granica ciagu
kamil: Jak udowodnic, że ciąg nie posiada granicy?
na tych dwóch przykładach
a
n = 2+(−1)
n
?
11 paź 15:19
Krzysiek: wybrać dwa podciągi które zmierzają do różnych granic
a) a2k =2+(−1)2k =2
a2k+1 =2+(−1)2k+1 =2−1=1
czyli ciąg nie ma granicy
11 paź 15:31
kamil: czyli, za K mozna podstawić dowolna liczbe naturalna, wyliczyc i to jest dowód tak?
11 paź 15:44
Krzysiek: n=1,2,3,4....
n=2k (k∊N)
k=1,2,3,4,...
zatem: n=2,4,6,8,...
czyli wybieram co drugi wyraz tego ciągu i badam do czego on zmierza
podobnie dla n=2k+1
wybrałem inny podciąg który zmierza do innej granicy
zatem ciag: an =2+(−1)n nie ma granicy, ponieważ dowolny podciąg ciągu zbieżnego musi
zmierzać do tej samej granicy.
11 paź 16:00
kamil: aaa dzieki dzieki

teraz zrozumialem
11 paź 16:02
kamil: ze tak jeszcze spytam, jak udowodnić to w przypadku drugiego ciagu,
a jak z tego wyciągnąć granice? ten sinus mi przeszkadza
11 paź 16:12
Krzysiek: podstaw kilka wartości za k i sprawdź co wychodzi(może zauważysz jakąś zależność)
11 paź 16:15
kamil: podstawiam pod 2k i biorąc pod uwage miarę łukową kąta pierwszy podciąg dąży do zera,
drugi podciąg dąży do −1 lub 1, czyli to jest dowód tak?
11 paź 16:27
Krzysiek: czyli wybrałeś 2 podciągi zbieżne do różnych granic, więc ciąg an nie posiada granicy.
11 paź 16:28
kamil: więc rozumiem
11 paź 16:30