matematykaszkolna.pl
Granica nie do rozwiązania? Święty: Cześć. Natrafiłem na przykład takiej granicy, która chyba nie ma rozwiązania...
 1 1 
lim (


) = ?
 x2 sin2x 
x−>0+ Naturalnie po oszacowaniu wychodzi [∞−∞] dlatego sprowadzam do wspólnego mianownika i próbuję rozwiązać Hospitalem. Nic z tego, pojawiają się wężyki i nie wychodzi. Pomógłby ktoś?
16 gru 15:05
Trivial: Prawdopodobnie można hospitalizować do śmierci, ale można zrobić sprytniej.
 1 1 sin2x − x2 sinx+x sinx−x 
f(x) =


=

=

*

 x2 sin2x x2sin2x x xsin2x 
 sinx+x 1 sinx−x 
=

*

*

 x 
 sinx 
(

)2
 x 
 x3 
 sinx−x 
limx→0+ f(x) = 2*1*limx→0+

= (H)
 x3 
 cosx−1 −sinx 1 1 
= 2limx→0+

= (H) = 2limx→0+

= 2*(−

) = −

.
 3x2 6x 6 3 
16 gru 15:48
Święty: Aha, jesteś absolutnie pewien, że podałeś dobry wynik? Bo MathCad mi wypluwa, że wyrażenie dąży do
16 gru 16:24
16 gru 16:26
Ajtek: Cześć Trivial emotka.
 sinx−x 
Nie rozumiem dlaczego liczysz tylko granicę z

.
 x3 
Pozdrawiam.
16 gru 16:28
Trivial: Cześć, Ajtek. Liczę granicę z całego wyrażenia. Pierwszy składnik ma granicę 2, drugi 1, a trzeci wychodzi dopiero później. emotka
16 gru 16:29
Ajtek: Co do 2dugiego skladnika to nie mam zadnych wątpliwości, co do pierwszego już też nie mam wątpliwości emotka. Czyli już wszystko jasne, musiałem to przeanalizować. Ale beż Twojej wskazówki bym do tego nie doszedł
16 gru 16:34
Święty: Dziękuję za pomoc.
16 gru 17:00