Proszę o małą wskazówkę - nierówność z pierwiastkiem
Ola: √x−2 + x >4
przeniosłam x na prawo i obustronnie obie strony podniosłam do kwadratu,
otrzymałam potem nierówność kwadratową
− x2 +9x − 18 > 0
delta 9, √9=3
x1=3 x2= 6
narysowałam parabolę i po uwzględnieniu dziedziny x ≥ 2 mam ostateczny przedział
x należy do zbioru (3 ; 6 )
Ale gdy podstawiam do tematu nierówności np. liczbę 7, 8, 9 itd. spoza przedziału (3, 6) to
nierówność także jest spełniona a nie powinna. I właśnie nie wiem dlaczego dla tych liczb
spełnia a nie powinna spełniać.
Proszę o wskazówkę.
Ps. Próbowałam też innego sposobu − po podniesieniu nierówności obustronnie do kwadratu dałam
moduł na |x−2|
ale to nic nie zmienia w rozwiązaniu
bo pierwszy przypadek potwierdza wynik (3 ; 6)
a drugi przypadek jest zbiorem pustym.
Gdzie tu jest błąd w moim rozumowaniu?
7 paź 22:49
ICSP: D : x ≥ 2
√x−2 > 4 − x
teraz rozbijam na przypadki :
1o 4−x < 0 ⇒ x > 4 − nierówność spełniona zawsze
2o x ∊ <2;4>
√x−2 > 4 − x ⇒ x−2 > 16 − 8x + x2 ⇒ x2 − 9x + 18 < 0 ⇒ x ∊ (3 ; 6) ale uwzględniając
rozwiązywanie dla przypadku mam x ∊ (3;4>
Ostateczna odpowiedź to suma rozwiązań z dwóch przypadków :
x >3
7 paź 22:56
Ola: No tak, ale jak podstawiam do nierówności np. 11 to tez jest spełniona, a nie powinna skoro 11
nie należy do zbioru rozwiązań
7 paź 23:00
ICSP: Przyjrzyj się dokładnie temu co napisałem
Dla każdej liczby x>3 nierówność jest spełniona. Twoje rozwiązanie jest blednę.
7 paź 23:52
Ola: Rozumiem, to prosze wytłumacz mi,
a) dlaczego rozpatrujemy ten przypadek 1.
b) jak zrozumiec przypadek 2? Skąd się wziął ten przedział?
I czy nie mozna po prostu podnieść obustronnie do kwadratu i nie rozpatrywać tych przypadków?
7 paź 23:55
ICSP: Aby zrozumieć mój tok rozumowania musisz odpowiedzieć sobie na jedno pytanie :
Jakie wartości może przyjmować pierwiastek stopnia parzystego
Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na to pytanie zadanie nie powinno być dla ciebie problemem.
7 paź 23:58
Ola: Tylko wartości wieksze lub równe zero. Tylko nie wiem czy jedyna możliwość jest w tych
przypadkach?
8 paź 00:14
Ola: Już rozumiem ten 2 przypadek

to założenie, że 4−x jest dodatnie lub zerowe wraz z
uwzględnioną dziedziną

Prosze napisz mi czy tak się zawsze rozwiązuje tego typu nierówności, na dwa przypadki, abym
wiedziała na przyszłość.
8 paź 00:19
ICSP: skoro odp

teraz mając równanie :
√x−2 + x > 4 oczywiste jest przejście :
√x−2 > 4 − x . Teraz wiemy że pierwiastek przyjmuje wartość ≥ 0 więc po lewej stronie
będziemy mieli liczbę nieujemną

Wiemy również że nierówność(równanie) możemy podnosić do kwadratu tylko w dwóch przypadkach :
1
o Wiemy ze dwie strony nierówności są nieujemne.
2
o Wiemy że dwie strony nierówności są ujemne( zalecam unikanie tego przypadku gdyż jest tutaj
pewna pułapka)
Wracam do nierówności. Wiemy że lewa strona jest nieujemna. Zatem aby podnieść do kwadratu
prawa również musi być nieujemna. Teraz pytanie co się stanie gdy prawa będzie ujemna?
Oczywiście nierówność będzie spełniona przez każdą liczbę bo przecież : liczba nieujemna >
liczby ujemnej
Stąd pojawiają się dwa przypadki :
1
o prawa strona jest ujemna − każda liczba x należąca do dziedziny spełnia tą nierówność
2
o prawa strona jest nieujemna − mogę podnieść nierówność do kwadratu.
Cała filozofia.
8 paź 00:20
Ola: no tak, to logiczne, a ja myślałam, że tak sobie hop siup podniosę obie strony do kwadratu

Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za cierpliwość do mnie i wytrwałość w pełnym rozjaśnieniu mi
tego tematu. Już teraz zawsze tak będę rozwiązywać.
Dziękuję

8 paź 00:38