pola ograniczone krzywymi /problem
karol55: Oblicz objętość bryły ograniczionej powierzchniami x2+y−z+3=0, x+z=0, x2−y=0 i 2x−y+3=0
14 lip 10:51
karol55: może mi ktoś dać chociaż jakies wskazówki jak zrobić to zadanie?
15 lip 21:26
b.: ostatnie dwa równania nie zależą od z, więc bryła ograniczona ostatnimi dwoma powierzchniami to
taki ,,krzywoliniowy walec'' −− wystarczy zaznaczyc figurę D na płaszczyznie 0xy ograniczoną
przez x2−y=0 i 2x−y+3=0.
pozostałe 2 powierzchnie dają (przypuszczalnie) ,,spód'' i ,,wieczko'' bryły
objętość będzie się wyrażać całką podwójną po D z różnicy pomiędzy funkcjami z1(x,y) = 3+x2+y
a z2(x,y)=−x (przypuszczalnie któraś z nich jest większa od drugiej na zbiorze D...)
15 lip 22:22
Basia:
Nie jestem pewna, ale chyba chodzi tu o całkę podwójną
(patrz
http://www.wms.agh.edu.pl/mat-dyd/gorska/analiza.html
wykład "Całki wielokrotne. Zastosowanie całek podwójnych w geometrii"
z funkcji
z = f(x,y)=x
2+y+3
z = g(x,y)=−x
po obszarze regularnym D wyznaczonym przez linie
y=x
2
y=2x+3
V = ∫∫
D [f(x,y)−g(x,y)]dxdy =
3 9
∫ [ ∫ (x
2+y+3+x) dy ] dx
−1 0
15 lip 22:34
Basia:
Witaj b..
Myślimy tak samo, czyli chyba dobrze.
Pozdrawiam
15 lip 22:36
b.: Pozdrawiam również

dawno Cię nie widziałem...
15 lip 22:39
Basia:
Nie było mnie w domu ponad trzy tygodnie. Nie był to wprawdzie urlop, ale bardzo intensywny
odpoczynek od codzienności. Urlop mam teraz i spędzam go nad wodą (a właściwie w wodzie i na
wodzie, bo jestem maniakalną wielbicielką wszystkiego co pływa). Wieczorem oczy mi się same
zamykają.
15 lip 22:46
b.: i na urlopie odpowiadasz na posty
16 lip 00:13
Jakub: Miło czytać, że też Basia lubisz spędzać wakacje w wodzie. Zupełnie jak ja. Nie wyobrażam sobie
wyjazdu bez kąpania. W zasadzie co roku morze to mój punkt obowiązkowy. Niedawno właśnie
wróciłem z wyjazdu, ale już mam ochotę wracać tam z powrotem

Tak to sobie piszę, leżąc na
łóżku, a w pokoju duchota mimo, że jest już po północy.
16 lip 00:39
Basia:
Na posty odpowiadam gdy burze nad jeziorami szaleją. Właśnie koło szóstej jedna taka rozszalała
się niebotycznie. Jeszcze trwa. Nie był to na szczęście biały szkwał, zdążyliśmy w porę uciec.
No leciutko nas jednak zahaczyła i przemoczyła do suchej nitki. Za to cudownie odświeżyła
powietrze i będzie można nareszcie normalnie pospać. Przez ostatni tydzień, po całych dniach
nad wodą i na wodzie, noce na lądzie były praktycznie nie do zniesienia. Szkoda tylko, że u
nas ten wodniacki sezon jest taki krótki. W czerwcu (no przynajmniej w pierwszej połowie)
jeszcze woda lodowata, a pod koniec sierpnia już znowu lodowata. Korzystaj Jakubie teraz,
jeśli tylko możesz.
Pozdrowienia dla wszystkich wodniaków !
16 lip 03:03
123: Ja osobiście wody mam już po dziurki w nosie, byc może dlatego , że mieszkam na mazurach
16 lip 08:41