Granica ciągu
ABC: √4n2 − 3n + 1 − 2n
Cześć, mam taki przykład czy można go zrobić od razu przez podstawienie?
√∞ − ∞ + 1 − ∞ = 1 − ∞ = −∞
?
15 lut 15:07
m: ∞−∞≠0
15 lut 15:12
huehuehue: pomnoz przez sprzezenie
15 lut 15:13
Mila: | | √4n2−3n+1+2n | |
limn→∞(√4n2−3n+1−2n)* |
| = |
| | √4n2−3n+1+2n | |
| | 4n2−3n+1−4n2 | |
=limn→∞ |
| = |
| | √4n2−3n+1+2n | |
| | −3n+1 | |
=limn→∞ |
| =......? |
| | n(√4−3/n+1/n2+2) | |
15 lut 15:23
ABC: Ok, dzięki, wiedziałem o sprzeżeniu, tylko właśnie napisałem na forum aby to zrozumieć.
Dlaczego
∞ −
∞ ≠ 0 bo wiem, że jest to symbol nie oznaczony, ale nie jest to wynik jeszcze.
I jeśli przez sprzężenie to rozumiem, że dalej tak będzie (właśnie czy w ostatnim zapisie Mila,
nie jest błąd i tak powinno być? Bo jeśli wystawiam n przed nawias to cały pierwiastek przez n
dziele a nie pojedyncze wyrazy?
| −3n +1 | |
| |
| n √4n2 − 3n + 1n+2 | |
i co teraz, czy −3n mogę skrócić z n przed nawiasem?
I "n" przy trójce pod pierwiastkiem też z n w mianowniku?
i dalej
15 lut 15:52
huehuehue: co do ostatniej linijki to 2/
∞ to 0 z podstawowego wzoru na granice

a nie
∞
15 lut 16:01
ABC: No tak, jak zwykle bez błędów się nie obejrze

A tak poza tym, obliczenia dobre?
15 lut 16:03
huehuehue: co do zapisu mili to nie widze bledu wyciegnela przed nawias n i wszystko sie zgadza wynik
zostaje ten sam
15 lut 16:04
15 lut 16:05
huehuehue: pod pierwiastkiem wyciagasz n2
15 lut 16:06
ABC: Hmm czyli średnio rozumiem, mam coś takiego:
i teraz w mianowniku mam wyciągnać n
2?
15 lut 16:13
Mila:
√4n2−3n+1=√n2(4−3/n+1/n2)=n√4−3/n+1/n2
15 lut 16:14
huehuehue: tak jak napisala mila 3/n dazy do 0 1/n2 dazy do zera zostaje Ci n√4 czyli de facto 2n
2n+2n =4n Wyciagasz n przed nawias i dostajesz wynik
15 lut 16:22
ABC: Czyli mając ten zapis
| −3n + 1 | |
| |
| n(√4 + 3/n + 1/n2 + 2) | |
mogę skrócić n przy trójce i n przy nawiasie? Mam problem z tym kiedy mogę już liczyć końcową
granice a kiedy jeszcze coś liczyć w równaniu.
| −2 | | −2 | | −2 | |
| = |
| = |
| ? |
| √4−0−0 + 2 | | √4 + 2 | | 4 | |
15 lut 16:29
huehuehue: ale w liczniku masz dodawanie nie mozesz sobie od tak skrocic tego n
15 lut 16:30
ABC: Hmm pomyślałem, że mogę bo w liczniku było dodawanie, ale też mnożenie 3 * n, czyli jeśli tak
nie można to spore mam braki.
Więc mam taki zapis:
I jak mam teraz dojść do 2n + 2n, bo żeby przyrównać do zera ułamki to już muszę n też zamienić
na
∞
15 lut 16:40
panteon: wyciągnij n przed nawias
15 lut 16:42
huehuehue: 3/n jak wstawiesz za n ∞ to masz 0 1/n2 tez masz 0 wiec zostaje Ci 4
jak masz dojsc do 2n+2n ? skoro zostaje Ci w mianowniku n√4+2n to masz 2n+2n
w liczniku wyrzuc przed nawias n zostanie Ci n(−3+1/n) 1/n dazy do 0. N Ci sie skroci zostanie
Ci wynik
15 lut 16:45
ABC: ok, dziękuje za pomoc, już zaczynam rozumieć.
A czy takie przykład zrobiłem poprawnie?
n−
√n2 − 2
| | n+√n2 − 2 | |
{n−√n2 − 2} * |
| |
| | n+√n2 − 2 | |
| n−√n2 − 2 * n+√n2 − 2 | |
| |
| n+√n2 − 2 | |
i tu juz mogę
∞ +
∞
15 lut 16:57
huehuehue: teraz ok
15 lut 17:02