granica
asia: Mam problem z jedną z granic, a raczej z wynikiem. Robię wszystko według wskazówek Krystiana z
etrapezu ale w jednym momencie mam problem.
Mam granice ciągu lim √n2+n − n
Najpierw wykorzystuje wzór a2−b2 a potem wyciągam pod pierwiastkiem największą potęge,
następie wyciągam ją przed pierwiastek.
I tu jest problem. Mając :
w liczniku n
w mian. √n2+ 1n + n
mam brać pod uwagę rownież to n które nie jest pod pierwiastkiem?
mam na myśli
mianownik : n( √1 + 1n + 1)
bo w takim wypadku n w liczniku i mianowniku się skróci i zostanie 1/2 a wynik powinien wyjść 1
BARDZO PROSZE O POMOC.
28 paź 10:54
asia: Chyba już rozumiem... Przecież wyciagnęłam √n2 więc to nieszczęsne n ktore nie jest pod
pierwiastkiem zamienia się w 1n tak?
28 paź 10:57
Alkain: lim
√n2+n−n
| | n2+n−n2 | | n | | 1 | |
lim |
| = |
| = |
| |
| | √n2+n+n | | √n2(1+1n)+n | | 2 | |
Wszystko jest dobrze wynik ma wyjść 1/2 a nie 1
28 paź 11:04
asia: Uff to dobrze. w takim razie jest mała pomyłka w materialach

Dziękuje
28 paź 11:07