matematykaszkolna.pl
Nierówność w trójkącie. Timmy: Wykaż, że w trójkącie ostrokątnym lub prostokątnym, zachodzi nierówność: sinA + sinB + sinC > 2
26 sie 19:44
Artur z miasta Neptuna: 1) niech to bedzie trojkąt prostokątny niech C = 90o sinA + sinB + sin C > 2 sinA + sin(90−A) > 2 − sin90 sinA + cosA > 2 − 1 sinA + cos A > 1 //2 sin2A + 2sinAcosA + cos2 > 1 1 + 2sinAcosA > 1 2sinAcosA>0 co jest prawdą, bo A∊(0o ; 90o)
26 sie 19:52
Artur z miasta Neptuna: 2) niech to będzie trójkąt ostrokątny sinA + sinB + sin C > 2 sinA + sin B + sin(180 − (A+B)) > 2 sinA + sinB + sin(A+B) >2 sinA + sinB + sinAcosB + cosAsinB >2 sinA(1+cosB) + sinB(1+cosA) > 2
26 sie 19:55
Artur z miasta Neptuna: kombinuj dalej
26 sie 19:56
pigor: Timmy , czy na pewno chodzi o twoją , czy może o taką nierówność sin2A+sin2B+sin2C >2 . ... emotka
26 sie 20:29
Artur z miasta Neptuna: pigor ... wtedy dla prostokątnego się nie zgadza emotka bo L = 2
26 sie 20:30
pigor: , no tak masz rację, to może miało być sin2A+sin2B+sin2C ≥2 . ... emotka
26 sie 20:37
Timmy: Artur, tym sposobem udało Ci się rozwiązać czy po prostu to Twój pomysł? Ja zacząłem tak (dla prostokątnego jest łatwo, wiadomo)
 A+B A−B A+B A+B 
sinA + sinB + sin(A+B) = 2sin

*cos

+ 2sin

*cos

=
 2 2 2 2 
 A+B A−B A+B A+B A B 
2sin

(cos

+ cos

) = 4sin

cos

cos

> 2
 2 2 2 2 2 2 
No i tutaj sie narazie zatrzymałem. Ogólnie wiem, że można to łatwo pokazać korzystając z nierówności Jensena, ale chcę inaczej.
26 sie 21:06
PW: Nie pójdzie dalej, bo się dziabłeś we wzorze na sumę cosinusów. a2R=sinα b2R=sinβ c2R=sinγ (twierdzenie sinusów). Dodać stronami i skorzystać z nierówności trójkąta: dwa boki muszą być w sumie większe niż trzeci (ten najdłuższy), a dla ostrokątnego lub prostokątnego jest on co najmniej równy 2R.; to kończy dowód (licznik co najmniej równy 4R, mianownik 2R). Raczej nie da się rozwiązać zadania o trójkącie bez mówienia o trójkącie.
26 sie 22:25
PW: Odwołuję to co napisałem. nie chciało mi się napisać wszystkich nierówności i sam się fatalnie dziabnąłem. Jutro napiszę poprawne rozwiazanie.
26 sie 22:59
26 sie 23:19
PW:
27 sie 02:36
Timmy: up
27 sie 14:38
PW: Niech miary kątów trójkąta spełniają nierówność A<B<C<π2, wówczas p2<A+B<3 p2−A<B<3 (1) π−A2<B+A2<π+A2. Badaną sumę s przekształcimy korzystając ze znanych wzorów i nierówności (1): s = sinA + sinB + sinC = sinA + sin B + sin(p−(A+B)) = sinA + sin B + 2sin(A+B)= sinA + 2 sin(B+A+B2) sin(B−A−B2) = sinA + 2 sin(B+A2) cos(−A2) = sinA + 2 sin(B+A2) cosA2. Funkcja sinus jest na (0,π) symetryczna względem prostej x = π2, więc z (1) wynika, że 1>sin(B+A2)>sin(π2A2), a więc s > sinA + 2 sin(π2A2) cos(A2 = sinA + 2 cos A2 cos A2 = 2 sin A2 cos A2 + 2 (1 − sin2 A2) = 2 − 2 sin2 A2 + 2 sin A2 cos A2 = 2+ 2 (cos A2 − sin A2) > 2, gdyż różnica w nawiasie jest dodatnia dla ostrych kątów A (rysunku nie umiem zrobić, ale opowiem: na jednym obrazku sinus i cosinus i widać, że przecinają się dopiero w π4). Takie niewinne, a dwa dni myślałem. Dopiero jak się czyta, to jest łatwe.
28 sie 17:23
AS: Dla trójkąta prostokątnego: sinA + sinB + sinC >=2 , C = 90o sinA + sinB + sin90o >= 2 sinA + sinB + 1 >= 2 sinA + sinB >= 1 Ponieważ w trójkącie prostokątnym mamy sinA = a/c , sinB = sin(90 − A) = cosA = b/c mamy a/c + b/c >= 1 a + b >= c co kończy dowód
28 sie 18:26
Eta:
28 sie 18:28
PW: Denerwuje mnie ten edytor, a dopiero zacząłem, więc widzę błędy. W niektórych miejscach mojego dowodu nierówności powinny być nieostre, a w ostatnim wierszu oszacowań po 2 + 2 ... powinien być jeszcze wyłączony sin A2 , który mi zżarło. Wyżej jeszcze jest p zamiast π, ale od nowa nie będę tego wypisywał.
28 sie 19:18
Timmy: k, dzięki.
28 sie 20:58