x
xxx: (x − √3)2
30 kwi 15:06
bysztszak: CO
30 kwi 15:07
xxx: (x − √3)2=0
30 kwi 15:09
Dominik: (x − √3)2 = 0 ⇔ x = √3
30 kwi 15:15
xxx: mozna w takim wypadku to spierwiastkowac zeby usunac 2?
30 kwi 15:23
Nienor: A po co
30 kwi 15:24
xxx: No to jakim sposobem zrobil to Dominik?
30 kwi 15:27
Nienor: Stwierdził, że tylko 02=0. Pierwiastkowanie wyglądałoby tu bardzo nie ładnie , przynajmniej
moim zdaniem. Trochę jak b=1*a.
30 kwi 15:29
xxx: 0
2=0?
30 kwi 15:32
Nienor: A nie

0*0 ≠ 0
30 kwi 15:34
xxx: no tak zgadza sie, ale dalej nie rozumiem tego rozwiazania.. tak samo w ksiazce mam (x + 1)2=0
i od razu wynik x=−1
30 kwi 15:37
Dominik: (x − √3)2 = 0
(x − √3)(x − √3) = 0
lewa strona rownania jest przedstawiona w postaci iloczynu. iloczyn wynosi zero, gdy choc jeden
z czynnikow jest rowny 0. zatem ktorys z nawiasow (pomijajac juz to, ze sa takie same) musi
byc rowny zero.
zatem rozwiazujemy proste rownanie x − √3 = 0 ⇒ x = √3
30 kwi 15:39
xxx: okej rozumiem dzieki
30 kwi 15:43