22:48
Mila: Oj, dużo, dużo wyżej i warto wszystko zapamiętać co pisze.
2 maj 22:53
młody tales :): oj, to przepraszam, jeśli umniejszam

W takim razie profesor
2 maj 22:56
Dominik: | | 3 * 52 * 7 * 11 | |
prawidlowa odpowiedzia ze zbioru zadan jest P(A) = |
| . do tego wskazowka |
| | 49 | |
"zdarzenia elementarne sa 12−elemtowymi wariacjami z powtorzeniami zbioru 4−elementowego".
moge zamiescic moje rozwiazanie, jesli trzeba.
2 maj 23:08
krecik:
2 maj 23:09
młody tales :): dziękuję wszystkim za zaangażowanie
2 maj 23:11
PW: Dominiku, masz rację, zdarzeniami elementarnymi są wariacje, ludzie mają wolną wolę
(przynajmniej teoretycznie) i mamy do czynienia z 12 niezależnymi decyzjami: 1, 2, 3 czy 4.
Diabeł mnie podkusił i podjąłem grę zaproponowaną przez młodego talesa − a co by było gdyby
tych ludzi nie odróżniać i traktować jak jednakowe kulki. Oczywiście skonstruowałem zupełnie
inną przestrzeń zdarzeń elementarną niż ta, którą miał na myśli autor zadania. Moim nadużyciem
było napisanie, że "istnieją różne poprawne sposoby konstrukcji przestrzeni Ω" oraz
"wszystkie zdarzenia elementarne można uznać za jednakowo prawdopodobne".
Moja przestrzeń odpowiada następującej historii. W pewnym włoskim miasteczku czterej hotelarze
wiedli ciągły spór o podbieranie sobie klientów zwożonych do hoteli przez 4 taksówkarzy. W
końcu powołali Wielkiego Hotelarza, aby sprawiedliwie rządził dystrybucją niczego
nieświadomych turystów. Padre powiedział:
− Sprawiedliwie to nigdy nie będzie, niech rządzi los, a ja będę tylko pilnował porządku.
Sporządził listę 455 możliwych podziałów 12 ludzi na 4 grupy (z uwzględnieniem kolejności,
dopuszczających również możliwość pustych grup). Codziennie rano losował jedną pozycję z tej
listy i wręczał taksówkarzom kartki z liczbami − ilu turystów tego dnia mają przywieźć do
swojego hotelu. Kto dostał kartkę z zerem, tego dnia nie pracował. Pozostali mogli przywieźć
do "swojego" hotelu tylko tylu turystów, ilu mieli zadysponowanych na kartce.
Takiemu "losowemu" zwożeniu turystów do 4 hoteli odpowiada skonstruowany przeze mnie model.
Oczywiście okazało się, że "sprawiedliwie" jest bardzo rzadko, bo tylko raz na 455 dni
(przeciętnie) każdy hotelarz ma po 3 gości.
Przepraszam za żart, jeżeli ktoś poważnie potraktował moje obliczenia.
3 maj 21:52
Mila:
PW, to zadanie jest beznadziejne, bo jakże można byle jak "włożyc" do hotelu
małą dziewczynkę i dwie obce osoby?
3 maj 22:17
PW: I w dodatku uczynić je nierozróżnialnymi! Ale nikt nie protestował, przekonuję się, że w wielu
wypadkach wystarczy odpowiedź jakakolwiek. Jedynie Dominik wykazał czujność.
3 maj 22:43