matematykaszkolna.pl
całka oznaczona jok: rysunekOblicz pole od 0 do 2π funkcji f(x) = √1−cosx Po policzeniu ekstremów funkcji wychodzi mi, że peak jest =π oraz są dwa miejsca zerowe 0 oraz 2π,czyli dodaje do siebie 2 pola [0 ; pi] − [pi;0] = 2 pola od 0 do π CO WIDAĆ NA RYSUNKU. Liczę całkę
 √1−t 1 
∫√1−cosxdx = ** = ∫

OD 0 DO 2 = ∫

 √1−t*√2−t √2−t 
** t=cosx dt = −sinx granice całkowania: x 0 π t 0 2
7 kwi 21:37
jok: niechcąco wcisnąłem wyślij, zaraz dokoncze
7 kwi 21:38
Artur_z_miasta_Neptuna: skąd '2' w granicy calkowania skąd taki wynik całki co się stalo z dt = −sinx dx
7 kwi 21:41
Artur_z_miasta_Neptuna: napisz mi może jaki wynik Ci wyszedł
7 kwi 21:41
jok:
 1 
−∫

dt= ** = 2√u w granicach OD 2 DO 0 =− 2√2 * 2 (bo pola) = −
 2−t 
4√2. Wynik jest to 4√2, gdzieś zgubilem znak? ** u=2−t du=−dt t 0 2 u 2 0 **
7 kwi 21:43
Artur_z_miasta_Neptuna: wynik dobry
7 kwi 21:44
jok: aha, to teraz już się wszystko zgadza, dzieki, z tymi dt wiem że ważneemotka
7 kwi 21:45
Artur_z_miasta_Neptuna: ale granice całkowania x 0 π t 1 0 przy takim podstawieniu
7 kwi 21:45
jok:
 1 
−

dt od 1 do 0 = **= 2√u od 1 do 2 = 2*(2√2 − 2} WWTF
 √2−t 
** u=2−t du=−dt t 1 0 u 1 2 **
7 kwi 21:54
jok: t=cosx dt= −sinx dx sinx = √[1−t]*[2−t]
7 kwi 21:56
jok: co jest źle?
7 kwi 22:06
jok: już wiem gdzie, gdybym rozpisal sobie to normalnie (zamaist 2 razy pola) to mam 2√2 − 2 +2 − 2√2 emotka
7 kwi 22:12
jok: po prostu 4√2 wychodzi: D WEEEE
7 kwi 22:13