matematykaszkolna.pl
Granice! :) Basiek: Witajcie emotka. Zadanko: Oblicz:
 
 1 
x −

 2 
 
lim

=
 x−2x3+2x−1 
x−>12 Mogłabym prosić chociaż o jakąś podpowiedź? Nie widzę... możliwości skrócenia tam pod tym pierwiastkiem. Z góry dziękuję. emotka
11 wrz 16:53
Krzysiek: w mianowniku skorzystaj z tego, że:
 a2 −b2 
a−b=

 a+b 
11 wrz 16:56
Basiek: Dziękuję Krzysiek, na to mogłabym nie wpaść w tym roku. emotka
11 wrz 16:59
Basiek: A jakby jeszcze to... emotka
 2x2−3x+5 2x2−3x+5 
lim

= lim

 −6x2+7x+3 −(x+13)(x−32) 
x−> x−> W liczniku brak miejsc zerowych..., nic się nie skraca. − Może mnie ktoś poinstruować co w tym przypadku?
11 wrz 17:32
Ajtek:
 1 
Granica to −

bodaj. Podziel sobie licznik i mianownik przez x2
 3 
11 wrz 17:35
Krzysiek: nie ma co zamieniać na postać iloczynową dzielimy licznik i mianownik przez x2 i przechodzimy do granicy
11 wrz 17:35
Basiek: Kurczę, to tak można? Ups...
11 wrz 17:37
Aga1.: Witaj Basiek W tym przypadku nie rozkładasz na czynniki tylko wyłączasz przed nawias x w najwyższej potędze i skracasz
 a 
i

→0, gdy x→
 xn 
11 wrz 17:38
Basiek: Dobrze, dziękuję Wam. emotka Dotarło! Kontynuuję. W najbliższym czasie chciałabym się czegoś nauczyć, więc będzie mnie tu "więcej" emotka
11 wrz 17:39
Ajtek: Ciebie nigdy za mało emotka. Aha, przefarbuj sobie nik .
11 wrz 17:42
Basiek: Próbowałam i nie da rady.
11 wrz 17:42
Ajtek: Jak nie da?
11 wrz 17:43
Basiek: Jak dochodzisz do końcowej fazy "kolorowania" i masz kliknąć "wyślij", to... mój chrome niewłaściwie to czyta, więc jedno okienko prześwituje przez drugie i... "wyślij" nie funkcjonuje jako link. Ciężko to wyjaśnić. A Firefox został przeze mnie przypadkowo ogołocony z wszystkich funkcji [łącznie z oknem wyszukiwania]. Pokombinuję w najbliższym czasie. emotka
11 wrz 17:45
Ajtek: Masz jeszcze IE i Operę
11 wrz 17:46
Basiek: Opery nie mam. W IE− nie wyskakuje nawet okno wpisywania postów. emotka
11 wrz 17:48
Ajtek: No to instaluj od nowa ognistego lisa emotka
11 wrz 17:49
Basiek: FF nie lubię. Ale chrome zaczął czytać właściwie... wow. Jestem w szoku.
11 wrz 17:50
Ajtek: W jakim szoku, nadal jesteś czarna emotka.
11 wrz 17:51
Basiek: Działa?
11 wrz 17:52
Ajtek: Farbowana Basiek, taki "firmowy" kolor
11 wrz 17:52
Mika:
11 wrz 17:53
Basiek: Dobra, już w porządku. Dzięki. Ale znów "śmiecę"..., a tak bardzo się starałam. A co do koloru− mam nadzieję, że w trakcie zmieniania.
11 wrz 17:55
Saizou : Basiek witaj już w kolorkowym gronie mogła byś zerknąć na zadanko https://matematykaszkolna.pl/forum/154584.html
11 wrz 18:41
Basiek: Hej! emotka Obliczyć granicę:
 3x+4x 
lim

=....
 3x+6x 
x−> Dla x−> − (podpunkt b) jest to proste... wyciągam 3x, skracam..., ale tutaj− nie wiem. Jakaś podpowiedź? Sugestia? emotka Dzięki!
13 wrz 22:46
AC: skróć ułamek przez 6x
13 wrz 22:55
rumpek: wyciąga się zawsze największe [z tego co pamiętam], czyli odpowiednio 4x i 6x
 
 3x 
4x(

+ 1)
 4x 
 
limx→

=
 
 3x 
6x(

+ 1)
 6x 
 
 4 
 3 
(

)x + 1
 4 
 
= (

)x *

= 0 emotka emotka
 6 
 1 
(

)x + 1
 3 
 
13 wrz 22:57
Basiek: AC− dziękuję, wyszło. emotka Cześć, Rumpek− masz rację. Ale jak wyciągam 3x to wygląda ładniej, prościej..., możliwe, że próbuję przekombinować. Przeliczę jeszcze dla −, przy wyciąganiu 6x. emotkaemotka I jeszcze coś wrzucę... stosuję metodę małych kroczków. Bardzo małych. emotka
13 wrz 23:00
Bogdan: Najwyższe potęgi wyłączamy przed nawias
 
 3 
4x ( (

)x + 1)
 4 
 4 
limx

= limx (

)x = ...
 
 3 
6x ( (

)x + 1)
 6 
 6 
13 wrz 23:01
Bogdan: emotka
13 wrz 23:02
rumpek: emotka emotka dla Bogdana
13 wrz 23:03
Eta: emotka
13 wrz 23:03
Basiek: Okeeej. Pytanie: to dobrze działa, jeśli x−> +, ale w przypadku − wcale nie... [chyba, że znów coś gmatwam− co mi się wiecznie zdarza...], w przypadku − powinnam wyciągać najmniejszą potęgę? emotka Tak w ogóle− witajcie Wszyscy.
13 wrz 23:05
Ola: Tak, albo możesz zmienić zmienną na przeciwną limx→− f(x) = limx→ f(−x) i wyciągać potęgę o największej podstawie.
13 wrz 23:10
Basiek: Taaaakie buty. Ogromne dzięki. Dobrze wiedzieć. emotka
13 wrz 23:11
Basiek: I jeszcze takie malutkie pytanko i ... normalnie, daję Wam spokój, bo Was maltretuję... Czyli: Jeżeli mam coś... takiego: x−> 0 [albo innej liczby, np. 5] to... rozważamy to jakby dążyło od − do tej właśnie liczby? Może być ciężko mnie zrozumieć, chyba nie umiem tego wyrazić... słowami. Przynajmniej w tysiącu bym się nie zmieściła. Ale może jednak ktoś rozumie?
13 wrz 23:39
Bogdan: Jeśli x→x0, to niekoniecznie od −, wystarczy zbadać jak zmieniają się wartości x z lewostronnego sąsiedztwa x0 przy zbliżaniu się do x0. Przykład:
 x + 2 
limx→5

= −
 x − 5 
4 − 5 = −1; 4,5 − 5 = −0,5,; 4,99 − 5 = −0,01; 4,9999 − 5 = −0, 0001, czyli x − 5 → 0 przyjmując wartości ujemne
13 wrz 23:52
Basiek: Bogdanie, dziękuję. Rozumiem. emotka Jutro przybędę, mam nadzieję, po kolejną dawkę wiedzy. Dobranoc. emotka
13 wrz 23:58